Od zwolnień nie ma odwrotu

Paweł Janas
25-05-2005, 00:00

Nie ma odwrotu od restrukturyzacji. Bez tego nie mamy szans w rywalizacji

z zagranicznymi koncernami

— twierdzi zarząd spółki.

PKN Orlen, największa polska spółka paliwowa, rozpoczęła wczoraj proces zwolnień grupowych, związany z planami likwidacji 12 regionalnych jednostek organizacyjnych (RJO). Proces ma objąć 500 osób. Około 180 nie musi się martwić. Znajdą zatrudnienie w tworzonych na miejsce RJO trzech centrach handlu detalicznego — w Lublinie, Katowicach i Poznaniu.

— Zlikwidowanych ma zostać około 320 regionalnych stanowisk pracy, głównie kierowniczych — twierdzi Andrzej Macenowicz, wiceprezes PKN Orlen.

Nie oznacza to jednak, że wszyscy pójdą na bruk.

— Dla części pracowników mamy propozycje pracy w spółkach zależnych: Orlen Oil, Budonaft i Trzebini. Można zostać np. ajentem stacji — dodaje wiceprezes.

Firma szacuje, że około 150 osób odejdzie z firmy m.in. w ramach programu dobrowolnych odejść.

Zarząd Orlenu nie widzi możliwości rezygnacji z planów. Jak podkreśla Wojciech Heydel, wiceprezes spółki, restrukturyzacja zatrudnienia ma na celu podniesienie efektywności zarządzania i obronę konkurencyjności. Utrzymująca się od kilku lat tendencja utraty rynku detalicznego w pierwszym kwartale jeszcze się pogłębiła. Dodatkowym efektem restrukturyzacji ma być około 27 mln zł oszczędności.

Proces nie przebiega bez zakłóceń. Cztery z siedmiu działających w spółce związków nie chce słyszeć o likwidacji RJO. W ubiegłym tygodniu wystosowały one list otwarty do prezesa Igora Chalupca, zapowiadając wszczęcie sporu zbiorowego. Rozmowy z zarządem nie przyniosły porozumienia. Następne spotkanie — 30 maja.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Od zwolnień nie ma odwrotu