Zostawaj w zdrowiu, droga Bożenko, a nie zapominaj, że nosisz moje nazwisko! — pisał do żony z okopów I wojny światowej radiotelegrafista Chodounsky w powieści Haszka.
Miał rację. Nazwisko, adres, PESEL, NIP, rysopis — wszystkie informacje pozwalające odróżnić obywatela od obywatela to niezwykle czułe dane osobowe podlegające szczególnej ochronie, a jednocześnie stanowiące cenny towar. Ten towar przekłada się na pieniądze, a dla jego zdobycia można się posunąć nawet do szantażu. Bo czymże innym jest żądanie operatorów telefonii komórkowych, aby niedoszły jeszcze abonent przy podpisywaniu umowy nie tylko przedstawił dwa dokumenty ze zdjęciem, podał nazwisko, adres i numery identyfikacyjne, ale jeszcze dawno nieaktualne adresy, rysopis, wizerunek, imiona i wiek dzieci? Jeśli nie poda, nie podpiszemy umowy. Nie wiemy, czy nie jesteś pan złodziej. Te dane są nam potrzebne do przyszłej windykacji i to nie nasza wina, że 130 tys. abonentów nie możemy znaleźć — rozkłada ręce operator GSM.
Danych osobowych strzeże prawo i Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO). Zazwyczaj do tej pory, jeśli GIODO uznał, że operatorzy czy jakikolwiek inny podmiot żądają zbyt wiele, sądy przyznawały mu rację, a żądający pokornie zawężali zakres wymagań. Pod koniec czerwca Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie znalazł furtkę, dzięki której zbierane dane już nie muszą być odpowiednie do celu, jaki przyświeca ich pozyskiwaniu.
— Prawo telekomunikacyjne jest nadrzędne wobec ustawy o ochronie danych osobowych — orzekła sędzia Anna Mierzejewska — a katalog informacji, jakich może domagać się operator, nie jest zamknięty. Co więcej — kontynuował sąd — wyraźną wolą ustawodawcy było tu rozszerzanie tego katalogu. A to może oznaczać, że jeśli operator, oprócz dotychczasowych informacji, zażąda nie tylko numeru buta, ale choćby numeru PIN do karty kredytowej, klient będzie musiał się podporządkować. Inaczej może sobie iść do konkurencji. A ona może chcieć jeszcze więcej.
Nadzieja leży w GIODO — że złoży od wyroku kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego.