Spadki w handlu posesyjnym
O ile wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się wzrostem indeksów, to już w handlu posesyjnym dominowały spadki. Indeks AHI spadł o 0,6%. Wszystko za sprawą źle przyjętych wyników kwartalnych IBM i Texas Instruments.
W II kwartale 2010 roku zysk IBM wzrósł do 3,4 mld dol. (2,61 dol. zysku na
akcję) z 3,1 mld dol. (2,32 dol.) rok wcześniej. Był to wynik powyżej rynkowych
oczekiwań, mówiących o 2,58 dol. zysku na jedną akcję. Przychody w II kwartale
wzrosły o 2% do 23,7 mld dol. i były o 470 mln dol. niższe od prognoz. W opinii
spółki negatywny wpływ na przychody miała sytuacja na rynku walutowym. To
tłumaczenie nie zadowoliło jednak inwestorów. W handlu posesyjnym akcje IBM
potaniały o 4,3%.
Mocny spadek w handlu posesyjnym zaliczyły także akcje
Texas Instrument. To również była reakcja na niższe od zakładanych przychody. W
II kwartale wyniosły one 3,5 mld dol., wobec prognozowanych 3,52 mld dol. W tym
okresie spółka zarobiła 769 mln dol., czyli 62 centy na jedną akcję. To wynik
zgodny z oczekiwaniami.
Azja idzie własną ścieżką
Azjatyckie giełdy w większości zbagatelizowały wyprzedaż akcji IBM i Texas
Instruments w handlu posesyjnym. Wzrostom przewodziła giełda w Szanghaju.
Impulsem do kupna akcji były oczekiwania, że słabsze od prognoz dane o wzroście
gospodarczym w Chinach w II kwartale (zostały one opublikowane w poprzednim
tygodniu), w zestawieniu z europejskim kryzysem fiskalnym i ostatnimi gorszymi
danymi ze Stanów Zjednoczonych, mogą wywołać obawy o wyniki chińskiej gospodarki
w drugim półroczu, co będzie prowadzić do rezygnacji z dalszego zaostrzania
polityki monetarnej. Szczególnie, że w czerwcu inflacja CPI nieoczekiwanie
spadła do 2,9% z 3,1% R/R, podczas gdy prognozowano jej wzrost do 3,3%
R/R.
Wzrosty nie stały się natomiast udziałem tokijskiej giełdy. Wracający po
długim weekendzie japońscy inwestorzy sprzedawali akcje. Wciąż jednym z głównych
powodów do przeceny jest mocny jen, szkodzący tamtejszym eksporterom.
Azja ważniejsza niż IBM
Przewaga rosnących azjatyckich giełd ograniczy wpływ wyników IBM i Texas Instruments na zachowanie europejskich rynków akcji. Nie jest wykluczone, że rozpoczną one sesje od wzrostów. Rozstrzygające dla ich losów będą publikowane dziś przed sesją na Wall Street wyniki spółek. Wśród nich przede wszystkim wyniki Bank of New York (prognoza: 0,57 dol.), Goldman Sachs (prognoza: 2,33 dol.), Johnson&Johnson (prognoza: 1,22 dol.) oraz PepsiCo (prognoza: 1,09 dol.). Duży wpływ będą też mieć dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. O godzinie 14:30 inwestorzy poznają czerwcowe dane nt. pozwoleń na budowę domów (prognoza: 570 tys.) oraz rozpoczętych budów (prognoza: 580 tys.). Po tym jak publikowany wczoraj indeks NAHB nieoczekiwanie spadł do 14 pkt., wyznaczając 15 miesięczne minimum, rynek może się obawiać gorszych danych.
Nie tylko nastroje
Nastroje na rynkach akcji mogą się okazać kluczowe dla notowań EUR/USD. Dobre będą preferować euro. Słabe dolara. Nie będzie to jedyny czynnik. Po tym jak wczoraj agencja Moody's Investors Service obniżyła rating Irlandii, uwaga rynku walutowego powinna też koncentrować się na aukcji irlandzkiego długu. Wartość oferty to 1,0-1,5 mld EUR. Nie będzie problemu z jej uplasowaniem. Gdyby zastosować analogię do zeszłotygodniowej obniżki ratingu dla Portugalii i późniejszej aukcji tamtejszego długu, to można nawet postawić tezę, że sprzedaż irlandzkich obligacji wpłynie na poprawę nastrojów.
Wtorkowe kalendarium
We wtorkowym kalendarium, obok danych z rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych, jest także zaplanowana publikacja czerwcowych danych o bilansie handlu zagranicznego Szwajcarii, czerwcowe dane o podaży pieniądza na Wyspach oraz posiedzenie Banku Kanady. Większych emocji może dostarczyć tylko to ostatnie wydarzenie. Rynek oczekuje podwyżki stóp o 25 punktów bazowych do 0,75%. Gdyby tak się stało, to będzie to druga podwyżka w tym roku. Pierwsza, również o 25 punktów, miała miejsce na czerwcowym posiedzeniu.
Marcin R. Kiepas
X-Trade Brokers Dom Maklerski