W czwartek główne indeksy giełdy nowojorskiej wyhamowały dwudniowe odbicie. Na półmetku handlu S&P500 oraz Dow Jones spadają o mniej niż 0,1 proc., a Nasdaq utrzymuje się na 0,4-procentowym plusie. Inwestorzy bez entuzjazmu przyjęli dane o dynamice wzrostu gospodarczego w USA. W drugim kwartale PKB wzrósł o 2,3 proc., co wypadło nieco poniżej oczekiwań, jednak zrewidowano ujemny odczyt dynamiki za pierwsze trzy miesiące roku, podnosząc go do 0,6 proc. Tymczasem po zakończonym w środę posiedzeniu władz monetarnych ich członkowie przyznali, że są zadowoleni z poprawy sytuacji na rynku pracy.
- Obserwujemy wyhamowanie dynamiki rynku. Rynek obstawia podwyżkę stóp przed końcem roku. To się nie zmieniło – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Kevin Caron, strateg rynkowy banku Stifel Nicolaus.
Lekkie zwyżki notowano także w Europie. Frankfurcki DAX poszedł do góry o 0,4 proc., a paryski CAC40 zwyżkował o 0,6 proc. Na półprocentowym minusie sesję zamknął jednak warszawski WIG. W czwartek wyniki podaje równo co dziesiąta spośród 500 spółek uwzględnionych w indeksie S&P500. Spośród emitentów, którzy do tej pory opublikowali raporty, blisko trzy czwarte pokazało wyższe zyski od prognoz. Analitycy spodziewają się, że zyski spółek spadły w zakończonym kwartale o 4 proc.
