Odbicie za oceanem traci na sile

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2016-01-25 20:05

Notowania na giełdzie nowojorskiej oddają w poniedziałek część wcześniejszych zysków, po tym jak tanieć zaczęła ropa.

Wyhamowanie odbicia na rynku ropy (notowania odmiany brent tanieją o 1,3 proc.) nie pozwoliło w poniedziałek na kontynuację zwyżek na giełdzie nowojorskiej. Tuz za półmetkiem handlu S&P500 spada o 0,4 proc., a Dow Jones i Nasdaq zniżkują po 0,2 proc. Amerykański rynek akcji jest na najlepszej drodze, aby cały miesiąc zakończyć najgorszym styczniowym wynikiem od 2009 r., a prawdopodobieństwo marcowej podwyżki stóp procentowych Fedu, wynikające z notowań na rynku instrumentów pochodnych, spadło do zaledwie jednej czwartej.

- Podobnie jak od dłuższego czasu największy wpływ na indeksy ma ropa. Mieliśmy informację o znaczącej transakcji przejęcia, a inwestorzy tylko wzruszyli ramionami – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga David Donabedian, główny zarządzający Atlantic Trust Private Wealth Management.

Odbicie wyhamowało także na parkietach europejskich. Frankfurcki DAX stracił w poniedziałek 0,3 proc., a paryski CAC40, który w ubiegłym tygodniu odbijał się z 12-miesięcznego minimum, cofnął się o 0,6 proc. Tymczasem za oceanem przyspiesza sezon wyników kwartalnych. W tym tygodniu raporty opublikuje więcej niż co czwarta spółka z indeksu S&P500, w tym tacy giganci jak Procter & Gamble, 3M, Apple, Boeing oraz Facebook. W zakończonym kwartale zyski spółek z S&P500 spadły o 6,3 proc., wynika z prognoz analityków.

Bloomberg