Odetchnąć pełną piersią

Sejmik województwa małopolskiego przyjął uchwałę antysmogową. Nad podobnymi pracują już samorządy Mazowsza i Śląska

Ostatnie działania gmin w związku z kiepską jakością powietrza miały charakter doraźny. Teraz samorządy wytaczają mocniejsze działa. Tyle że na efekty trzeba będzie poczekać. 23 stycznia 2017 r. uchwałę, która ma pomóc poprawić jakość powietrza, przyjął sejmik małopolski. Jako pierwszy przyjął regulacje dla całego województwa. Wcześniej, w styczniu 2016 r., podobne przepisy uchwalił dla samego Krakowa. Nowa uchwała, która wejdzie w życie 1 lipca 2017 r., zakazuje korzystania z paliw niskiej jakości, czyli mułów i flotów węglowych, a także z biomasy o wilgotności ponad 20 proc. Stare kotły muszą być wymienione do 2023 r. Nie zakazano korzystania z instalacji spalających paliwa stałe, ale wprowadzono pewne ograniczenia. W nowych budynkach w Małopolsce od lipca 2017 r. trzeba będzie montować kotły grzewcze piątej generacji, a do stycznia 2023 r. mają być wymienione wszystkie stare piece poza tymi klasy 3 i 4, dla których przewidziano 10-letni okres przejściowy — do końca 2026 r. Sprawność cieplna kominków ma wynosić 80 proc., ale nie trzeba będzie ich wymieniać, wystarczy zamontować urządzenia redukujące emisję, np. elektrofiltry.

Zobacz więcej

585 mln zł Tyle przeznaczono w woj. małopolskim na ograniczenie emisji powierzchniowej w latach 2013-15. Udało się za to m.in. zlikwidować ponad 10 tys. kotłów na paliwa stałe — podaje urząd marszałkowski. Fot. Grzegorz Kawecki

Nie tylko piece

Dr inż. Marek Bogacki z Katedry Kształtowania i Ochrony Środowiska Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie od 27 lat bada jakość powietrza. Uważa, że wszelkie działania zmierzające do ograniczenia emisji w mniejszym lub większym stopniu służą poprawie jakości powietrza. Pojawia się jednak pytanie, jak osiągnąć optymalny efekt przy określonych nakładach finansowych. Przecież, jeśli dzięki np. wymianie pozaklasowych pieców węglowych na kotły 5 klasy uda się ograniczyć emisję z palenisk domowych minimum o połowę, to nie ma gwarancji, że w niekorzystnych warunkach meteorologicznych dopuszczalne stężenia pyłu zawieszonego w powietrzu i tak nie będą przekroczone. — Problem jakości powietrza jest znacznie bardziej złożony niż palenie w starych piecach słabej jakości paliwem. Są dni, gdy także latem, kiedy nikt nie używa pieców, stężenia zanieczyszczeń znacznie przekraczają wartości dopuszczalne. Badaliśmy, na przykład, poziom zanieczyszczeń powietrza w alei Krasińskiego w Krakowie. Okazało się, że udział pyłu wtórnie unoszonego z jezdni w kształtowaniu jakości powietrza w pobliżu dróg może stanowić nawet 50 proc. w lecie i 20 proc. w zimie. Pomogłoby zwyczajne mycie ulic i chodników — opowiada Marek Bogacki. Oprócz uchwały antysmogowej sejmik uchwalił także zmiany w „Programie ochrony powietrza dla województwa małopolskiego”. Wpisano tam wiele działań, które mają ograniczyć zanieczyszczenie powietrza w regionie. Uchwała dotycząca jakości paliw i efektywności instalacji to element długookresowego planu ograniczenia użytkowania instalacji na paliwo stałe. Do 2019 r. zakłada się wymianę 226-243 tys. instalacji i kolejnych 259- 297 tys. w latach 2020-23. Koszty tego przedsięwzięcia na najbliższe siedem lat oszacowano na ponad 3,9 mld zł dla strefy małopolskiej, 105 mln zł dla Krakowa i niecałe 36 mln dla Tarnowa. Zaplanowano także rozbudowę sieci gazowych, co oszacowano na 8 mln zł w Tarnowie i prawie 395 mln zł w strefie małopolskiej do 2023 r. Przewidziano także mycie, remonty i poprawę stanu dróg, aby zapobiegać wtórnej emisji zanieczyszczeń (w ramach zadań własnych mają to robić zarządcy dróg). Pieniądze na wszystkie zaplanowane działania mają pochodzić z różnych źródeł, w tym z Regionalnego Programu Operacyjnego, budżetów gmin, wsparcia wojewódzkiego i narodowego funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej.

Gra zespołowa

Marek Bogacki zwraca uwagę, że nie wszystko jednak zależy od władz regionu.

— Jeśli nawet w Małopolsce uda się znacznie poprawić jakość powietrza, a na Śląsku nie wprowadzi się podobnych działań naprawczych, to zanieczyszczenia będą napływały również na teren województwa małopolskiego — zaznacza Marek Bogacki. Dlatego dobrą wiadomością dla mieszkańców Małopolski jest to, że projekt uchwały antysmogowej przygotował również sejmik śląski. Dzisiaj mija termin zgłaszania do niego uwag. Prace nad podobną uchwałą trwają również na Mazowszu. Marszałek Adam Struzik zapewnił, że zostanie przyjęta w tym roku. Wszystko to może być jednak za mało.

— Oczywiście należy zachęcać i tworzyć obywatelom możliwości przechodzenia na przyjaźniejsze środowisku piece na paliwa stałe, ale jedynym, jak się wydaje, skutecznym rozwiązaniem, które powinno być zastosowane systemowo w całej Polsce, jest obniżenie ceny gazu, aby stała się konkurencyjna w stosunku do węgla. Warto się także przyjrzeć emisjom przemysłowym, których wielkość wydaje się mocno niedoszacowana. O tym, czy działania samorządu małopolskiego przyniosą pożądane efekty, będziemy mogli się przekonać za rok — w kolejnym sezonie grzewczym — mówi Marek Bogacki. Najważniejsze jednak, jego zdaniem, aby problem rozwiązywać kompleksowo. Bo za 5-10 lat może się okazać, że w skali kraju wydano miliardy zł, ale jakość powietrza poprawiła się tylko nieznacznie. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Odetchnąć pełną piersią