Odmienne spojrzenia Ferro i Armatury

ANP
opublikowano: 05-08-2009, 00:00

Mocno wchodzimy na Wschód, bo jest prorozwojowy — mówi producent baterii. W taką bryndzę? — dziwi się konkurent z GPW.

Mocno wchodzimy na Wschód, bo jest prorozwojowy — mówi producent baterii. W taką bryndzę? — dziwi się konkurent z GPW.

Jak zdynamizować sprzedaż? Nad taką kwestią pochylił się zarząd Ferro, polskiego producenta z branży sanitarnej, Gazeli Biznesu Anno Domini 2007 i 2008 r. I doszedł do wniosku, że poza Polską — głównie na Wschodzie.

— Powołaliśmy spółkę Ferro International, która zajmie się sprzedażą na Ukrainę, Białoruś do Kazachstanu, Gruzji i Rosji. Wschód jest prorozwojowy i chcemy na tych rynkach mocniej zaistnieć — mówi Zbigniew Gonsior, wiceprezes Ferro ze Skawiny.

Optymizmu nie podziela giełdowa Armatura Kraków, konkurent Ferro.

— Wszyscy wiedzą, że na Wschodzie jest teraz bryndza i producenci armatury mają kłopoty. Życzę Ferro powodzenia — mówi Konrad Hernik, prezes Armatury Kraków.

Jego zdaniem, Armatura notuje większą dynamikę w kraju niż zagranicą.

— Udział eksportu jest nieco niższy niż w tym samym okresie w 2008 r. Słabo jest na ścianie wschodniej, zwłaszcza na Ukrainie — dodaje Konrad Hernik.

Na razie Ferro najwięcej eksportuje do Francji i na Bałkany. W 2008 r. przychody firmy wyniosły 140 mln zł, w tym eksport przyniósł 15 proc. Zysk sięgnął 13 mln zł. Wiceprezes nie ujawnia prognoz, ale zapewnia, że pierwsze półrocze było lepsze pod względem obrotów od tego samego okresu w 2008 r.

Ferro przyznaje, że branża odczuwa spowolnienie gospodarcze. Zwłaszcza że wciąż widać zahamowanie inwestycji u deweloperów. Mimo to ceny wyrobów idą w górę.

— W naszej firmie spowolnienie nie przekłada się na spadek obrotów. W tym roku podnieśliśmy ceny o około 10 proc., podczas gdy niemieccy producenci nawet o 30- 40 proc. Przypuszczam, że na rynku ceny będą rosnąć — mówi wiceprezes Ferro.

Armatura podniosła ceny średnio o 7,5 proc.

— Częściowo importujemy komponenty i nie mieliśmy takiej presji jak inni producenci. Wszyscy importerzy odczuli wzrost kursów walut i tym samym kosztów pod koniec roku nawet o 60 proc. — tłumaczy Konrad Hernik.

Według szacunków branży, Ferro ma około 20 proc. krajowego rynku baterii. Firma wytwarza produkty w wybudowanej kilka lat temu fabryce w Chinach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu