Odroczenie wyroku sądu uczyniło z Polisy gwiazdę

Tomasz Furman
opublikowano: 2000-01-20 00:00

Odroczenie wyroku sądu uczyniło z Polisy gwiazdę

Po raz kolejny znaczące spadki na giełdach światowych miały największy wpływ na kurs akcji notowanych na warszawskim parkiecie. Obawy związane z nasileniem inflacji po wzroście cen ropy naftowej oraz możliwość podwyżki stóp procentowych za oceanem i w Wielkiej Brytanii wywołały zniżki niemal wszystkich indeksów głównych giełd światowych. Przy takich nastrojach również fixing na polskim parkiecie musiał zaowocować większą skłonnością do sprzedaży niż do nabywania nowych pakietów akcji.

EFEKTEM znacznej przewagi podaży był spadek wszystkich indeksów giełdowych. Najwięcej na wartości straciły spółki reprezentujące sektor spożywczy i budownictwo oraz Narodowe Fundusze Inwestycyjne. Nerwowa reakcja inwestorów spowodowała spadek wartości rynkowej przeszło 80 proc. spółek. Nie przeszkodziło to jednak im na dokonywanie zakupów podczas dogrywki. W jej trakcie dało się już zauważyć przewagę strony popytowej rynku, co później przeniosło się na notowania ciągłe.

GWIAZDĄ wczorajszych notowań była niewątpliwie Polisa. Jej kurs w ciągu ostatnich paru sesji uległ znacznemu obniżeniu. Wczoraj sąd gospodarczy miał podjąć decyzję w sprawie ogłoszenia upadłości. Stąd też mogła wydawać się zdrową reakcja inwestorów, którzy przyczynili się do drugiego z rzędu 15-proc. spadku akcji warszawskiego towarzystwa ubezpieczeniowego. Jednak wraz z pojawieniem się informacji o bezterminowym przesunięciu rozprawy część osób ruszyła do masowego składania zleceń kupna. W ten sposób wywindowano kurs Polisy przeszło o 48 proc. do 1,07 zł na zamknięciu notowań ciągłych. Obecne zakupy akcji towarzystwa trudno nazwać inwestycjami. Zarząd spółki mami rynek coraz nowszymi informacjami na temat pozyskania inwestora strategicznego. Lecz tak naprawdę chyba już nikt w to nie wierzy, a obecne wzrosty można nazwać jedynie czysto spekulacyjnymi.

W NAJBLIŻSZYM czasie pozytywny wpływ na rynek powinny nadal mieć inwestycje dokonywane przez fundusze emerytalne. Będą one dysponować przez okres co najmniej kilkunastu lat znacznymi kwotami, które w dużej mierze mogą trafić na parkiet. To z kolei musi przyczynić się do ograniczenia płynności na niektórych walorach, szczególnie spółek o największej kapitalizacji. Przy braku napływu na GPW nowych emitentów i instrumentów może to spowodować znaczne skurczenie się obrotów.