Z szacunków firmy deweloperskiej HREIT, opracowanych na podstawie danych Biura Informacji Kredytowej (BIK), wynika, że popyt na kredyty mieszkaniowe jest o 90 proc. większy niż w rekordowo słabym sierpniu 2022 r.
– Jest to zasługą nowych zaleceń, wydawanych przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz zbliżających się programów rządowych. Swoje dołożyły też spadek oprocentowania kredytów i dobre dane z rynku pracy. Jak podaje BIK, w marcu 2023 r. liczba złożonych wniosków kredytowych wzrosła o prawie 17 proc. względem lutego. O 4 proc. poszła też w górę kwota, o którą przeciętnie wnioskowano – mówi Bartosz Turek, główny analityk HREIT.
Zwraca jednocześnie uwagę, że popyt na kredyty poprawia się od siedmiu miesięcy.
– Od września 2022 r. odbudowywał się niespiesznie, natomiast od lutego 2023 r. jesteśmy świadkami zaskakująco mocnej poprawy – dodaje Bartosz Turek.
Fala zainteresowania

Analitycy zapewniają, że liczba osób, które w ostatnich miesiącach wstrzymywały się z zakupem nieruchomości, jest pokaźna.
– Tylko w 2022 r. grono osób, które ze względu na zakręcone kurki z kredytami nie otrzymały finansowania, można szacować na 80-100 tys. Dziś, gdy kurki te zdają się być odkręcane, wiele osób może skorzystać z okazji i zdecydować się w końcu na realizację odroczonych zakupów – tłumaczy Bartosz Turek.
O odradzającym się popycie mówią także przedstawiciele spółek, zrzeszonych w Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF).
– Program Bezpieczny kredyt 2 proc. ma zacząć działać od lipca 2023 r., jednak nasi eksperci już teraz odpowiadają na setki pytań od osób, które planują skorzystać z dopłat oferowanych w ramach tego wsparcia. Wydaje się więc, że sytuacja na rynku stopniowo będzie się poprawiać – prognozuje Bartosz Kwieciński, prezes Expander Advisors.
Także z najnowszych danych firmy Credipass wynika, że kalendarze pośredników finansowych wypełniają się terminami spotkań z klientami.
Większy ruch pojawił się również w biurach agentów nieruchomości.
Aż 77 proc. pośredników Metrohouse uważa, że zapowiedź programu Bezpieczny kredyt 2 proc. zwiększyła zainteresowanie potencjalnych kupujących.
Co więcej, co trzeci badany z tej firmy twierdzi, że ożywienie jest znaczące.
Potwierdzają to dane, z których wynika, że marcu 2023 r. liczba nowych klientów firmy Metrohouse zainteresowanych zakupem nieruchomości była o 31 proc. wyższa niż w miesiąc wcześniej.
Realny wpływ pod znakiem zapytania
Choć zainteresowanie kredytami rośnie, eksperci zastanawiają się w jakim stopniu przełoży się ono na liczbę sprzedanych lokali w najbliższych miesiącach.
– Dziś mamy do czynienia ze zagregowanym popytem po ponad roku zamrożenia rynku kredytów i nieruchomości. Co więcej, część klientów jest przekonana, że Bezpieczny kredyt 2 proc. to rozwiązanie dla osób, które nie mają mieszkania i otrzymają kredyt z automatu. Bez potrzeby wcześniejszego zbadania zdolności kredytowej i spełnienia innych wymogów polityki kredytowej banków. Nie biorą także pod uwagę faktu, że specjalna dopłata możliwa jest przez okres 10 lat i nakłada na nich liczne ograniczenia przez ten czas – zauważa Andrzej Łukaszewski, ekspert finansowy Credipass.
Dla wielu potencjalnych kredytobiorców zaskoczeniem jest często także to, że w rzeczywistości koszt preferencyjnego finansowania wyniesie więcej niż 2 proc. Zgodnie z projektem ustawy, do oprocentowania trzeba będzie dodać marżę banku, poza tym, sam kredyt ma być spłacany w ratach malejących. Ostateczną wysokość raty będzie więc można poznać dopiero po zapoznaniu się z finalną treścią ustawy.
