Odwilż w kredytach

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2023-04-10 20:00
zaktualizowano: 2023-04-09 20:00

Agenci nieruchomości, doradcy finansowi i deweloperzy są zgodni: rośnie ruch na rynku kredytów hipotecznych. Pytanie tylko, w jakim stopniu przełoży się on na transakcje.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • o ile w ostatnich miesiącach wzrosło zapotrzebowanie na kredyty hipoteczne
  • jaki obecne zainteresowanie zakupem mieszkań oceniają agenci nieruchomości
  • czego o programie Bezpieczny kredyt 2 proc. często nie wiedzą potencjalni nabywcy
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Z szacunków firmy deweloperskiej HREIT, opracowanych na podstawie danych Biura Informacji Kredytowej (BIK), wynika, że popyt na kredyty mieszkaniowe jest o 90 proc. większy niż w rekordowo słabym sierpniu 2022 r.

– Jest to zasługą nowych zaleceń, wydawanych przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz zbliżających się programów rządowych. Swoje dołożyły też spadek oprocentowania kredytów i dobre dane z rynku pracy. Jak podaje BIK, w marcu 2023 r. liczba złożonych wniosków kredytowych wzrosła o prawie 17 proc. względem lutego. O 4 proc. poszła też w górę kwota, o którą przeciętnie wnioskowano – mówi Bartosz Turek, główny analityk HREIT.

Zwraca jednocześnie uwagę, że popyt na kredyty poprawia się od siedmiu miesięcy.

– Od września 2022 r. odbudowywał się niespiesznie, natomiast od lutego 2023 r. jesteśmy świadkami zaskakująco mocnej poprawy – dodaje Bartosz Turek.

Fala zainteresowania

Coraz dłuższa kolejka po finansowanie
Coraz dłuższa kolejka po finansowanie
W marcu 2023 r. liczba osób, wnioskujących o kredyty mieszkaniowe była o 16,8 proc. większa niż w lutym i aż o 67,6 proc. większa niż w styczniu - podaje BIK.
fot. Marek Wiśniewski, Puls Biznesu

Analitycy zapewniają, że liczba osób, które w ostatnich miesiącach wstrzymywały się z zakupem nieruchomości, jest pokaźna.

– Tylko w 2022 r. grono osób, które ze względu na zakręcone kurki z kredytami nie otrzymały finansowania, można szacować na 80-100 tys. Dziś, gdy kurki te zdają się być odkręcane, wiele osób może skorzystać z okazji i zdecydować się w końcu na realizację odroczonych zakupów – tłumaczy Bartosz Turek.

O odradzającym się popycie mówią także przedstawiciele spółek, zrzeszonych w Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF).

– Program Bezpieczny kredyt 2 proc. ma zacząć działać od lipca 2023 r., jednak nasi eksperci już teraz odpowiadają na setki pytań od osób, które planują skorzystać z dopłat oferowanych w ramach tego wsparcia. Wydaje się więc, że sytuacja na rynku stopniowo będzie się poprawiać – prognozuje Bartosz Kwieciński, prezes Expander Advisors.

Także z najnowszych danych firmy Credipass wynika, że kalendarze pośredników finansowych wypełniają się terminami spotkań z klientami.

Większy ruch pojawił się również w biurach agentów nieruchomości.

Aż 77 proc. pośredników Metrohouse uważa, że zapowiedź programu Bezpieczny kredyt 2 proc. zwiększyła zainteresowanie potencjalnych kupujących.

Co więcej, co trzeci badany z tej firmy twierdzi, że ożywienie jest znaczące.

Potwierdzają to dane, z których wynika, że marcu 2023 r. liczba nowych klientów firmy Metrohouse zainteresowanych zakupem nieruchomości była o 31 proc. wyższa niż w miesiąc wcześniej.

Realny wpływ pod znakiem zapytania

Choć zainteresowanie kredytami rośnie, eksperci zastanawiają się w jakim stopniu przełoży się ono na liczbę sprzedanych lokali w najbliższych miesiącach.

– Dziś mamy do czynienia ze zagregowanym popytem po ponad roku zamrożenia rynku kredytów i nieruchomości. Co więcej, część klientów jest przekonana, że Bezpieczny kredyt 2 proc. to rozwiązanie dla osób, które nie mają mieszkania i otrzymają kredyt z automatu. Bez potrzeby wcześniejszego zbadania zdolności kredytowej i spełnienia innych wymogów polityki kredytowej banków. Nie biorą także pod uwagę faktu, że specjalna dopłata możliwa jest przez okres 10 lat i nakłada na nich liczne ograniczenia przez ten czas – zauważa Andrzej Łukaszewski, ekspert finansowy Credipass.

Dla wielu potencjalnych kredytobiorców zaskoczeniem jest często także to, że w rzeczywistości koszt preferencyjnego finansowania wyniesie więcej niż 2 proc. Zgodnie z projektem ustawy, do oprocentowania trzeba będzie dodać marżę banku, poza tym, sam kredyt ma być spłacany w ratach malejących. Ostateczną wysokość raty będzie więc można poznać dopiero po zapoznaniu się z finalną treścią ustawy.

Możesz zainteresować się również: