Odzieżowe spółki w centrum uwagi

KNS
opublikowano: 2009-05-21 14:10

Gwiazdami czwartkowej sesji ponownie były spółki z sektora odzieżowego. Inwestorów nie martwi ich kondycja finansowa.

Do wczoraj prawdziwą perełką było Monnari. Chociaż zarząd spółki kierowanej przez Marka Banasiaka chce upadłości i w dalszym ciągu szuka inwestora, na papierach spółki w ciągu ostatnich trzech dni można było zarobić już ponad 90 proc. Dziś dotyka je korekta.

Mocno zyskują również pozostałe łódzkie spółki odzieżowe. O kilkanaście procent zyskuje również łódzki Redan, którego emisję akcji obejmie Sylwester Cacek. 

Nieco mniej rośnie Gino Rossi, Bytom. Najsłabiej zaś LPP. Jak spekuluje „Parkiet”, spółka posiadająca już w swoim portfelu marki Reserved, Cropp i House mogłaby się zainteresować jest przejęciem Diverse.

- Wzrosty mają jednak charakter spekulacyjny i zyskuje prawie cała branża, chociaż w dużej części na celowniku inwestorów znalazy się spółki małe, które w obliczu swoich problemów mogłyby np. uzyskać porozumienie z bankami ws. posiadanego długu. Rynek spekuluje także o możliwych przejęciach lub przynajmniej większym zaangażowaniu inwestorów branżowych czy finansowych. Na chwilę obecną wyceny wielu spółek znalazły się pod presją ich fundamentalnych kłopotów. Duży spadek popytu, wynikające z tego problemy z płynnością, a dodatkowo rosnące koszty czynszów w galeriach handlowych i zakupu importowanych surowców powodują, że wiele z nich zaczyna popadać w poważne kłopoty. Może więc być to dobry moment do przejęć dla inwestorów branżowych, którzy zachowali rozsądny poziom zadłużenia oraz rozważną politykę kosztową. Zainteresowanie Monnari zapewne wiąże się z tym, że zarząd tej grupy wprost mówił, iż szuka inwestora a prezes jest w stanie podzielić się władzą. Z kolei wzrosty Próchnika łączą się zapewne z pojawieniem się Rafała Baura w akcjonariacie spółki, co rynek najwyraźniej odebrał pozytywnie – mówi Bartosz Arenin, analityk DM PKO BP.