Odzieżówka pokochała sport

  • Alina Treptow
opublikowano: 22-03-2016, 22:00

Polacy ćwiczą w pocie czoła, a sportowe marki ubrań i obuwia szybko nabierają masy. Producentom dzianin też rośnie muskulatura

Odzież sportowa przestaje być niszą i staje się coraz większym kawałkiem sektorowego tortu. Potwierdza to sukces OTCF, właściciela marki 4F. Niemal co trzeci narciarz nosi kurtkę z logo polskiej firmy, a przychody grupy, założonej przez Igora Klaję, urosły już do 400 mln zł rocznie. Marka 4f, której szyld widnieje już na 167 sklepach, jest też dostępna poza granicami — poprzez sprzedaż hurtową i 600 sklepów multibrandowych.

— W 2016 r. otworzymy 15 nowych sklepów — w Czechach, Serbii, na Łotwie, Słowacji i w Rumunii. Pod koniec marca ruszy sprzedaż w pierwszym zagranicznym salonie marki 4F w Rydze — zapowiada Wojciech Mikulski, członek zarządu OTCF.

Grupa jest bezkonkuren- cyjnym liderem w segmencie odzieży sportowej, ale duże sieci odzieżowe, takie jak H&Mczy polskie LPP, również nie dają za wygraną.

— W sezonie wiosna — lato 2015 wzbogaciliśmy kolekcje naszych marek o linie odzieży sportowej. W Reserved to „be Active”, w Mohito „Athleisure”, w Sinsayu „Run & Fun”, a w House’ie „Fitness”, którą ostatnio rozszerzyliśmy o odzież dla osób ćwiczących yogę. Ten segment ma bardzo duży potencjał, dlatego rozwijamy go na stałe. Rośnie liczba osób uprawiających sport, a do sportowego świata wkroczyła moda — wyjaśnia Marta Chlewicka, rzeczniczka LPP. Część producentów odzieży sportowej specjalizuje się w produkcji pod marką dystrybutora. Bardzo dobrze, zresztą nie tylko w kraju, radzą sobie też wytwórcy dzianin wykorzystywanych w tym segmencie.

— Ta część rynku radzi sobie ponadprzeciętnie. Motorem wzrostu jest moda na sport i zdrowy styl życia. Bardzo dobrze wiedzie się takimfirmom jak Jarmar Sport-Dzianiny z Pabianic czy Kolrex z Koluszek. Nie tylko dynamicznie się rozwijają, ale też inwestują w badania i rozwój — opracowują innowacyjne dzianiny dla sportowców amatorów i zawodowców — wyjaśnia Tadeusz Wawrzyniak, prezes Związku Pracodawców Przemysłu Odzieżowego i Tekstylnego. Marek Miodek, szef firmy Janmar Sport-Dzianiny, potwierdza, że z rynku wieją pomyślne wiatry.

— Ostatnie lata, w związku z coraz większą popularnością wszelakich sportów, należą do bardzo udanych. Rok do roku rośniemy z dynamiką 20-30 proc., również dzięki rynkom zagranicznym, które generują 70 proc. naszych przychodów — tłumaczy Marek Miodek.

Ostatni raport firmy badawczej PMR potwierdza, że przedsiębiorcy działający na tym rynku nie muszą martwić się o klientów. W 2015 r. rynek artykułów i odzieży sportowej wzrósł o 5,6 proc., do 7,3 mld zł. Oprócz mody na sport pomogły ożywienie gospodarcze i wzrost wydatków konsumenckich. Według analityków, rynek nadal będzie stabilnie rosnąć. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane