Propozycja premier kraju musi być jeszcze zaaprobowana przez parlament. Zdaniem Cristiny Fernandez (premier) jej decyzję należy rozpatrywać w kontekście nacjonalizacji banków w największych krajach świata. - My bierzemy je by chronić naszych emerytów i pracowników - powiedziała. Sytuacja niekoniecznie musi wyglądać właśnie tak. Rosną bowiem potrzeby pożyczkowe Argentyny (z 7 do 14 mld USD w przyszłym roku), a rząd nie ma dostępu do zagranicznego kapitału, od kiedy zawiesił obsługę obligacji o wartości 20 mld USD w 2001 r. Obecnie rentowność obligacji (25-letnich) sięga 24,7 proc. wobec 8,8 proc. przed rokiem. Rząd zapewnia, że utrzyma strukturę aktywów funduszy (60 proc. obligacji i 10 proc. akcji).
SYTUACJA NA GPW
Pierwszy raz od kilku dni wartość indeksu WIG20 była
na koniec sesji wyższa od wartości z otwarcia. Wprawdzie tylko o 9 punktów (0,5
proc.), ale zawsze jest to sesja wzrostowa. No i udało się to, co nie wyszło
dzień wcześniej, a więc utrzymać poranną zwyżkę do końca notowań. I to pomimo
przewagi sprzedających na światowych giełdach. Ale pamiętajmy, że po słabym
początku tygodnia GPW ma spory dystans do nadrobienia wobec giełd zachodnich. Co
ciekawe GPW oparła się nawet wyprzedaży złotego, choć największy spadek waluty
notowano już po zamknięciu notowań giełdowych. Wczoraj dobrze spisały się banki
(WIG Banki w górę o 3 proc.) i deweloperzy (plus 5,4 proc.). O 6 proc.
przeceniono KGHM (już tylko 26,3 PLN za akcję) i spółki medialne.
Obroty
podliczono na 1,9 mld PLN, podrożały akcje 154 spółek, potaniały 135.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
Dwukrotnie podczas wtorkowej sesji amerykańskie
indeksy zbliżały się do poziomów z poniedziałku, lecz za każdym razem podaż
hamowała zapał byków liczących na kontynuację wzrostów. Ostatecznie S&P 500
spadł o 3 proc., DJIA o 2,5 proc., a technologiczny NASDAQ o ponad 4 proc.
Wiadomością dnia było uruchomienie przez FED kolejnej linii ratunkowej - tym
razem obiektem zainteresowania będą niepłynne krótkoterminowe papiery komercyjne
znajdujące się w portfelach funduszy rynku pieniężnego. Wyniki spółki Apple za
III kw. znacznie przekroczyły prognozy analityków, lecz obawy o spadek sprzedaży
komputerów, iPhone'ów i iPod'ów w kolejnych kwartałach skłoniła inwestorów do
przeceny akcji spółki o 7 proc. W Azji japoński NIKKEI stracił aż 6,8 proc., a
inne giełdy leciały w dół od 3 do 7 proc. We wtorek Bank Kanady obniżył
główną stopę procentową o mniej niż oczekiwano (z 2,5 proc. do 2,25 proc.).
OBSERWUJ AKCJE
TVN - na początku bieżącego roku kurs spółki był
jednym z najbardziej odpornych na spadki, poziom 22 PLN za akcję długo bronił
się przed niedźwiedziami, ale w drugiej połowie roku inwestorzy zaczęli
sprzedawać akcje. Obecnie za jeden walor płaci się 13,10 PLN, a podaż nasiliła
się po wbiciu dołem z formacji trójkąta. Sygnał sprzedaży pojawił się na
wskaźniku MACD, gdy jedna akcja kosztowała ponad 17 PLN i z punktu widzenia
udziałowców TVN niestety okazał się skuteczny. Podobnie zachowuje się wskaźnik
stochastyczny, chociaż w tym przypadku zbliżyliśmy się do poziomów uznawanych za
rynek wyprzedany, lecz przy olbrzymiej wahliwości giełdowych notowań, nie jest
to dostateczny argument dla kupujących.
POINFORMOWALI PRZED SESJą
TF SKOK - Adam Meller zrezygnował z funkcji
prezesa spółki. Na tym stanowisku od 15 listopada zastąpi go Ewa
Bereśniewicz-Kozłowska, dotychczasowy członek zarządu.
KPPD - Zenon Wnuk,
wiceprezes spółki i jej główny księgowy złożył rezygnację z dniem 31 grudnia.
Zastąpi go Bożena Czerwińska-Lasak, obecnie dyrektor
finansowy.
Vistula&Wólczanka; Kruk - na 26 listopada zwołano NZWA
V&W, które ma wyrazić zgodę na przeprowadzenie fuzji z Krukiem.
eCard -
rada nadzorcza zawiesiła prezesa spółki w obowiązkach uznając, że doprowadził do
systematycznego pogarszania się płynności w spółce. Rada mianowała p.o. prezesa
Radosława Sosnowskiego, członka RN.
TIM - zrewidował prognozę wyników
finansowych na ten rok. Przychody mają wynieść 440 mln PLN, a zysk netto 18 mln
PLN.
Barlinek, Cersanit - rumuńska spółka Barlinka sprzedała rumuńskiej
spółce Cersanitu nieruchomość. Kwota transakcji to ok. 35,2 mln PLN.
Trakcja
Polska - spółka skorygowała prognozy na ten rok. Przychody mają wynieść 862 mln
PLN (spadek o 4 proc.), a zysk netto 58 mln PLN (wzrost o 14 proc.).
PROGNOZA GIEŁDOWA
Na rynki zagraniczne powróciły obawy o spowolnienie
gospodarcze. Co prawda udało się przywrócić zaufanie do rynku pieniężnego (nie
byle jakim kosztem), ale zamienić wodę w wino (widmo recesji w prosperity)
potrafił tylko jeden człowiek. Pamiętajmy, że jesteśmy w środku publikacji
wyników kwartalnych w USA, inwestorzy obserwują też bieżące dane makro
(spodziewają się spadku sprzedaży nowych i "używanych" domów w USA), więc nie
będzie łatwo zbudować dobre nastroje na giełdach.
Nie pozostaje nam nic
innego niż dostosować się do ponurego obrazu serwowanego przez rynki azjatyckie
i amerykańskie i życzyć sobie, by dzisiejszy spadek nie ustanowił nowego dna
bessy.
WALUTY
W nocy dolar kosztował 2,90 PLN, euro 2,70 PLN, a frank 2,47
PLN. Dramatyczna wyprzedaż złotego, którą obserwowaliśmy w nocy wbrew obiegowej
opinii nie wynikała wyłącznie z ucieczki zagranicznych inwestorów z Europy
Środkowo-Wschodniej za sprawą problemów Węgier i Ukrainy, lecz przede wszystkim
z zachowania kursu euro. Kurs pary eurodolar znalazł się poniżej kluczowego
wsparcia i za jedno euro płacono 1,28 USD - najmniej od końca 2006 r. Inwestorzy
instytucjonalni z Europy kupowali dolary, ponieważ stopy procentowe w strefie
euro mogą spaść w ciągu najbliższych 12 miesięcy o ponad 150 pkt., a FED
zapowiedział, że kolejny program pomocowy obejmie tym razem wykup komercyjnych
papierów wartościowych za ok. 600 mld USD.
SUROWCE
Rekordowe wzrosty ceny ropy z pierwszej połowy roku skłoniły
niektóre kraje bogate w zasoby surowcowe aspirujące do tytułu następcy USA na
stanowisku globalnej potęgi do decydowanego zwiększenia wydatków. Tak uczyniła
Rosja, Iran czy Wenezuela, lecz ich kalkulacje nie zakładały spadku przychodów o
ponad połowę i obecnie państwa te muszą szukać sposobów na podniesienie cen ropy
czy gazu. Jednym z takich pomysłów jest utworzenie kartelu eksporterów gazu na
wzór naftowego OPEC. Brak porozumienia w sprawie obniżek limitów produkcji oraz
duże wahania na rynku walutowym przekładają się na nerwowość inwestorów
handlujących kontraktami na ropę, złoto i miedź. Baryłka kosztowała rano 69 USD,
a uncja złota 760 USD.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
Łukasz Wróbel - giełdy zagraniczne, obserwuj
akcje, surowce, waluty;
Emil Szweda - wydarzenie dnia, sytuacja na GPW,
prognoza giełdowa poinformowali przed sesją. Open Finance