Nie lepsze są oczekiwania dotyczące liczby rozpoczętych budów domów - tych ma być 960 tys. - mniej o 9,9 proc. niż przed rokiem i zarazem najmniej od 17 lat. Trudno więc mówić o zatrzymaniu kryzysu w amerykańskich nieruchomościach, co - według Alana Greenspana, byłego prezesa Fed - miałoby być podstawą do poprawy sytuacji w sektorze finansowym i dalej w całej gospodarce amerykańskiej i światowej. Póki co perspektywy są niewesołe, źle ocenia je także Bank Japonii, który dziś rano zdecydował się na utrzymanie stóp na obecnym poziomie przestrzegając, że słaba koniunktura gospodarcza w Japonii utrzyma się przez jakiś czas.
SYTUACJA NA GPW
Mamy połowę sierpnia, a więc szczyt
sezonu urlopowego na rynkach finansowych zachodniej Europy. Ta moda na
sierpniowe wakacje dociera także do Polski, a efektem są sesje taka jak
wczorajsza - niewielka zmienność indeksów i skromne obroty, które na całym rynku
nie dobiły nawet do 800 mln PLN. W poniedziałek rynkowi ciążyły akcje spółek
paliwowych i KGHM, przyzwoicie zachował się natomiast sektor bankowy z PKO BP na
czele, którego papiery podrożały o 2,5 proc. O 4,8 proc. potaniały natomiast
akcje Biotonu na wiadomość o planowanym wycofaniu się Prokomu Investments z tej
spółki. Jeszcze mniej transakcji zobaczyliśmy przy spółkach małych i średnich -
obroty na mWIG to zaledwie 40 mln PLN. W poniedziałek podrożały akcje 114
spółek, podrożały 175. Przewaga obrotów przy papierach drożejących.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
W sektorze finansowym trudno
doszukać się w ostatnich tygodniach optymistycznych wiadomości i nie inaczej
rozpoczął się tydzień na Wall Street. Freddie Mac i Fannie Mae, które od
niedawna znajdują się w centrum zainteresowania inwestorów według amerykańskiego
rządu mogą nie poradzić sobie z obecnym kryzysem kredytowym, a wielomiliardowy
program pomocowy sprzed kilku dni pokryje jedynie ułamek ich strat. W związku z
tym konieczne będzie dokapitalizowanie spółki ze środków państwowych, co dla
aktualnych akcjonariuszy oznacza dotkliwą utratę wartości walorów aktywów. Nie
ma się więc co dziwić, że w poniedziałek chętnych do zakupów na nowojorskiej
giełdzie było jak na lekarstwo, a to właśnie banki i pożyczkodawcy hipoteczni
ciągnęli rynek w dół - DJIA i S&P 500 spadły o 1,5 proc. Podobnie wyglądała
sesja w Japonii, gdzie NIKKEI stracił na wartości 2,5 proc.
OBSERWUJ AKCJE
Bioton - kurs spółki spadł wczoraj o
4,8 proc. na wiadomość o wycofaniu się z niej głównego inwestora finansowego,
czyli Prokomu Investment. Mimo, że Ryszard Krauze przestaje już być uważany
przez "rynek" za inwestora, za którym warto podążać i mimo że o możliwości
takiego posunięcia PI mówiono już od jakiegoś czasu (ponieważ PI w ogóle zamyka
inwestycje w spółkach notowanych na GPW poszukując kapitału). Jeśli znajdzie się
ktoś, kto trzyma akcje Biotonu od dwóch lat wczorajszy spadek nie sprawi mu
większej różnicy, bo w tym czasie (od listopada 2006) Bioton potaniał już o 85
proc. (z 3PLN do 40 groszy). Warto natomiast zwrócić uwagę, że owe 40 groszy
stanowi jednak pewne wsparcie dla kursu, które broni się już od miesiąca. Możemy
mówić o pewnej konsolidacji kursu, bardzo poprawił się dzięki niej układ
wskaźników technicznych, co nie znaczy jeszcze, że zalecają one wejście w akcje
spółki. Do tego potrzebny byłby ruch w górę o bagatela 20-25 proc. i sforsowanie
średniej z ostatnich 50 sesji oraz oporu w okolicach 50 groszy.
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
Instal Kraków - zastawił
kilka nieruchomości na rzecz BRE Banku. Łączny wpis do hipoteki to 34,1 mln
PLN.
FON - ZUS wstrzymał egzekucję należności w związku z rozpoczęciem
terminowego opłacania składek przez spółkę.
Barlinek - złożył w KNF prospekt
emisyjny akcji serii L.
KGHM - rada nadzorcza przyjęła zarysy strategii
przygotowanej przez zarząd oczekując jej szczegółowych elementów w październiku.
We wrześniu RN ma też przyjąć nowe założenia budżetowe KGHM (PAP).
Netmedia -
prezes i wiceprezes zarządu sprzedali łącznie 6,85 mln akcji spółki po 1 grosz
każda.
Żurawie - spółka przeznaczy 8,5 mln PLN za skup akcji własnych, co ma
wystarczyć na odkupienie 5 proc. wszystkich papierów. Buy-back ma się rozpocząć
15 września i zakończyć do końca przyszłego roku. Środki będą pochodziły z zysku
i kredytów bankowych (PAP).
Mostostal Warszawa - uzyskał w Kredyt Banku linię
gwarancyjną do wysokości 150 mln PLN. Umowa jest ważna przez 10 lat.
PROGNOZA GIEŁDOWA
We wtorek w Europie zapowiada się
więc nerwowy dzień - z jednej strony nie sposób przejść obojętnie wobec silnych
spadków w USA oraz Azji, z drugiej natomiast obfity kalendarz makroekonomicznych
publikacji daje odrobinę nadziei, że taniejąca ropa przełożyła się w lipcu na
wolniejszy wzrost cen producentów ze strefy euro i USA. Po południu szanse
optymistów będą malały wraz z napływem wieści z amerykańskiego rynku
nieruchomości i publikacją raportu kwartalnego m.in. przez firmę Home Depot,
dlatego szansa na kontynuację fali wzrostów staną pod dużym znakiem zapytania.
Zdecydowane rozstrzygnięcie sytuacji za granicą może skłonić do większej
aktywności inwestorów na GPW. Z lokalnych spraw głośno komentuje się wyjście
R.Krauze z Bioton, który miał być długookresową inwestycją - być może wiąże się
to z problemami innej spółki z portfela Prokom Investments, która może
potrzebować kapitału na finalizację projektów budowlanych lub przejęcie udziałów
upadającego dewelopera (hiszpańską Fadesą).
WALUTY
Bank Japonii nie zmienił we wtorek kosztu
kredytów i pozostawił główną stopę procentową na poziomie 0,5 proc. czyli na
najniżej spośród wszystkich rozwiniętych państw, a motywacja tej decyzji
zawierała m.in. stwierdzenie, że zagrożeniem pozostaje "ospały wzrost wynikający
ze spadku eksportu oraz mniejszego popytu wewnętrznego". Na rynku walutowym
sesja w azji nie przyniosła zdecydowanej zmiany obrazu rynku - główną tendencją
jest domykanie długich pozycji na dolarze, chociaż wśród inwestorów dominuje
pogląd, że po okresie stabilizacji zielony może nadal się umacniać, zwłaszcza
wobec euro, które nie uwzględnia w obecnych wycenach negatywnych scenariuszy
rysujących się przed gospodarkami krajów strefy euro. Kurs pary EUR-USD
kształtował się w okolicy 1,463 USD. Za euro płacono 3,323 PLN, za dolara 2,268
PLN, a franka szwajcarskiego 2,060 PLN.
SUROWCE
Amerykański dolar potaniał o ok. 0,5 proc.
wobec koszyka najważniejszych walut, a to przełożyło się również na korekcyjną
zwyżkę cen na rynku surowców, po które już we wtorek nie pozostało ani śladu.
Ropa naftowa kosztowała we wtorek rano 111,8 USD za baryłkę, a złoto 793 USD za
uncję. Popytowa strona rynku oprócz wskaźników analizy technicznej pozbawionych
emocjonalnego charakteru dostaje kolejne argumenty przemawiające zwiększaniem
aktywności. Hugo Chavez stwierdził w poniedziałek, że na najbliższym
spotkaniu zrzeszonych w OPEC państw eksportujących ropę naftową
Wenezuela zagłosuje za zmniejszeniem poziomu wydobycie surowca. Jeśli takie
stanowisko weźmie w górę, siła ciężkości na rynku paliw przeniesie się z
globalnego spowolnienia gospodarczego na cięcie dostaw. Na giełdzie w Londynie
nieznacznie podrożała miedź, którą wyceniono na 7410 USD za tonę.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI: Łukasz Wróbel - wydarzenie dnia, giełdy
zagraniczne, prognoza giełdowa, surowce, waluty; Emil Szweda - sytuacja na GPW,
obserwuj akcje, poinformowali przed sesją. Open Finance