Oczekiwania naturalnie nie są wysokie. Ekonomiści ankietowani przez Bloomberga spodziewają się, że produkcja przemysłowa w styczniu była niższa od grudniowej o 1,5 proc., a na 75 ankietowanych tylko jeden spodziewa się jej wzrostu. W grudniu produkcja przemysłowa USA spadła o 2 proc. w ujęciu miesięcznym więc spowolnienie dynamiki spadku można nieco na siłę uznać za dobrą wiadomość, ale trzeba pamiętać, że mówimy już o bardzo niskich poziomach produkcji. Spodziewane wykorzystanie mocy produkcyjnych ma obniżyć się do 72,7 proc. (miesiąc temu 73,6 proc.). Spodziewany jest też dalszy spadek w budownictwie. Liczba rozpoczętych budów i wydanych pozwoleń na budowę ma wynieść ok. 525 tys.
SYTUACJA NA GPW
Spadek indeksu WIG20 o 7,5 proc. z pewnością jest wielkim
zaskoczeniem dla wszystkich. Raz jeszcze rynek zdobył się jednak na panikę, choć
przy obecnych wycenach zdawałoby się, że mógłby zachować sporą obojętność.
Inwestorzy nadal boją się jednak spadku złotego i jego wpływu na wyniki sektora
bankowego. Stąd najmocniej przeceniano akcje banków z Pekao na czele (w dół o
18,6 proc.). PKO BP straciło 11,5 proc. - obydwa banki muszą liczyć się ze
stratami na Ukrainie. Ok. 10 proc. potaniał też BRE, BZ WBK czy Getin -
wszystkie z powodu obaw o regulację zobowiązań kredytowych przez klientów
banków.
Charakterystyczne, że na wczorajszej sesji wzrosły wyraźnie obroty,
które podliczono na 1,46 mld PLN. W ostatnich tygodniach tak wyraźny wzrost
transakcji poprzedzał zmiany krótkoterminowych trendów. Być może i tym razem ta
reguła się sprawdzi.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
Pierwsza część planu pomocowego dla amerykańskiej
gospodarki opiewająca na kwotę ok. 787 mld USD po wczorajszym podpisaniu ustawy
przez B.Obamy weszła w życie w miesiąc po objęciu urzędu przez nowego prezydenta
USA. Zmiany poparte wyłącznie przez Demokratów (i łącznie tylko trzech
Republikanów w Senacie i Izbie Republikańskiej), największy nacisk kładą na ulgi
podatkowe dla firm i gospodarstw domowych. Jeszcze w tym tygodniu politycy będą
zastanawiać się czy i w jaki sposób państwo powinno dofinansowywać
kredytobiorców, którzy zalegają ze spłatą zobowiązań, a skala problemu jest
niebagatelna, bo banki informują, że złe długi stanowią już ok. 9 proc. ogółu
udzielonych pożyczek. Podczas pierwszej w tym tygodniu sesji to Wall Street
nadrabiała dystans do europejskich i azjatyckich giełd - S&P500 spadł o 4,5
proc.
OBSERWUJ AKCJE
Pekao - wyprzedaż akcji Banku Pekao SA przybrała w
tym tygodniu niesamowity rozmiar, aby przecenić papiery o jedną czwartą
wystarczyły zaledwie dwie sesje. W piątek akcje banku kosztowały ok. 94 PLN, a
po wtorkowych notowaniach wyceniono je na 70 PLN. Średnie kroczące zostały
daleko w tyle ( w okolicy 100 PLN za akcję), lecz przy tak panicznym zamykaniu
długich pozycji psychologia rynku działa na niekorzyść akcjonariuszy i trend
spadkowy jest tak silny, że pozostaje aktualny nawet po kilkunastoprocentowym
odbiciu. Spekulacyjnie można pokusić się o krótkoterminowe "polowanie na dołki"
(np. w oparciu o wskaźniki STS czy RSI), lecz przy olbrzymiej zmienności kursu,
realizacja zysku w odpowiednim momencie będzie dużym wyzwaniem, a długoterminowa
tendencja nie wskazuje na rychły powrót popytu.
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
ING BSK - strata skonsolidowana banku w IV
kwartale wyniosła 129 mln PLN, wobec 97,4 mln PLN zysku przed rokiem. Wcześniej
bank podawał, że jego zysk netto za cały rok 2008 spadnie do 480 mln PLN z 574,4
mln PLN zysku osiągniętego po III kwartałach.
Armatura - spółka podpisała
wstępną umowę kupna części zakładów produkcyjnych Toora Poland od jej syndyka.
Za nieruchomości i urządzenia Armatura zapłaci 31,8 mln PLN.
Vistula - OFE
AIG zszedł poniżej 5 proc. głosów na WZA spółki.
BRE Bank - zarząd podjął
uchwałę w sprawie niewypłacania dywidendy z zysku za ub.r. Tłumaczy to
koniecznością dbania o kapitały własne.
PROGNOZA GIEŁDOWA
Po wczorajszej głębokiej przecenie możliwe jest dziś
odreagowanie, nawet pomimo głębokich spadków w USA. Odreagowanie nie może być
jednak silne - trzeba pamiętać, że spadek indeksów USA sprowadził S&P
poniżej dołków z października, co oznacza możliwość kontynuacji zniżek. Nie ma
się więc co nastawiać na rajd w górę i możliwość zrobienia szybkich interesów na
GPW. Stabilizacja notowań jest zapewne najlepszym co może nas czekać,
przynajmniej do czasu aż inwestorzy z Wall Street nie określą, w jakich są dziś
nastrojach.
WALUTY
Kurs złotego niespecjalnie zareagował na wiadomości o rozpoczęciu
przez Polskę procesu upłynniania środków unijnych zdeponowanych w euro. Z powodu
niezbyt udanego sposobu zakomunikowania inwestorom zamiarów rządu przez D.Tuska
na rynku walutowym należy oczekiwać silnych wahań kursu złotego. "Interwencja
walutowa" nie jest zbyt precyzyjnym określeniem planowanych działań, ponieważ z
ponad 60 mld USD rezerw walutowych banku centralnego na złotówki zamieniony
zostanie jedynie niewielki ułamek tej kwoty (maksymalnie kilka mld euro), a
wyznaczony poziom 5 PLN za euro nie jest, jak błędnie odczytuje część mediów,
barierą, której bronić będzie NBP, a jedynie orientacyjnym poziomem, przy którym
według rządu warto wykorzystywać słabość złotego. W środę rano frank
kosztował 3,28 PLN, euro potaniało do 4,85 PLN, a dolar do 3,84 PLN.
SUROWCE
Ropa naftowa potaniała w środę o ponad 6 proc. do 38,2 USD za
baryłkę, a złoto utrzymywało się w okolicach poziomu 970 USD za uncję. Trend
wzrostowy na rynku metali szlachetnych trwający od jesieni 2008 r. wydaje się
nie mieć końca, ale w krótkim terminie cena kruszcu może ulec korekcie, np.
jeśli dolar będzie się zdecydowanie umacniać względem innych walut, a giełdy
ustalą nowe minima. Metale przemysłowe pozostają pod presją sprzedających,
ponieważ powszechnie panuje przekonanie, że pomimo uchwalenia przez USA nowego
programu pomocowego, realny popyt (np. w budownictwie) odrodzi się najwcześniej
na przełomie lat 2009/2010 r. Rano tonę miedzi wyceniano na 3230 USD.
Komentarz przygotowali Łukasz Wróbel i Emil Szweda z Open Finance