OF: Po roku bankructw będzie rok bezrobocia

OF
20-01-2009, 12:02

Jeśli można postawić tezę, że 2008 rok był rokiem bankructw w sektorze finansowym, to pierwsze tygodnie stycznia dostarczyły wystarczającej ilości przesłanek, by sądzić, że 2009 r. będzie rokiem wielkich nacjonalizacji i wzrostu bezrobocia.

Dziś produkcja przemysłowa w Polsce. Ale także inauguracja prezydentury Baracka Obamy, z którą Amerykanie, wiążą wielkie nadzieje. Zaczyna się od wielkiej imprezy. Czy powody do świętowania znajdą się też za cztery lata? Odpowiedź na to pytanie poznamy już wkrótce, jednak znacznie szybciej, bo już o 14., poznamy dynamikę produkcji przemysłowej w Polsce. Ekonomiści spodziewają się - średnio - spadku o 3,3 proc., wobec spadku o 8,9 proc. w listopadzie. Poprawa jest jednak czysto kalendarzowym efektem. W listopadzie mieliśmy o dwa dni robocze mniej, w grudniu o trzy więcej. Wskaźnik oczyszczony sezonowo może spadać o ponad 7 proc. Coraz większa grupa ekonomistów sądzi, że dynamika produkcji przemysłowej może obniżać się przez prawie cały przyszły rok, głównie ze względu na recesję w Europie i słabszy popyt na nasze wyroby eksportowe. Ale również krajowy rynek zaczyna coraz wyraźniej słabnąć.

Sytuacja na GPW
W całej Europie ceny akcji wczoraj spadały, ale były takie rynki, na których spadek indeksów sięgał 6 proc. (Moskwa), ale były też takie, gdzie indeksy straciły ok. 1 proc. (Budapeszt, Londyn). Warszawa należała do tych rynków, które spisywały się słabiej, co można łączyć z obniżeniem prognoz dla wzrostu PKB. Uczyniła to Komisja Europejska, która spodziewa się, że wzrost gospodarczy w Polsce wyniesie 2,0 proc. i JP Morgan, który sądzi, że będzie to 0,0 proc. I choć zdawałoby się, że wyznaczyły w ten sposób przedział oczekiwań znany już przez inwestorów, to ceny akcji spadały silnie. Banki zniżkowały pod presją rekordowej straty Royal Bank of Scotland, spółki paliwowe pod presją oczekiwań na straty za IV kw., jedynie KGHM zyskał 1,5 proc. za sprawą drożejącej w Londynie miedzi.
W poniedziałek podrożały akcje 94. spółek, potaniały 207. Obroty podliczono na 805 mln zł.

Giełdy zagraniczne
Jeśli można postawić tezę, że 2008 rok był rokiem bankructw w sektorze finansowym, to pierwsze tygodnie stycznia dostarczyły wystarczającej ilości przesłanek, by sądzić, że 2009 r. będzie rokiem wielkich nacjonalizacji i wzrostu bezrobocia. Jakiejkolwiek wyrafinowanej nazwy nie przybierałyby rządowe programy pomocowe większość z nich polega na przejęciu przez podatników ryzykownych instrumentów finansowych lub wprost kontroli nad prywatnymi firmami w zamian za dokapitalizowanie państwowymi pieniędzmi koniecznymi do dalszej działalności. Międzynarodowe koncerny tylko od początku roku zapowiedziały cięcia etatów o 80 tys., z czego aż 30 tys. przypadło na drugą największą sieć supermarketów z elektroniką w USA, która w miniony weekend poinformowała o zamknięciu 567 oddziałów. Indeksy w Azji we wtorek kończyły na minimalnych plusach.

Obserwuj akcje
BZ WBK- za sprawą gorszej kondycji irlandzkiej grupy AIB będącej głównym akcjonariuszem BZ WBK, inwestorzy przystąpili do pozbywania się papierów banku na warszawskim parkiecie. Wiele wskazuje na to, że bariera 90 PLN, za akcję nie zdoła powstrzymać podaży, dlatego warto spojrzeć na długoterminowy wykres notowań spółki. Widzimy na nim, że w przeszłości poziom ten miał bardzo ważne znaczenie, gdyż przez blisko półtora roku (między 2003-2005 r.) stanowił opór nie do przebicia, a dopiero jego pokonanie zapoczątkowało wzrost ceny akcji do 300 PLN. Zarówno układ średnich kroczących (dziennych i tygodniowych) jak i sygnał sprzedaży na wskaźniku MACD przemawiają za kontynuacją trendu spadkowego. Kolejnych poziomów wsparcia w przypadku realizacji takiego scenariusza należy szukać w okolicach 75 PLN za akcję oraz 55 PLN.

Poinformowali przed sesją
Budopol - po rejestracji nowej emisji akcji Gant ma 42,3 proc. akcji spółki (wcześniej 32,75 proc.).
Paged - spółka przeprowadziła audyt w firmach zależnych pod kątem zabezpieczeń walutowych. W Paged-Sklejka negatywna wycena instrumentów wyniosła 32,8 mln PLN, ale wartość spodziewanych kontraktów eksportowych jest większa od użytych zabezpieczeń. W Paged Meble negatywna wycena wyniosła 18 mln PLN (przy analogicznej sytuacji eksportowej), a w Woodways 2,1 mln PLN. Wyceny te obciążą wynik spółki w IV kwartale, ale faktyczne rozliczenie gotówkowe nastąpi w kolejnych okresach.
PGNiG - zniósł ograniczenia w dostawach gazu do PKN Orlen i ZA Puławy.
Warimpex - członek zarządu kupił 4 tys. akcji spółki na sesji 14 stycznia.

Prognoza giełdowa
Dziś do gry wracają inwestorzy z USA, ale trudno spodziewać się po nich optymizmu (kontrakty na indeksy w handlu przedsesyjnym spadają). Co prawda, często porusza się związek inauguracji prezydentury Obamy ze zwyżką, ale samo świętowanie nie wystarczy. Słowa też powoli wystarczać przestają. Warszawa ma ten handicap, że wczoraj spadła jakby zbyt mocno w stosunku do rzeczywistych zagrożeń. Choć oczywiście z rynkiem można sobie polemizować długimi godzinami. W każdym razie GPW zdyskontowała za jednym zamachem i dzisiejszą zniżkę w Azji, i negatywne otwarcie w Stanach. Początek notowań powinien więc przynieść stabilizację. Co dalej? To już zgadywanka, ale odpowiednie poziomy do zatrzymania spadków w końcu się znajdą.

Waluty
Bank Anglii dostał właśnie zielone światło na przeznaczenie do 100 mld funtów (ok. 147 mld USD) na wykup bankowych aktywów, w USA ważą się losy Citigroup, a w strefie euro coraz głośniej mówi się o konieczności utworzenia zbiorczego "złego banku", do którego miałyby trafić tzw. toksyczne instrumenty pochodne. Na rynku walutowym sesja w Azji przebiegała pod znakiem wyprzedaży euro, które osłabiło się w stosunku do dolara o ponad 2,5 proc. spadając poniżej 1,30 USD. To reakcja na potencjalną nacjonalizację największych banków Irlandii i Niemiec oraz zweryfikowane mocno w dół prognozy Komisji Europejskiej. Rykoszetem trafia to również w naszą walutę - irlandzki AIB jest właścicielem banku BZ WBK, a niemiecki Commerzbank, BRE Banku. Rano za euro płacono już 4,33 PLN, za dolara 3,34 PLN, a za franka aż 2,93 PLN.

Surowce
O godz. 8 czasu warszawskiego według zapewnień Rosjan gaz miał zacząć płynąć przez Ukrainę do reszty odbiorców z Europy. Cena ropy typu Brent spadła do 40 USD za baryłkę, a złoto potaniało o ok. 10 USD do 829 USD za uncję. W miarę pogłębiania się przeceny na większości rynków finansowych polaryzują się również poglądy analityków odnośnie roli, jaką odegrają rynki wschodzące w utrzymaniu globalnego zapotrzebowania na surowce. Jim Rogers, który jest jednym z zwolenników tzw. teorii odłączania się krajów z grupy 'emerging market' od rynków uprzemysłowionych, spodziewa się, że Chiny wyjdą obronną ręką, natomiast według głównego analityka surowcowej dywizji Goldman Sachs to właśnie spadający popyt na rynkach wschodzących będzie główną przyczyną spadków cen w 2009 r. Eksperci z UBS zalecają, by nie popadać w nadmierny optymizm w związku z zapowiedziami olbrzymich inwestycji infrastrukturalnych przez USA czy Chiny.

Komentarz przygotowali Łukasz Wróbel (giełdy zagraniczne, obserwuj akcje, surowce, waluty) i Emil Szweda (wydarzenie dnia, sytuacja na GPW, prognoza giełdowa, poinformowali przed sesją) z Open Finance

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: OF

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / OF: Po roku bankructw będzie rok bezrobocia