OF: RPP w ogniu krytyki

Łukasz Wróbel, Emil Szweda, Radosław Cholewiński
28-05-2009, 10:04

Gołębi komunikat po posiedzeniu RPP. Odpowiedzi na pytania zadane w czasie Q&A wskazują na czerwiec jako prawdopodobny termin obniżki stóp (publikacja projekcji inflacyjnej).

RPP zdecydowała o obniżeniu stopy rezerwy obowiązkowej o 50 pb od 30 czerwca. Oznacza to dodatkowe 3,5 mld zł w systemie bankowym. Rada oczekuje, że środki te spowodują ożywienie akcji kredytowej – tu można mieć poważne wątpliwości biorąc pod uwagę wysokość tej sumy, politykę operacji otwartego rynku NBP w ostatnich tygodniach i utrzymujący się brak zaufania w sektorze. Dariusz Filar zapowiedział nawet, że RPP będzie monitorować, czy akcja kredytowa uległa faktycznemu wzrostowi. Pozostaje niewiadomą, co RPP uczyni, jeśli tak się nie stanie (zaniecha dalszych działań zakładając, że i tak nie są skuteczne, czy poszuka innych, skuteczniejszych)?

SYTUACJA NA GPW

Notowania zaczęły się od solidnego, prawie 2-proc. wzrostu WIG20. Inwestorzy chcieli nadrobić zaległości z poprzedniego popołudnia, kiedy GPW nie zdążyła zareagować na zaskakująco dobre dane o nastrojach Amerykanów, dzięki którym wzrosły indeksy w USA, a także w Azji, oraz na tych giełdach europejskich, które pracowały dłużej niż nasza. W trakcie dnia kupujący zyskiwali wyraźną przewagę, a ceny akcji nadal rosły. Decyzja RPP została zignorowana, a dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA okazały się lepsze niż oczekiwano. Mimo to, na końcowym fixingu przeceniono akcje PKO BP, Pekao i KGHM i to wystarczyło, by w ostatnich minutach WIG20 stracił od najwyższego punktu sesji 1 proc. Była to reakcja na dane amerykańskiego nadzoru, który stwierdził, że wzrosła liczba banków z problematycznym zadłużeniem. Wczoraj podrożały akcje 227. spółek, potaniały 53. Obroty wzrosły do 1,57 mld PLN.

GIEŁDY ZAGRANICZNE

Spadek sprzedaży detalicznej w Japonii o 2,9 proc. r/r był wprawdzie wynikiem nieco lepszym niż szacowali analitycy, ale nie zmienia to faktu, że ósmy miesiąc z rzędu konsumenci drugiej co do wielkości gospodarki świata zaciskali pasa. NIKKEI odrobił w czwartek początkowe straty i kończył sesję w neutralnym terytorium, natomiast w środę w USA wyprzedaż akcji w końcówce dnia sprowadziła główne indeksy o ok. 2 proc. poniżej kreski. General Motors, który wchodzi w skład indeksu Dow Jones Industrial Average, pomimo otrzymania wielomiliardowej pomocy i wbrew zapowiedziom Baracka Obamy twierdzącego, że spółka stanie na nogi o własnych siłach, czeka nieuchronne bankructwo i nacjonalizacja. Fiaskiem zakończyły się zarówno negocjacje z wierzycielami w sprawie zamiany długu na akcje, jak i rozmowy niemieckich władz spółki córki na temat najlepszej oferty przejęcia Opla.

OBSERWUJ AKCJE

Agora - w środę akcje spółki podrożały o prawie 5 proc. przy bardzo wysokiej aktywności inwestorów. Tylko dwukrotnie w tym roku chętnych do wymiany papierów wartościowych Agory było więcej, co może sugerować, że po trwającej od początku maja wyprzedaży popyt próbuje wrócić do gry. W maju akcje Agory kosztowały już blisko 17 PLN, a kilkanaście dni później można było nabyć je za ok. 13 PLN. Krótkoterminowy trend wyznaczony przez średnie kroczące z 20 i 50 sesji jest w dalszym ciągu wzrostowy, choć uruchomiony został pierwszy alarm ostrzegawczy, gdy notowania spółki spadły poniżej szybszej średniej. Pozytywny zwrot współczynnika stochastycznego może w najbliższych dniach pomóc bykom powalczyć o powrót w okolicę 15 PLN za akcję, a jeśli stałoby się to faktem MACD wskazałby szybko sygnał kupna. Zlecenia ograniczające straty warto ustawić poniżej 13 PLN za akcję.

POINFORMOWALI PRZED SESJĄ

MIRBUD - podpisał umowę na dokończenie budowy centrum handlowego w Wólce Kosowskiej. Wartość zlecenia to 8,7 mln PLN brutto, a termin zakończenia prac ustalono na 30 września.
UNIBEP - zarząd zaproponował, a rada nadzorcza poparła wniosek o wypłatę dywidendy w wysokości 10 groszy na akcję. Ostateczna decyzja należy do akcjonariuszy w czasie WZA.
Mennica - walne zgromadzenie akcjonariuszy zdecydowało o przeznaczeniu 32,85 mln PLN na wypłatę dywidendy, co daje 5 PLN na akcję. Prawo do dywidendy ustalono na 9 czerwca, a wypłatę na 29 czerwca.

PROGNOZA GIEŁDOWA

W USA nastroje inwestorów znacznie się pogorszyły po komunikacie FDIC, w którym stwierdzono, że aż 305 amerykańskich banków może mieć problemy ze spłatą zadłużenia. Inwestorów wystraszył też wzrost rentowności 10-letnich obligacji amerykańskich, ponieważ oznacza on wzrost kosztów finansowania także dla przedsiębiorstw komercyjnych, a w konsekwencji być może przedłużenie recesji.
Nic dziwnego więc, że nastroje na Starym Kontynencie są odmienne od wczorajszych. Być może uda się je ponownie poprawić, jeśli dzisiejsze dane spełnią pokładane w nich nadzieje. Chodzi głównie o zamówienia na dobra trwałego użytku w USA oraz sprzedaż nowych domów (także w Stanach). Jeśli jednak inwestorzy będą nadal zapatrzeni w rysujące się problemy w nieco bardziej odległej przyszłości (które zwiastuje wzrost rentowności obligacji), nawet dane lepsze od oczekiwań nie podniosą dziś indeksów w Stanach. Dlatego sesja w Warszawie też może nie należeć do przyjemnych. Niewielki spadek zanotujemy już na otwarciu, a później najpewniej będziemy naśladować zachowanie kontraktów na amerykańskie indeksy.

WALUTY

W czwartek do południa inwestorzy w Europie poznają szereg odczytów wskaźników mierzących nastroje przedsiębiorców i konsumentów i jeżeli rynki miałyby się zachowywać podobnie jak przez ostatnie trzy miesiące można spodziewać się komentarzy o zbliżającym się końcu recesji nawet jeśli poprawiłby się choć jeden z czterech indeksów. Na rynku walutowym dolar przystępował w czwartek do odrabiania strat wobec jena oraz euro, które potaniało z 1,40 USD do ok. 1,38 USD. Złoty po decyzji RPP o pozostawieniu stóp procentowych wyraźnie się osłabiał. Notowania franka szwajcarskiego wzrosły do 2,96 PLN, euro do 4,48 PLN, a dolar podrożał do 3,24 PLN.

SUROWCE

Na rynku surowcowym cena miedzi od ponad miesiąca znajduje się w fazie stabilizacji w pobliżu 4700 USD za tonę. Popyt ze strony Chin, który od początku roku był właściwie jedynym racjonalnym argumentem za zwyżką cen, nie wynikał z bieżących potrzeb trzeciej największej gospodarki świata, lecz był przejawem sprytnie zaplanowanej strategii. Większe znaczenie dla rządu, dysponującego nadwyżkami walutowymi jest faktyczna dywersyfikacja portfela aktywów i wykorzystanie niskich cen do uzupełnienia magazynów, aby nie przepłacać w momencie gdy cały świat zacznie podnosić się z recesji. Przed posiedzeniem OPEC ropa kosztowała 63 USD za baryłkę.

Komentarz przygotowali: Łukasz Wróbel i Emil Szweda z Open Finance oraz Radosław Cholewiński z Noble Banku

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Wróbel, Emil Szweda, Radosław Cholewiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Surowce / OF: RPP w ogniu krytyki