Był to najsilniejszy z azjatyckich indeksów. Inna sprawa, czy powody tego
wzrostu okażą się warte entuzjazmu inwestorów - inwestorzy liczą na kolejny
pakiet stymulacyjny ze strony rządu. Pomogły też zapowiedzi zwiększenia zysków
przez Applied Materials. Udany przebieg notowań na rynkach azjatyckich, gdzie
spadały także ceny obligacji, tworzy dobry klimat przed rozpoczęciem notowań w
Europie.
Napłynęły już dziś pierwsze dane makroekonomiczne, które powinny
zainteresować nie tyle posiadaczy akcji, co bardziej posiadaczy kredytów we
frankach szwajcarskich. Nadwyżka w handlu zagranicznym Szwajcarii wyniosła w
lipcu 2,9 mld CHF - o 1 mld więcej niż oczekiwano, co wskazywałoby na możliwość
wzrostu notowań szwajcarskiej waluty. Naturalnie, nadwyżka ma też korzystny
wpływ na PKB Szwajcarii.
Inwestorzy giełdowi na dane interesujące bardziej
ich portfele poczekać muszą do 10:30 kiedy poznamy dynamikę wydatków
detalicznych w Wielkiej Brytanii, cztery godziny później cotygodniowa informacja
o liczbie zasiłków dla bezrobotnych w USA, a o 16-tej poznamy indeks wskaźników
wyprzedzających koniunkturę w USA, oraz odczyt indeksu Fed (aktywności
ekonomicznej) dla regionu Filadelfii. Ponieważ w ostatnich dniach rynki są
ospałe i chimeryczne zarazem, trzeba liczyć się z tym, że każda z tych
publikacji będzie w stanie zmienić rynkowe nastroje.
Początek powinien być jednak udany dla posiadaczy akcji. U nas nastroje będzie wspierać PKO BP, którego wyniki kwartalne okazały się wyższe od oczekiwań analityków. Zapewne WIG20 ponownie zmierzy się dziś z barierą 2 500 pkt, która - choćby przez pamięć o wczorajszej sesji, kiedy tego poziomu nie udało się sforsować - przynajmniej przez jakiś czas hamować będzie zwyżki na GPW.
Emil Szweda
Analityk Open Finance