OFE mają nowe gwiazdy

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 18-01-2010, 00:00

Fundusze kupowały akcje starych znajomych i… debiutantów. W sumie mają w portfelach 242 spółki.

Banki, energetyka i budownictwo są w modzie. Telekomunikacja, chemia i media wyraźnie nie

Fundusze kupowały akcje starych znajomych i… debiutantów. W sumie mają w portfelach 242 spółki.

W portfelach funduszy emerytalnych przybyło akcji. Ich wartość w ciągu roku niemal się podwoiła i wynosi 54,3 mld zł. Oczy zarządzających zwróciły się na dobrze znane twarze. Częstszym zjawiskiem niż szukanie nieodkrytych gwiazd było budowanie pozycji w dobrze znanych spółkach. Z 13 do 20 wydłużyła się lista spółek, w których OFE mają ponad 30 proc. akcji. W pięciu ponad 40, a w Elektrobudowie aż 72,7 proc.

— Po tym, jak kursy spadły, było poszukiwanie ciekawych spółek, które można taniej kupić. To może tłumaczyć, dlaczego wzrosło zaangażowanie funduszy w niektórych spółkach. To była próba wykorzystania okazji do dokupienia akcji po niższej cenie — mówi Grzegorz Zubrzycki, członek zarządu PTE Allianz.

Nowi ulubieńcy

W oczach zarządzających bardzo zyskały Kęty.

— To spółka silnie związana z cyklem koniunkturalnym. Jeśli nie zakłada się końca świata i wierzy w to, że gospodarka powróci na ścieżkę wzrostu, to taką spółkę powinno się mieć w portfelu, bo istotnie odczuje poprawę w gospodarce — mówi Grzegorz Zubrzycki.

Wzięciem cieszył się Polish Energy Partners. Spółka najbardziej podoba się Generali, które w 2009 r. powiększyło udział i jest największym akcjonariuszem.

— Dziwi mnie, że inne fundusze tak późno zainteresowały się spółką. Sektor ma bardzo dobre perspektywy, a spółka dobrze się rozwija — mówi Rafał Markiewicz, zarządzający Generali OFE.

Do grona ulubieńców przebojem wdarły się Elstar Oils, Optopol i Inter Cars — nie dość, że fundusze kontrolują znaczną część akcji, to jeszcze w 2009 r. sporo ich dokupiły. Do tego grona zaliczyć też można Mondi Świecie — najmocniej przeważoną spółkę w portfelach OFE. Fundusze powiększyły pakiet z 17,3 do 25,9 proc. Uwagę przykuła również PBG — OFE dokupiły 1,1 mln akcji — i LC Corp, w którym powiększyły pakiet z 15,3 do 20,7 proc. Dokupiły też sporo akcji TIM i Pekaesu. Sześć funduszy ma w portfelach gwiazdę 2008 r., czyli Immoeast, którego kurs wzrósł o ponad 700 proc.

— Wierzyliśmy, że aktywa są warte więcej niż wycena rynkowa spółki — mówi Rafał Markiewicz.

Bez rewolucji

Radykalnych zmian w portfelach nie było — wciąż najwięcej miejsca zajmują banki. Tylko akcje PKO BP i Pekao w rękach OFE są warte 11 mld zł. Oprócz nich tylko Getin znalazł uznanie u wszystkich zarządzających.

— Fundusze inwestują w banki ze względu na ich dużą płynność. Ale ten sektor powinien też skorzystać na ożywieniu gospodarczym. BZ WBK i Getin pokazały dobre wyniki, pozytywnie zaskoczyły — mówi Rafał Markiewicz.

Ale pojawiło się kilka nowych twarzy, bo uznanie zarządzających zyskało 7 z 13 debiutantów. Trafiło do nich bardzo dużo pieniędzy. Akcje PGE w portfelach funduszy są warte 2,7 mld zł, a Bogdanki 492 mln zł. Aż dziewięciu zarządzających skusiło się na akcje Arctic Paper i w sumie kontrolują blisko 11 proc. kapitału. Fundusze mają też w portfelach 7,7 proc. Ipopemy i 5,6 proc. Aplisensu.

— Wśród ubiegłorocznych debiutów były duże spółki, co oznaczało, że fundusze musiały je kupować. Ale są to też dość dobre firmy — mówi Marcin Żółtek, dyrektor inwestycyjny Aviva PTE.

Źli skarceni

Fundusze odwróciły się od PKM Duda. Jej akcje praktycznie zniknęły z portfeli — to konsekwencja wpadki z opcjami.

— Jesteśmy dla spółek atrakcyjnym, stabilnym inwestorem. Jeśli nie przestrzegają zasad ładu korporacyjnego, reagujemy — mówi Marcin Żółtek.  

Żółtą kartkę dostało Sygnity — udział funduszy spadł o 10 proc. Ale nie od wszystkich: lider rynku Aviva kupił pakiet blisko 5 proc. akcji.

— Sygnity to spółka, która wciąż boryka się z problemami, ale wiele wskazuje na to, że najgorsze może mieć za sobą. W takich warunkach czasami warto podjąć ryzyko i kupić, niż czekać, bo potem być może nie uda się już nabyć dużego pakietu w dobrej cenie — mówi Marcin Żółtek.

Problemy odzieżowej grupy Vistula sprawiły, że fundusze pozbywały się akcji. Podobnie było w przypadku m.in. Instalu Kraków i TUP.

Fundusze

wierzą

w banki

Od wielu lat zagregowany portfel jest bliski indeksowi WIG. To w dużej mierze wynika z płynności spółek, która dla dużych funduszy jest bardzo ważna. Największe zaangażowanie fundusze tradycyjnie wykazują w sektorze bankowym. Wynika to z licznej reprezentacji tego sektora oraz tego, że jako duże, płynne spółki stanowią bufor dla zarządzających do łatwego i szybkiego zwiększenia lub zmniejszania zaangażowania w akcjach. Widać, że zarządzający wierzą w Getin — to jedyny bank, poza Pekao i PKO BP, który jest w portfelach wszystkich funduszy. Fundusze przeważają również sektor energetyczny, budownictwo oraz handel. Za ulubieńców można uznać Mondi Świecie, Pekao i PGE.

Za najmniej atrakcyjny sektor zarządzający uznają telekomunikację, co głównie wynika z braku wiary w TP. To najbardziej niedoważona spółka. Podobnie jak KGHM, na którym wiele funduszy nieźle zarobiło w 2009 r. Teraz zarządzający nie wierzą, że spółka będzie lepsza niż WIG. Niechętnym okiem patrzą również na sektor paliwowy, chemiczny, metali i mediów.

Tomasz Publicewicz

analityk Analiz Online

Grzegorz Nawacki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu