Likwidację większości limitów inwestycyjnych, umożliwienie funduszom inwestowania za granicą, w instrumenty pochodne czy ETF oraz pożyczania papierów wartościowych — to główne propozycje zmian w polityce inwestycyjnej OFE, przygotowane przez ekspertów Giełdy Papierów Wartościowych (GPW). Propozycja zakłada także, że oprócz akcji z GPW i obligacji korporacyjnych oraz samorządowych OFE mogłyby inwestować w spółki z NewConnect, niepubliczne, a nawet start- upy. „Pozwoliłoby to przyszłym emerytom osiągać zyski z inwestycji, a jednocześnie przyczyniłoby się do rozwoju polskiej gospodarki, tam gdzie jest ona najbardziej efektywna” — tłumaczą autorzy propozycji.
Postulują również wprowadzenie zewnętrznego benchmarku dla oceny funduszy (składającego się z WIG i indeksu obligacji korporacyjnych wyliczanego na podstawie papierów notowanych na Catalyst), uzależnienie wynagrodzenia dla PTE od wypracowywanych stóp zwrotu, wprowadzanie funduszy o różnym profilu ryzyka i rozwój wielofilarowego systemu emerytalnego.
Koniec z premią
Zdaniem niektórych ekspertów, OFE pozbawione możliwości inwestowania w obligacje skarbowe staną się funduszami agresywnymi, a propozycja GPW pcha w tę stronę jeszcze mocniej.
— GPW nie chce, aby OFE były agresywne, lecz by dysponowały nowoczesnymi narzędziami, powszechnymi na świecie finansowym, aby były konkurencyjne, pod odpowiednim nadzorem i zgodnie z przyjętą polityką — odpierał zarzuty Adam Maciejewski, prezes GPW, podczas wczorajszej debaty poświęconej zmianom proponowanym przez GPW. Jak propozycję reformy OFE proponowaną przez rząd i suplement przygotowany przez GPW, oceniają eksperci?
— Zrealizowanie propozycji rządowej sprawi, że także popyt na akcje będzie bardziej zrównoważony — kupowane będą lepsze, a sprzedawane gorsze. Widzę w tym szansę dla rynku, gdyż obecna polityka funduszy emerytalnych ukształtowała się w końcówce lat 90. i należy do najbardziej konserwatywnych na świecie, jeśli chodzi o możliwości inwestycyjne OFE. To dobry moment na zróżnicowanie inwestycji. Minusem jest natomiast to, że to drugi rozbiór OFE. Historia lubi się powtarzać, więc kolejna bessa może być pretekstem do trzeciego i ostatecznego rozbioru funduszy emerytalnych — mówił Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.
— Proponowane przez rząd zmiany w OFE mogą mieć negatywny wpływ w sensie wyceny spółek. Zniknie zarówno popyt ze strony OFE, jak i obecna premia w ich notowaniach rzędu nawet 20-30 proc. Pozytywne w długim terminie byłoby to, gdyby wycena rynkowa była efektywniejsza i free float akcji większy, co spowodowałoby wzrost zainteresowania inwestorów zagranicznych — dodaje Maciej Bombol, prezes AXA TFI.
Dobry zwyczaj — pożyczaj
Bardzo pozytywnie eksperci przyjęli postulat GPW, umożliwienia OFE pożyczania akcji. Podzielił ich natomiast pomysł inwestowania w instrumenty pochodne.
— Instrumenty pochodne dają możliwość zabezpieczania otwartych pozycji na akcjach, ale też zabezpieczenia walutowego inwestycji zagranicznych. Jestem też za możliwością zwiększania zaangażowania w akcje przez pochodne — mówi Maciej Bombol.
— Jedynie 1,5 proc. z ponad 1 tys. analizowanych instrumentów pochodnych służy zabezpieczaniu portfela, reszta to czysta spekulacja, która — jak pokazuje historia — czasem kończy się bardzo źle — mówi Tomasz Bańkowski, prezes Pioneer Pekao PTE.
Dyskusję wywołała też propozycja zwiększania możliwości inwestowania poza Polską do 30 proc. aktywów.
— Polska nadal potrzebuje wpływu do gospodarki oszczędności i kapitału. Gdybyśmy teraz pozwolili na wyjście z inwestycjami za granicę, byłby to strzał w stopę — komentował Tomasz Bardziłowski, wiceprezes DI Investors. Maciej Bombol zauważył natomiast, że OFE mają już ok. 40 proc. udziału we free float na GPW.
— To zbyt duży poziom, dlatego wyjście za zagranicę jest naturalnym pomysłem — mówi prezes AXA TFI.