Oferta Hawe – sukces oczywisty

Kamil Zatoński
opublikowano: 2008-03-13 10:05

Na łamach „PB” szef Hawe, Marek Rudziński, triumfalnie podkreśla, że zakończona właśnie emisja nowych akcji spółki to najbardziej udana oferta na GPW od listopada. Jeśli prezes miał wątpliwości co do powodzenia oferty, to albo nie wierzy w swoją spółkę, albo nie bardzo rozumie, na czym polega emisja z prawem poboru.

Dziś do obrotu weszło 95,5 mln papierów spółki, sprzedawanej w ramach emisji z prawem poboru. Debiut nie jest zbyt udany, bo PDA tracą około 30 proc., a różnica między wyceną starych, a nowych akcji, również sięga około 30 proc. (oczywiście na niekorzyść nowych walorów).

Prezes Hawe odtrąbił sukces oferty, tymczasem przy takiej jej konstrukcji (tj. emisji z prawem poboru, gdzie na jedną starą akcję przypadało 20 nowych, a cena w wysokości 1,05 zł znacznie odbiegała od ceny sprzed korekty o PP) objęcie akcji przez posiadaczy praw to „oczywista oczywistość”. W innym przypadku inwestor godzi się bowiem z nieodwracalną, sporą stratą.

Podobnie jest z podkreślaniem wielkości popytu na akcje, które z jakichś powodów nie zostały objęte (zwykle jest ich dosłownie garstka). Tak było w przypadku Hawe, gdzie w ramach zapisów dodatkowych można było kupić 118 tys. akcji. Popyt był oczywiście duży (215 mln zł), bo inaczej być nie mogło: takie akcje dostaje się bowiem niemal dosłownie za symboliczną złotówkę, a zysk z nich już na starcie zwykle bywa trzycyfrowy.