Oferują, czego chce rynek

Dorota Czerwińska
opublikowano: 25-09-2009, 00:00

Gdy klienci mniej rekrutują, firmy doradztwa personalnego promują inne usługi. Im więcej ich mają, tym lepiej znoszą trudny czas recesji.

Doradcy personalni oprócz prowadzenia rekrutacji proponują też inne usługi

Gdy klienci mniej rekrutują, firmy doradztwa personalnego promują inne usługi. Im więcej ich mają, tym lepiej znoszą trudny czas recesji.

Rynek pracy to papierek lakmusowy gospodarki. Polepszenie lub pogorszenie koniunktury wpływa na nastroje pracodawców.

— Zamrożenie czy wycofanie rekrutacji, masowe zwolnienia, mniejsze budżety rekrutacyjne, a z drugiej strony strach kandydatów przed zmianą pracy — to tylko niektóre trudności, wobec których stają headhunterzy w okresie kryzysu — mówi Artur Skiba, dyrektor zarządzający w Antal International.

Jego zdaniem, spowolnienie gospodarcze weryfikuje także poziom wiedzy, doświadczenie, umiejętności i kontakty w branży najlepszych nawet rekruterów. Na rynku jest coraz więcej kandydatów, ale najbardziej wartościowi specjaliści i menedżerowie często są aktywni zawodowo. Do niektórych też stosunkowo trudno dotrzeć. Poza tym wiele firm doradztwa personalnego też zredukowało kadry, w tym osoby prowadzące rekrutacje.

Nie jest źle

— Na świecie nasza branża odnotowała o 30 proc. mniejsze obroty niż przed rokiem. U nas nie jest aż tak źle. Ruch kadrowy jest cały czas, zwłaszcza na stanowiskach specjalistycznych. Kryzys najbardziej uderzył w agencje pracy zatrudniające pracowników na najniższe stanowiska — ocenia dr Marek Suchar, prezes firmy doradztwa personalnego IPK.

Podobnie twierdzi Joanna Kotzian z HRK.

— Masowe rekrutacje zdarzają się sporadycznie. Ale wie-le firm wymienia ludzi i zatrudnia dostępnych na rynku. A dziś mogą znaleźć bardziej kompetentnych i tańszych pracowników. Ostatnio widać większe ożywienie na rynku pracy — mówi Joanna Kotzian.

Powoli firmy odmrażają projekty rekrutacyjne lub tworzą nowe stanowiska.

— W trudniejszych czasach bardziej potrzeba doświadczonych specjalistów i menedżerów, którzy umieją efektywnie zarządzać wydatkami, zwiększać przychody, a w okresie wychodzenia z kryzysu — agresywnie podbijać rynek. Firmy, które teraz przyciągną najlepszych, wejdą lepiej przygotowane w czas ponownego ożywienia gospodarczego — podkreśla Artur Skiba.

Wracają stare usługi

Doradztwo personalne to nie tylko rekrutacja. Niektóre firmy oferują też np. badania rozwoju możliwości zawodowych, pomoc w budowaniu ścieżek kariery, badania wynagrodzeń, outplacement czy coaching.

— Firmy doradztwa personalnego są elastyczne — mogą rekrutować, ale i prowadzić szkolenia, i doradzać w większości spraw dotyczących HR. Im bardziej kompleksowe usługi, tym większe szanse na przejście trudniejszego czasu — uważa Marek Suchar.

W kryzysie inne są też oczekiwania pracodawców w stosunku do doradców. W ostatnim roku wzrosło np. zainteresowanie testami osobowości i selekcją kandydatów.

— Oczekują też dłuższych gwarancji na kandydatów, a czasem potrzebują pomocy przy zatrudnianiu pracowników kontraktowych — dodaje Artur Skiba.

Joanna Kotzian mówi zaś, że firmy skupiają się na weryfikacji kompetencji. Potrzebują oceny potencjału, a temu służą takie usługi jak assessment i development center.

— Gdy firmy intensywnie się rozwijają i potrzebują coraz więcej pracowników, często nie do końca weryfikują ich kompetencje. Dlatego teraz chcą się dokładnie przyjrzeć, jak dalece ktoś jest im naprawdę potrzebny. Chcą też wiedzieć, w kogo warto inwestować, kogo rozwijać, żeby w przyszłości awansować. Podobnie było podczas recesji z lat 2001-02 — mówi Joanna Kotzian.

Usługi na kryzys

— W ostatnim roku odnotowaliśmy większe zainteresowanie programami outplacementowymi, zarówno grupowymi, jak i indywidualnymi, skierowanymi do kadry specjalistycznej i menedżerskiej

— informuje Kamila Błaszk z firmy doradczo-szkoleniowej Bigram.

Rok po ogłoszeniu kryzysu do łask wraca także tzw. employer branding, czyli budowanie wizerunku pracodawcy na rynku.

— Kiedy widać pierwsze symptomy poprawy sytuacji gospodarczej, część firm, z którymi kryzys obszedł się łaskawie, zauważa, że to dobry moment, żeby zadbać o swój wizerunek poprzez usprawnienie marketingu rekrutacyjnego lub chociażby przez poprawę jakości strony internetowej firmy — mówi Kamila Błaszk.

Ostatnio coraz większą popularnością cieszy się usługa background screening, polegająca na weryfikacji wiarygodności kandydatów. Pracodawcy są nią zainteresowani ze względu na wysoką minimalizację ryzyka, którą uzyskują dzięki dokładnemu sprawdzeniu informacji podawanych przez kandydatów w CV.

— Z usługi tej korzystają zarówno klienci, dla których prowadzimy kompleksowe projekty rekrutacyjne, jak i ci, którzy prowadzą rekrutacje samodzielnie, ale przed podjęciem ostatecznej decyzji o przyjęciu kandydata chcą mieć pewność, że dokonują słusznego wyboru. Polityka pre-screeningowa zyskuje sobie wielu zwolenników, szczególnie w dużych korporacjach, w których nowi pracownicy muszą być sprawdzeni w 100 proc. Tu nie może być pomyłki. Nie w tych czasach — zauważa Kamila Błaszk.

Dorota Czerwińska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu