Ogromne zyski banków odchodzą w przeszłość

Agnieszka MorawieckaAgnieszka Morawiecka
opublikowano: 2023-09-05 20:00

W scenariuszu szokowym polskie banki mogą mieć nawet kilka miliardów straty w 2025 r.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jaki może być rozkład kosztów związanych z CHF w sektorze w dwóch różnych wariantach rozwoju sytuacji
  • jaką stratę mogą zanotować banki w 2025 roku
  • ile wyniesie niedobór kapitałów własnych w bankach w latach 202325.
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Kredyty frankowe jeszcze przez długi czas będą odbijały się czkawką całemu sektorowi, a powrót do zysków sprzed dziesięciu lat - nawet przy założeniu braku dodatkowych obciążeń - wydaje się nierealny. Kurczą się także kapitały banków, a ich niedobór oznacza, że finansowanie potrzeb gospodarki, oszacowanych na ponad 320 mld zł w 2025 r. stoi pod ogromnym znakiem zapytania.

Ugodowa epopeja

Wartość dotychczas utworzonych przez banki rezerw na ryzyko prawne związane z CHF wynosi 40 mld zł (wg NBP). Zespół Badań i Analiz Związku Banków Polskich przygotował nową symulację dotyczącą skutków unieważnienia umów po czerwcowym wyroku TSUE ws. w sprawie C-520/21, która dla banków oznacza konieczność dalszego zwiększania tempa tworzenia rezerw.

Punktem wyjścia były pierwotne szacunki ZBP, według których przewidywany poziom rezerw (przy założeniu, że 100 proc. frankowiczów założy sprawy sądowe) w wariancie 1B (unieważnienie umowy + zwrot kapitału) będzie równy ok. 109 mld zł. Wówczas skumulowana wartość brakujących rezerw na ryzyko prawne wyniosłaby ok. 66 mld zł.

Jednak jako najbardziej prawdopodobny ZBP przyjmuje obecnie wariant, w którym w przypadku portfela aktywnych kredytów 25 proc. frankowiczów zawrze ugodę, a 75 proc. złoży pozew. Przy takim założeniu skumulowana wartość brakujących rezerw na ryzyko prawne wyniosłaby ok. 58 mld zł.

Dwa scenariusze bez happy endu

Rezerwy frankowe od kilku kwartałów drenują już wyniki banków. A najgorsze dopiero przed nimi. W scenariuszu referencyjnym, przyjętym przez ZBP, rozkład kosztów związanych z CHF nastąpi równomiernie w latach 2023–25 i sięgnie po 19,33 mld zł rocznie. Według scenariusza szokowego, kumulacja rezerw nastąpi w 2023 r. i wyniesie 25 mld zł, zaś w kolejnych latach ich wartość będzie malała – do 20 mld zł w przyszłym i do 13 mld zł w 2025 roku.

Tym samym skumulowany niedobór kapitałów własnych w bankach sięgnie od 83,17 mld zł do 99,86 mld zł w latach 2023- 25.

W scenariuszu referencyjnym spadek stóp procentowych w 2024 r. wyniesie 20 proc. w stosunku do 2023 r. i o 40 proc. w 2025 w stosunku do 2023 r. W negatywnym spadek stóp procentowych w 2024 r. sięgnie 25 proc. r/r i 50 proc. w 2025 w stosunku do 2023 r.

Słabnąca moc

Wysokie stopy procentowe zazwyczaj sprzyjały wzrostowi rentowności i zyskowności banków. Tym razem jest inaczej - ze względu na skalę obciążeń, kumulowanie kapitałów jest bardzo utrudnione. Choć w I półroczu banki zarobiły 15,6 mld zł, o 49 proc. więcej niż rok wcześniej, to poziom rezerw i odpisów, głównie na kredyty frankowe, sięgnął prawie 8 mld zł. Wyniki finansowe za 2023 r. będą pod wpływem dalszego wzrostu rezerw na ryzyko prawne kredytów walutowych oraz niepewności regulacyjnej, podobnie jak miało to miejsce w 2022 r.

Weź udział w konferencji “Usługi płatnicze i Open Finance”, 16 listopada 2023, Warszawa >>

W scenariuszu referencyjnym ZBP banki zakończą bieżący rok z 22,64 mld zł zysku netto, 2024 r. już tylko z wynikiem 12,56 mld zł, zaś w 2025 r. zysk skurczy się do 0,67 mld zł. Oznacza to, że średni wynik w latach 2023-25 wyniesie niespełna 12 mld zł.

Jeszcze słabiej wygląda prognoza wyników w scenariuszu szokowym. ZBP szacuje, że w 2023 r. zysk netto sektora wyniesie 17,3 mld zł, w przyszłym spadnie do 6,73 mld zł, zaś 2025 r. banki zakończą stratą wysokości 4,82 mld zł. Średni wynik w tym czasie wyniesie zaledwie 6,4 mld zł.