Po
niedawnej publikacji „PB”, dotyczących łamania prawa przez dwie fundacje ojca
Tadeusza Rydzyka, minister Zbigniew Ćwiąkalski zapowiedział wszczęcie
prokuratorskiego postępowania wyjaśniającego. Dopiero ta zapowiedź zmusiła ojca
Tadeusza Rydzyka do zabrania głosu w tej sprawie – oczywiście na łamach
związanego ze znanym redemptorystą ”Naszego Dziennika”. Dodajmy, że wcześniej –
mimo kilku próśb „PB” – nie chciał komentować zarzutów. Postanowiliśmy
przytoczyć treść wywiadu (ze skrótami), by pokazać sposób myślenia
redemptorysty.
Nasz Dziennik: Jak Ojciec odbiera nagabywania ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego przez dziennikarzy w kwestii wszczęcia postępowań sprawdzających finanse Fundacji "Lux Veritatis" i Fundacji Nasza Przyszłość?
Tadeusz Rydzyk: Przeglądając gazety z artykułami na ten temat, zastanawiam się, skąd u ludzi bierze się tyle złośliwości. To jest jedno wielkie kłamstwo i kolejne wielkie oszczerstwo. Dziwię się, dlaczego nie jest wyjaśniana skandaliczna sprawa np. porwania i torturowania Krzysztofa Olewnika. A ile jest jeszcze takich spraw? Dlaczego nie przeciwdziała się rozkradaniu Polski? Rzucając oszczerstwa, odwraca się uwagę od prawdziwych problemów Polski, np. prywatyzacji Polskiej Żeglugi Morskiej, rozkradania szpitali, szkół, majątku narodowego, stoczni i PŻM, emerytur pomostowych i problemów funduszy emerytalnych. Rząd złamał umowy w sprawie wierceń naukowo-badawczych, a teraz dziennikarze - by odwrócić uwagę - ciągle atakują i posługują się oszczerstwami. Może rząd zwróciłby uwagę na problem nadużyć w sądach i prokuraturach. (…)
Nasz Dziennik: Wypowiedź ministra jest reakcją na artykuł, którego autorzy zarzucają fundacjom, że łamią działalność statutową, zajmując się bardziej "biznesem"...
Tadeusz Rydzyk: To jest nieprawda. Przecież fundacje przechodzą systematycznie kontrole, które potwierdzają, że realizują one działalność statutową. Zresztą wszystkie dzieła powstałe przy Radiu Maryja przechodzą częste i wnikliwe kontrole.
Nasz Dziennik: Będą oświadczenia fundacji?
Tadeusz Rydzyk: Na pewno zareagujemy, choć tyle już było oszczerstw, że nie wiem, czy warto zawsze na nie reagować. Przecież tyle już kłamstw rozpowszechniano o Radiu Maryja i dziełach przy nich powstałych, a czy ktoś za to przeprosił? Dziennikarze mają służyć prawdzie. Również rząd, a więc i ministrowie powinni służyć prawdzie i dobru wspólnemu.
Nasz Dziennik: Może medialny szum jest w rzeczywistości reakcją na zapowiedzi Fundacji "Lux Veritatis" wytoczenia procesu Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej za zerwanie z nią umowy?
Tadeusz Rydzyk: Będzie taki proces. Zastanawiam się jednak, czy znajdą się prawi, uczciwi sędziowie, którzy uczciwie go przeprowadzą.
Nasz Dziennik: Próba wywołania sztucznego problemu może utrudnić prace geotermalne w Toruniu?
Tadeusz Rydzyk: Pewne siły dla stworzenia pozorów, że jest demokracja, że wszyscy mają równe prawa itd., zgodzą się nawet na działalność ewangelizacyjną, ale do pewnego stopnia, niejako to koncesjonują, tak by ewangelizacja nie miała większego wpływu. Podobnie robią wszystko, by Polska była słaba, bo wiedzą, że tylko z silnym inni się liczą. Słyszałem również, że są składane obietnice innym, którzy chcieliby przejąć tę inwestycję...
Nasz Dziennik: To znaczy?
Tadeusz Rydzyk: Nie chciałbym teraz więcej mówić na ten temat. Wiemy jednak, że komuś przeszkadzamy, także obecnemu rządowi. Może chodzi o to, by przeszkodzić w wierceniach prowadzonych przez Fundację "Lux Veritatis", aby Polacy nie wiedzieli, jakie bogactwa naturalne ma Polska?