OK System czuje się przyduszany

opublikowano: 24-01-2019, 22:00

Konkurencyjny wobec MultiSportu program znika z kolejnych klubów, którymi zarządza jego rywal. Przeciwnicy zarzucają sobie nieuczciwość i roszczeniowość

W klubie fitness trudno rywalizować z kimś, kto wcześniej zrobił i masę, i rzeźbę. Na polskim rynku zdecydowanie największym graczem jest giełdowy Benefit Systems, operator programu MultiSport, z którego korzysta już prawie 1 mln osób. Oprócz kart pozwalających na wstęp do setek klubów, na baseny itp. ma on też w portfelu kilka dużych sieci fitness w Polsce. Na rynku znaczącej konkurencji dla Benefit Systems nie ma. Graczem numer dwa jest OK System, w który w ubiegłym roku zainwestował szwedzki Medicover. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) prowadzi już postępowanie antymonopolowe w sprawie „stworzenia kartelu”, którego celem było rugowanie OK Systemu i innych firm z klubów, nad którymi kontrolę przejął Benefit Systems. Niewiele to jednak zmienia.

FitFabric to największa i najbardziej rozpoznawalna sieć klubów
fitness w Łodzi. Dla OK Systemu była kluczowym elementem oferty w tym mieście.
Była, ale nie będzie, bo kontrolę nad siecią przejął operator programu
MultiSport i umowę konkurentowi wypowiedziano. Jedni uważają to za nadużywanie
pozycji dominującej, drudzy za normalną praktykę biznesową.
Wyświetl galerię [1/2]

ZIEMIA OBIECANA:

FitFabric to największa i najbardziej rozpoznawalna sieć klubów fitness w Łodzi. Dla OK Systemu była kluczowym elementem oferty w tym mieście. Była, ale nie będzie, bo kontrolę nad siecią przejął operator programu MultiSport i umowę konkurentowi wypowiedziano. Jedni uważają to za nadużywanie pozycji dominującej, drudzy za normalną praktykę biznesową. Fot. Krzysztof Jarczewski-Forum

— Postępowanie antymonopolowe wobec Benefit Systems trwa, tymczasem jesteśmy wypychani z kolejnego rynku. Nie jesteśmy w stanie na tym etapie konkurować z takim rywalem w skali ogólnopolskiej, ale mogliśmy to robić na kilku rynkach lokalnych. Najlepiej było w Łodzi. Było, bo po przejęciu przez Benefit Systems kontroli nad największą siecią klubów w tym mieście, umowę z nami rozwiązano — mówi Aleksandra Tokarewicz, prezes OK Systemu.

Chodzi o sieć FitFabric, nad którą Benefit Systems przejął kontrolę w październiku ubiegłego roku. Przedstawiciele giełdowej spółki uważają oskarżenia konkurencji za bezpodstawne i nieuczciwe.

— Już podczas oferty publicznej w 2011 r. zapowiadaliśmy, że będziemy inwestować w kluby fitness. Konsekwentnie realizujemy tę strategię po to, by nasi klienci mieli odpowiednią bazę treningową. Dziwi nas, że konkurenci prowadzą publiczną dyskusję w tej kwestii i uważamy to za próbę wpłynięcia na postępowanie, które prowadzi UOKiK. Nikt nie zabraniał im inwestowania we własne kluby, mogą też podpisywać umowy z innymi firmami — mówi dr Adam Waszkowski, wicedyrektor ds. analiz w Benefit Systems.

Walka o Łódź

11 października ubiegłego roku Benefit Systems poinformował, że FIt Invest, jego spółka zależna, zawarła umowę kupna 22,5 proc. udziałów w FitFabric. Tym samym giełdowa spółka zwiększyła udział do 52,5 proc. i formalnie przejęła kontrolęnad największą siecią w Łodzi i okolicach, która ma 12 dużych klubów i w najbliższym czasie planuje otwarcie trzech.

— Już w listopadzie umowa, która od dawna łączyła nas z tą siecią klubów, została wypowiedziana z zachowaniem rocznego okresu wypowiedzenia. Oznacza to, że nasi obecni klienci mogą do końca roku korzystać z klubów FitFabric, ale już nie z nowo otwieranych. Nasi nowi klienci nie mogą z nich korzystać w ogóle. Ten scenariusz — przejęcie kluczowej dla lokalnego rynku sieci i natychmiastowe wypowiedzenie nam umowy — jest standardowym działaniem Benefit Systems — mówi Aleksandra Tokarewicz.

Dla OK Systemu wypowiedzenie umowy przez FitFabric to poważny cios — Łódź była dla spółki największym rynkiem.

— To zdecydowanie największa i najbardziej rozpoznawalna sieć klubów w regionie łódzkim. Szacujemy, że ponad połowa wejść do klubów w Łodzi i okolicach to właśnie wejścia do FitFabric. Z naszego programu korzysta obecnie niemal 100 tys. klientów, z czego duża część to mieszkańcy aglomeracji łódzkiej. Łódź była ostatnim rynkiem, na którym mieliśmy porównywalną ofertę do Benefit Systems i mogliśmy konkurować, dzięki czemu zdobyliśmy znaczący udział — mówi Aleksandra Tokarewicz.

OK System w 2017 r. zarobił na czysto 2,7 mln zł przy 40 mln zł przychodów. Danych za ubiegły rok nie ma, ale wiadomo, że spółka zwiększyła przychody i liczbę użytkowników.

— Ze względu na naszą pozycję, udział w rynku, a także przychody, jakie generowaliśmy na rzecz FitFabric, uważamy, że decyzja o wypowiedzeniu współpracy nie ma biznesowego uzasadnienia. W dłuższej perspektywie jedynym jej beneficjentem będzie Benefit Systems, który ma szansę przejąć naszych klientów — mówi Aleksandra Tokarewicz.

Benefit Systems przekonuje, że konkurent „po prostu ma ochotę na free-riding”, czyli korzystanie z infrastruktury, którą stworzył ktoś inny.

— Dla porównania: trudno sobie wyobrazić, by Lux Med oczekiwał obsługiwania swoich klientów w placówkach należących do Medicoveru, tymczasem konkurująca z nami spółka zależna Medicoveru chciałaby, żebyśmy my obsługiwali jej klientów w naszych klubach — mówi Adam Waszkowski.

Jego zdaniem, zarzuty są nieuzasadnione, bo konkurent ma dużo czasu, by zbudować pozycję na rynku łódzkim.

— Chcemy podkreślić, że posiadacze kart OK Systemu mogą korzystać z klubów Fit Fabric do końca grudnia 2019 r. W tym czasie OK System może podpisać umowy z innymi obiektami, a nawet wybudować własne kluby, zwłaszcza że należy do zagranicznej korporacji — mówi Adam Waszkowski.

Kartelowe podejrzenia

Benefit Systems jest udziałowcem takich sieci, jak Zdrofit, Fitness Academy, Fabryka Formy czy Tiger, jest też mniejszościowym udziałowcem m.in. Calypso. Działania giełdowej spółki już kilka lat temu sprawiły, że znalazła się na celowniku UOKiK. W ubiegłym roku ruszyło formalne postępowanie przeciwko 16 przedsiębiorcom, w większości powiązanym kapitałowo z Benefit Systems, oraz 6 menedżerom. Chodziło o zawarcie porozumienia ograniczającego konkurencję.

„UOKiK podejrzewa, że uczestnicy zmowy ustalili, że uczestniczące w zmowie kluby nie będą współpracowały z rywalami Benefit Systems, np. z OK System, który oferuje na rynku pakiety konkurencyjne wobec kart Multisport. Takie działania mogły sprzyjać ochronie silnej pozycji Benefit Systems na rynku pakietów sportowo-rekreacyjnych, stawiać pracodawców szukających alternatywy dla usług Benefit Systems w gorszej sytuacji" — napisano w czerwcowym komunikacie urzędu antymonopolowego.

Kary za tego typu naruszenia ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów są znaczące — to w przypadku każdej ze spółek do 10 proc. rocznych obrotów. Benefit Systems tego się nie obawia.

— Prowadzone przez UOKiK postępowanie dotyczy przeszłości i nie jest związane z wypowiadaniem umów przez Benefit Systems. Współpracujemy przy wyjaśnianiu wszelkich wątpliwości. Jesteśmy przekonani co do braku bezprawności naszych działań, których zawsze nadrzędnym celem była satysfakcja użytkowników kart MultiSport. Oczekujemy pozytywnego rozstrzygnięcia. Nie utworzyliśmy rezerw na poczet ewentualnych kar — mówi Iwona Rykaczewska-Kuderska, radca prawny Benefit Systems.

Postępowanie UOKIK ma zostać zamknięte do końca kwietnia.

— Obecnie urząd analizuje zasadność ewentualnego przedstawienia stronom postępowania szczegółowego uzasadnienia zarzutów (SUZ). Jest to dokument wykorzystywany w celu zasygnalizowania stronom zamiaru wydania decyzji stwierdzającej naruszenie reguł konkurencji oraz ewentualnego zamiaru nałożenia kar pieniężnych. SUZ zawiera opis zastrzeżeń urzędu co do działań stron. Mają one możliwość ustosunkowania się do nich. Prezes urzędu stale obserwuje sytuację w sektorze fitness i poddaje również analizie każdy wpływający do urzędu sygnał dotyczący ewentualnych działań niezgodnych z regułami konkurencji — informuje Maciej Chmielowski z biura prasowego UOKiK.

Podzielony rynek

Nie ma szczegółowych danych o kształcie i wielkości polskiego rynku klubów fitness. Media, podobnie jak UOKiK, opierają się na corocznych raportach Deloitte. W ubiegłym roku firma doradcza szacowała,że w Polsce było 2,6 tys. takich klubów, które miały łącznie 2,9 mln klientów i wypracowały 3,71 mld zł przychodów, czyli o 0,9 proc. więcej niż rok wcześniej. Według OK Systemu te dane zaburzają postrzeganie rynku.

— Istotne jest to, jak zdefiniujemy klub fitness. Jeśli uznamy za taki obiekt o powierzchni powyżej 1000 mkw., z bezpłatnym parkingiem, w dobrej lokalizacji, np. w galerii handlowej, oferujący szeroki zakres zajęć i treningów — wówczas jest ich jedynie 600, z czego Benefit Systems ma około 200 na wyłączność. Z naszych statystyk wynika, że ponad 50 proc. użytkowników korzysta z takich klubów — mówi Aleksandra Tokarewicz.

Jej zdaniem, Benefit Systems nie ma dominującej pozycji na rynku fitness tylko wtedy, jeśli uznamy, że każdy klub należy liczyć tak samo — wtedy giełdowa spółka kontroluje tylko kilka procent rynku.

— Z tego właśnie powodu uważamy, że Benefit Systems ma ponad 90 proc. rynku. Mamy nadzieję, że UOKiK wyda decyzję, która pozwoli na uczciwą konkurencję. Skorzystają na tym na pewno klienci, mając większy wybór — mówi Aleksandra Tokarewicz. Benefit Systems tymczasem stoi na stanowisku, że nie dominuje na żadnym rynku, a silną pozycję zdobył dzięki kosztownym wieloletnim inwestycjom.

— To nieprawda, że mamy dominującą pozycję na rynku klubów fitness. Klubów w Polsce jest ponad 2,5 tys., z czego my jesteśmy większościowym udziałowcem 144. Na rynku łódzkim posiadamy zaledwie około 8 proc. klubów. Pracodawcy, którzy oferują pracownikom nasze karty, nie są przecież przez nikogo zmuszani do korzystania z naszej oferty. Mogą oferować inne świadczenia pozapłacowe, bilety do kina, karnety do konkretnych sieci fitness, ubezpieczenia czy karty przedpłacone. Jeśli wybierają nas, to dlatego, że mamy atrakcyjną ofertę na rynku, który praktycznie budowaliśmy od podstaw — mówi Adam Waszkowski. © Ⓟ

2,91 mln Tylu Polaków, według Deloitte, korzysta z klubów fitness…

971 tys. …a tylu, według Benefit Systems, ma w portfelach karty MultiSport.

3,7 mld zł Taka, według Deloitte, jest wartość krajowego rynku klubów fitness.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu