Nie tylko kredyt czy leasing wchodzą w grę, kiedy potrzeba sprzętu koniecznego w prowadzeniu działalności, ale brakuje na to gotówki. Szczęścia można szukać także na licytacjach komorniczych albo organizowanych przez firmy leasingowe.

Nieruchomość od komornika
Składniki majątku są zajmowane przez komorników na wniosek ich wierzycieli i mogą zostać zlicytowane, jeśli dłużnik po określonym czasie nie spłaci swoich długów.
— Warto wiedzieć, że komornik nie ma obowiązku sprawdzać, czy przedmiot znajdujący się w posiadaniu dłużnika jest jego własnością — zwraca uwagę Wojciech Głodny, dyrektor Działu Windykacji Polubownej w Pragma Inkaso. Najczęściej komornicy zajmują samochody i inne pojazdy mechaniczne, jednak coraz częściej organizowane są licytacje także innego rodzaju sprzętu.
— Między innymi maszyn przemysłowych, rolniczych, budowlanych czy też sprzętu biurowego. Dużym zainteresowaniem cieszą się licytacje komornicze nieruchomości — twierdzi Wojciech Głodny.
— Prowadziłam licytacje m.in. specjalistycznych maszyn do szycia i sprzętu szwalniczego oraz maszyn i urządzeń do przemysłu mięsnego. Wszystko się sprzedało — mówi Monika Janus, rzecznik Krajowej Rady Komorniczej (KRK). Ogłoszeń o licytacjach najlepiej szukać w budynkach sądów i urzędów gmin, lokalnych dziennikach, a także na stronach internetowych kancelarii komorniczych oraz na oficjalnym serwisie KRK licytacje. komornik.pl.
— Prawo nakłada na komorników obowiązek publicznego obwieszczenia o zbliżającej się licytacji, mniej więcej dwa tygodnie przed jej terminem. Powinni to zrobić w budynku sądu i w urzędzie gminy, właściwych ze względu na miejsce położenia np. licytowanej nieruchomości. Niezależnie od obwieszczenia mają również obowiązek umieścić ogłoszenie w poczytnym w danej miejscowości dzienniku, a także na stronie internetowej KRK: licytacje.komornik.pl — tłumaczy Wojciech Głodny.
— W przypadku ruchomości komornicy nie mają obowiązku umieszczania ogłoszeń na stronie internetowej, ale mogą to robić i często robią. Zdarza się, że sam wierzyciel umieszcza różnego ogłoszenia we własnym zakresie — mówi Monika Janus. W końcu to on jest najbardziej zainteresowany sprzedażą przedmiotu licytacji, ponieważ dzięki temu będzie mógł odzyskać swoje pieniądze. Na sprzedaży zależy także firmom windykacyjnym, które tym sposobem odzyskują należności swoich klientów. Dlatego Pragma Inkaso 3 lata temu uruchomiła serwis Kupdokomornika.pl, gdzie dodatkowo upublicznia informacje o przedmiotach zajętych dłużnikom przez jej klientów.
Zasady
Z ogłoszenia o licytacji można się dowiedzieć, gdzie się odbędzie, jaki sprzęt będzie licytowany i jaka jest jego cena wywoławcza. — Zazwyczaj obwieszczenia o licytacji zawierają również terminy i lokalizacje, gdzie przedmiot będzie można zobaczyć — mówi Wojciech Głodny.
O dodatkowe informacje, np. dotyczące stanu technicznego licytowanego przedmiotu, można się zwrócić do kancelarii, która umieściła obwieszczenie. Nie ma jednak gwarancji, że ich udzieli. Pozostaje zatem zaryzykować i na licytacji pojawić się osobiście. Obecność jest obowiązkowa, jeśli chcemy wziąć udział w licytacji. Można też złożyć odpowiednie pełnomocnictwo. Trzeba jednak pamiętać, że przy przetargu nieruchomości pełnomocnictwo musi być sporządzone w formie aktu notarialnego i dotyczyć udziału w przetargu określonych nieruchomości.
— Obecnie trwają prace nad wprowadzeniem możliwości e-licytacji w przypadku ruchomości. Takie rozwiązania funkcjonują już w niektórych krajach europejskich i u nas też zaczną — mówi Monika Janus.
Jej zdaniem, odpowiednie przepisy mogą wejść w życie w przyszłym roku. Chętni do zakupu sprzętu na komorniczej licytacji muszą mieć przy sobie odpowiednią sumę pieniędzy oraz dowód osobisty. Przystąpienie do licytacji wiąże się z koniecznością wpłaty rękojmi w wysokości 10 proc. ceny wywoławczej. Rękojmia zostanie zwrócona, jeśli jej właściciel aukcji nie wygra, a jeśli wygra — dopłaci tylko brakującą kwotę. Wszystkie opłaty trzeba uregulować po zakończeniu licytacji albo do południa następnego dnia.
— Przy tym warto upewnić się przed wyznaczonym terminem licytacji, czy jest nadal aktualna, ponieważ zdarza się, że zostaje odwołana w ostatnim momencie — w przypadku uregulowania długu przez dłużnika albo wniesienia przez niego zasadnego zarzutu przeciwegzekucyjnego — zwraca uwagę Wojciech Głodny.
Lepiej przyjść od razu
Na aukcjach sprzedawane są przedmioty, które posiadają realną wartość. — Komornicy kierują się zdrowym rozsądkiem, wykonując swoje obowiązki. Jeżeli więc decydują się na zajęcie jakiejś ruchomości, zakładają, że jest ona na tyle atrakcyjna i użyteczna, że znajdzie nabywcę. Sprzęt wystawiany na licytacjach komorniczych może nosić ślady użytkowania, jednak musi być sprawny, przedstawiać realną wartość i nie posiadać widocznych wad — zapewnia Wojciech Głodny.
Zdarza się, że licytacje komornicze kończą się zakupem na poziomie ceny wywołania. Nie jest to jednak regułą. Generalnie cenę nieruchomości ustala biegły, a przy wycenie ruchomości takiego obostrzenia nie ma, jednak w przypadku sprzętu specjalistycznego czy niektórych ruchomości komornicy powołują biegłych do wyceny.
— Na pierwszej licytacji cena wywoławcza nieruchomości i ruchomości wynosi 3/4 ceny oszacowania, a na drugiej w przypadku nieruchomości będzie to 2/3 ceny oszacowania, natomiast w przypadku ruchomości 1/2 ceny oszacowania — tłumaczy Monika Janus.
Jej zdaniem, chętni do zakupu niekiedy wychodzą z założenia, że lepiej przyjść tylko na drugą licytację, ponieważ wtedy przedmiot będzie można nabyć taniej. Jednak w efekcie często na tej drugiej licytacji jest tylu chętnych, że jej przedmiot pozostaje sprzedany po dużo wyższej cenie od wywoławczej.
— Powyżej ceny oszacowania zostały sprzedane choćby maszyny do szycia i sprzęt szwalniczy. Podobnie było z ma- szynami i sprzętem do przemysłu mięsnego, które kupiono o 50 proc. drożej, niż wynosiła cena wywoławcza — mówi
Monika Janus. Jeśli przedmiot nie znajdzie nabywcy podczas drugiej licytacji, trzeciej już nie będzie. Można jej przedmiot ponownie wystawić, dopiero jeśli wierzyciel znów zdecyduje się złożyć wniosek o egzeku
cję.
Licytacje u leasingodawców
Możliwości zakupu sprzętu po okazyjnej cenie można także szukać u leasingodawców. Wiele firm leasingowych prowadzi specjalne portale aukcyjne, za pośrednictwem których sprzedają przedmioty poleasingnowe. Ich oferta, której źródłem są zakończone albo rozwiązane umowy leasingu, ma przynajmniej jedną przewagę nad licytacjami komorniczymi — kupować można tutaj przez internet.
— Zainteresowani muszą aktywować konto na serwisie internetowym, złożyć najlepszą ofertę w licytacji, a potem zapłacić i odebrać sprzęt — mówi Marta WarelisKołodziej, lider zespołu sprzedaży w EFL.
Jej zdaniem, EFL ma także własne centrum sprzedaży poleasingowej w podwrocławskich Magnicach, gdzie można obejrzeć i wypróbować sprzedawany sprzęt: samochody osobowe, dostawcze, ciężarowe, naczepy, maszyny budowlane, różnego rodzaju urządzenia oraz sprzęt biurowy. W sprzedaży znajdują się też… łodzie motorowe, specjalistyczne maszyny produkcyjne, urządzenia do wyposażenia gastronomii, salonów kosmetycznych, meble czy lady chłodnicze.
Aukcja trwa średnio siedem dni, a ostateczna cena podobnie jak przy licytacjach komorniczych zależy od zainteresowania licytantów danym obiektem, ale najczęściej osiąga wartość rynkową. Najlepiej sprzedają się pojazdy. Firmy leasingowe zapewniają, że jakość poleasingowego sprzętu nie powinna odbiegać od tej, którą reprezentują podobne przedmioty używane pochodzące z innych źródeł.
— Każdy przedmiot wycenia rzeczoznawca, który identyfikuje też wszystkie usterki — mówi Marta Warelis-Kołodziej.
— Dodatkowo np. w przypadku samochodów posiadają one udokumentowaną historię szkodowości, a przez cały czas trwania umowy o ich stan techniczny dbały autoryzowane stacje obsługi. To wszystko sprawia, że klient dokładnie wie, za co płaci — wtóruje jej Piotr Mierzejewski, wiceprezes PKO Leasing.
Jego zdaniem, takiego sprzętu nie trzeba kupować za gotówkę — w większości przypadków może on być przedmiotem kolejnej umowy leasingu.