Okiem praktyka Trwa wojna cenowa

DI
opublikowano: 2010-01-21 00:00

Piotr Krawiecki

dyrektor zarządzający DSV Road

Dla branży TSL rok 2009 był okresem bezwzględnej wojny cenowej i czasem cięcia kosztów na niespotykaną dotąd skalę. Ci, którzy nie zrobili tego wcześniej, optymalizowali swoje podstawowe procesy biznesowe szukając szybkich oszczędności. Takie konkurowanie ma jednak granice. Proste rezerwy kosztowe już wyczerpano. Przewidywana na ten rok dalsza aprecjacja złotego może jeszcze pogorszyć i tak nienajlepszą sytuację w transporcie międzynarodowym. Początek roku, przynajmniej w pierwszym kwartale, nie zapowiada też kresu wojny cenowej.

W 2010 r. środek ciężkości walki o klienta przesunie się w kierunku poprawy efektywności i jakości obsługi. To zaś oznacza, że w branży potrzebne są inwestycje w systemy informatyczne. Jeśli ktoś się z nimi wstrzymywał, będzie musiał zainwestować teraz, by poprawić konkurencyjność.

Czas to pieniądz — również w tym sensie, że potrzeba go jak najwięcej na kontakty z klientami. Zwłaszcza obecnie, kiedy walka o kontrakty jest tak ostra.