Stolarkową spółką interesują się podmioty z zagranicy i kraju. Rynek wart 4 mld zł czeka głęboka konsolidacja.
Adpol, producent okien i drzwi drewnianych i drewniano-aluminiowych, który w 2012 r. planował pojawić się na giełdowym parkiecie, może wkrótce znaleźć się pod skrzydłami nowego właściciela.
— Rozmawiamy z podmiotami zagranicznymi i krajowymi o sprzedaży pakietu kontrolnego Adpolu. Jesteśmy na dobrej drodze, ale nie wiem, kiedy zakończą się negocjacje. To byłoby mocne wejście kapitałowe, które pozwoliłoby spółce stać się liderem rynku krajowego i znaczącym graczem w Europie Zachodniej — mówi Adam Daszkowski, założyciel Adpolu, którym kieruje od ponad 20 lat.
Dodaje, że dziś, ze względu na duże rozdrobnienie rynku, najwięksi gracze mają 2-3 proc. w rynku.
— Lider może zagospodarować 4-5 proc. tego szacowanego na 3,5-4 mld zł rynku. To nienaturalne, że mamy rozdrobniony rynek, podczas gdy w innych krajach jest kilka dużych podmiotów. Konsolidacja musi nastąpić — dodaje Adam Daszkowski.
Obecnie Adpol jest w pierwszej piątce producentów w swoim segmencie rynku. Rywalizuje m.in. z Urzędowskim, Sokółką Okna i Drzwi, Stolbudem Włoszczowa i giełdowym Pozbudem, którego strategia zakłada przejęcia polskich producentów stolarki w części finansowane z ostatniej emisji akcji.
Z naszych informacji wynika, że w kręgu zainteresowań spółki może być właśnie Adpol.
— Nie mogę potwierdzić tej informacji. Rozmowy akwizycyjne trwają z kilkoma podmiotami z branży. Nie ma jeszcze listów intencyjnych — mówi Roman Andrzejak, wiceprezes Pozbudu.
Przypomnijmy, że giełdowa spółka miała w zeszłym roku 68,8 mln zł przychodów. Prezes Adpolu prognozował dla swojej spółki 55 mln zł sprzedaży.
— Sprzedaż była niższa od oczekiwań, ale dopóki trwają rozmowy z inwestorami, nie podajemy konkretnych liczb. W tym roku liczymy na wzrost, zwłaszcza eksportu, którego udział w przychodach przekroczył już 50 proc. — zapewnia prezes Adpolu.
Głównymi rynkami eksportowymi Adpolu są: Wielka Brytania, Niemcy i kraje skandynawskie. Spółka dysponuje dwiema liniami produkcyjnymi o mocach 80 tys. jednostek okiennych rocznie. W zeszłym roku otrzymała 8 mln zł dotacji unijnych na zakup maszyn do produkcji okien standardowych i o podwyższonej izolacyjności akustycznej. To pozwoli jej zwiększyć moce do 100 tys. jednostek okiennych rocznie.
Łatwe ofiary
Robert Klos
ekspert portalu Blokno.net
Konsolidacja na krajowym rynku stolarki wynika z dużego rozdrobnienia rynku, zakończenia fazy wzrostu producentów krajowych, których sprzedaż od kilku lat jest ustabilizowana, oraz z walki o rynek przejawiającej się obniżaniem kosztów wytworzenia. Więksi producenci mają przewagę skali i dlatego konsolidacja staje się jej naturalną konsekwencją. W czasach hossy firmy inwestowały w rozbudowę mocy produkcyjnych, ale spowolnienie roku 2009 zastało je bez kapitału i funduszy zapasowych. W rezultacie musiały ograniczać zatrudnienie i ciąć koszty, a teraz są celem przejęć.