Krakowska spółka chce być w ciągu pięciu lat w europejskiej czołówce producentów okien z PCV. Łatwo nie będzie.
Oknoplast Kraków, producent okien z PCV, szuka zarobku na zagranicznych rynkach, z którymi wiąże ambitne plany. Nie odstrasza go mocny złoty.
— Przyznaję, eksport staje się coraz mniej korzystny. Jednak dopiero przy kursie euro poniżej 3 złotych będzie zupełnie nieopłacalny. Wówczas trzeba będzie pomyśleć nad nową strategią — mówi Mikołaj Placek, prezes Oknoplastu.
W tegorocznych przychodach Oknoplastu eksport sięgnie 35 proc. W przyszłym roku ma utrzymać się na podobnym poziomie.
Według Roberta Klosa ze Związku Producentów, Dostawców, Dystrybutorów Polskie Okna i Drzwi, polski rynek jest już nasycony.
— Polski przemysł okienno-drzwiowy jest największym eksporterem okien i drzwi w Europie. Docelowo polscy producenci stolarki są przygotowani na to, by Polska była największym producentem w Europie i wyspecjalizowała się w stolarce. Dziś w czołówce europejskiej są polskie firmy, każda na swój sposób, jak Dobroplast, Drutex oraz Oknoplast, który jest numerem trzy pod względem wartości sprzedaży w Polsce — mówi Robert Klos.
Udział w polskim rynku Oknoplast szacuje na 7 proc. Po półroczu miał 18-procentowy wzrost przychodów — do około 110 mln zł. Prezes podtrzymał prognozy 215 mln zł przychodów i 16 mln zł zysku netto w 2008 r. oraz odpowiednio: 240 mln zł i 18 mln zł w 2009 r.
Mikołaj Placek szczególne nadzieje wiąże z rynkami francuskim i czeskim.
— Weszliśmy do Francji. To rynek o dużej konkurencji. Otworzyliśmy tam 7-8 biur, a tygodniowa sprzedaż sięga 200 sztuk — mówi prezes.
Plan na ten rok zakłada 12-15 biur. Natomiast w przyszłym roku ich liczba ma wzrosnąć do 50. Koszt otwarcia jednego sięga kilkudziesięciu milionów złotych.
— To biura dilerskie, w które inwestujemy. Finansujemy je z kapitałów własnych i kredytów — dodaje prezes.
Biur będzie też przybywać u naszych południowych sąsiadów. W Czechach Oknoplast ma ich już 33. Do końca roku ma mieć 40. Spółka eksportuje też do Niemiec, Włoch, na Słowację i na Węgry. Na razie prezes chce skoncentrować się na tych rynkach, a za 2-3 lata pomyśli o dalszej ekspansji.