OMV wejdzie do PKN w drugim etapie
Austriacki koncern paliwowy OMV nie stracił jeszcze szansy na wejście kapitałowe do PKN Orlen. Miałoby to jednak nastąpić dopiero po sfinalizowaniu pełnej fuzji między firmą z Płocka a węgierskim koncernem MOL. To może potrwać nawet kilka lat.
Okazuje się, że mimo rządowej decyzji przyznającej węgierskiemu koncernowi MOL prawo do wyłącznych negocjacji w sprawie zakupu 17,58 proc. akcji PKN Orlen, jego konkurent, austriacki OMV, może jeszcze wrócić do gry.
— MOL ze swoim doradcą i partnerem Janem Kulczykiem przedstawili Nafcie Polskiej projekt przewidujący najpierw doprowadzenie do pełnej fuzji między polskim i węgierskim koncernem paliwowym, a dopiero później zaproszenie do udziału w tym przedsięwzięciu OMV— mówi osoba zbliżona do procesu prywatyzacji.
Efekt synergii
Pełna fuzja oznaczałaby odrzucenie wcześniejszej koncepcji przewidującej jedynie luźne połączenie PKN i MOL, notowanych oddzielnie na giełdach w Warszawie i Budapeszcie. Współpraca polegałaby wówczas jedynie na wzajemnych umowach, chociaż funkcjonowałby jeden zarząd, rada nadzorcza i WZA. Taka struktura — zdaniem analityków — byłaby jednak nietrwała. Tymczasem pełna fuzja przyniesie pewnie lepsze efekty.
— Dałaby na przykład możliwość obniżenia kosztów pracy oraz oszczędności w nakładach inwestycyjnych. Mówi się także o tym, że należący do grupy MOL Slovnaft mógłby zaopatrywać stacje PKN położone na południu Polski. Tu jednak tkwi pewne niebezpieczeństwo, gdyż polski koncern musiałby prawdopodobnie zmniejszyć przerób ropy naftowej — podkreśla Tomasz Orzeł, analityk Domu Maklerskiego BIG Banku Gdańskiego
Zdaniem analityków, proces łączenia obu firm byłby jednak żmudny i potrwałby co najmniej kilka lat.
— Przejmującym byłby raczej PKN. Połączenie obu spółek mogłoby nastąpić poprzez np. podniesienie kapitału akcyjnego PKN Orlen, a następnie wymianę akcji. Z pewnością jednak kością niezgody stałby się parytet — mówi Marek Świętoń, analityk ING Investment Management.
Trójporozumienie
Jego zdaniem, MSP zdecydowało się na dopuszczenie do wyłącznych negocjacji MOL, bo tylko on gwarantował zapłatą gotówką za akcje PKN Orlen.
— Wiele wskazuje na to, że OMV chciał zapłacić akcjami nowo utworzonej — z połączenia PKN Orlen i OMV — spółki. Skarb Państwa liczy prawdopodobnie na to, że za kilka lat będzie można zażądać za połączone firmy lepszej ceny, a nabywcą mógłby zostać właśnie OMV — sugeruje Marek Świętoń.
Zdaniem analityków, OMV będzie zainteresowane wejściem do takiego trójstronnego układu.
— W dzisiejszych czasach nie ma innej drogi rozwoju, jak tworzenie układów regionalnych — mówi Tomasz Orzeł.
Trudno jednak liczyć na to, że przez kilka lat OMV będzie biernie czekał na rozwój wypadków.
— OMV może w tym czasie utworzyć przyczółek, skupując z giełdy lub od większych akcjonariuszy akcje Orlenu, tak aby mieć wpływ na decyzje podejmowane na WZA — dodaje Marek Świętoń.


