Premia to oprócz płacy zasadniczej drugi element wynagradzania o podstawowym znaczeniu motywacyjnym. Od lat najwyższe premie dostają pracownicy bankowości.
— W 2008 roku szeregowy pracownik w branży bankowej mógł liczyć na premię w wysokości 19 proc., natomiast dyrektor — aż 28 proc. wynagrodzenia całkowitego — informuje Renata Kucharska-Kawalec z portalu Wynagrodzenia.pl.
Wysokim udziałem premii mogą się też pochwalić osoby zatrudnione w telekomunikacji, handlu oraz energetyce i ciepłownictwie.
— Warto jednak zauważyć, że w każdej z tych branż pracownicy szeregowi dostają o około 5 proc. niższe premie niż kadra zarządzająca — dodaje Renata Kucharska-Kawalec.
Obecnie najniższe premie dostają osoby zatrudnione w służbie zdrowia (12 proc.), mediach, wydawnictwach, reklamie i PR (13 proc.) oraz usługach (13 proc.). Jednak przeglądając dane z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń z lat 2007, 2008 i z pierwszej połowy 2009 r., można zauważyć, że w niemal wszystkich branżach wysokość premii znacznie ostatnio spadła.
— O około 3 proc. zmalały premie zatrudnionych w handlu oraz w mediach, wydawnictwach, reklamie i PR. W wyniku kryzysu firmy tych branż nie tylko mają mniejsze obroty i sprzedaż, co powoduje spadek dodatków do wynagrodzeń handlowców, ale także ograniczają aktywność związaną z działaniami marketingowymi, co z kolei przekłada się na redukcję premii specjalistów ds. reklamy, PR i dziennikarzy — zauważa Renata Kucharska-Kawalec.
Stosunkowo niewiele niższe niż kiedyś premie dostawali w pierwszym półroczu 2009 r. pracownicy bankowości (22 proc.) i IT (14 proc.). Spadek wyniósł zaledwie około 1 proc. w stosunku do 2008 r.
Ale jest też branża, w której premie wzrosły! To ochrona środowiska (19
proc.). Co roku jej pracownicy dostają premie o około 1 proc. większe. Być może
wiąże się to z rosnącą popularnością działań proekologicznych, które mają się
przełożyć na niwelowanie skutków globalnego ociepleni