Prezes Towarowej Giełdy Energii SA Grzegorz Onichimowski uważa, że po uruchomieniu systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2, ceny energii elektrycznej mogą wzrosnąć nawet o 40 proc.
"W większości krajów Unii Europejskiej cena emisji jest składnikiem cen energii elektrycznej, w Polsce - nie. Oznacza to, że ceny energii, które obecnie wynoszą w hurcie 117 zł powinny wzrosnąć do 170 zł" - powiedział w środę dziennikarzom Onichimowski.
Wyjaśnił, że 1 MWh to mniej więcej jedna tona emisji CO2.
Od środy Polska stała się pełnoprawnym członkiem europejskiego systemu handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych. Ruszył też elektroniczny rejestr uprawnień do emisji dwutlenku węgla, który umożliwi handel tymi uprawnieniami.
Prezes TGE podkreślił, że rynek handlu emisjami w Polsce będzie rozwijał się bardzo powoli. Jego zdaniem, nie jest aż tak istotne tempo rozwoju tego rynku lecz jego wpływ na rynek energii. "To może być bardzo bolesna niespodzianka dla nas wszystkich, dla konsumentów" - dodał.
Ceny energii za naszą zachodnią granicą są o 60-70 proc. wyższe niż w Polsce. Zdaniem prezesa TGE, takiej różnicy cen nie da się długo utrzymać.
Pod koniec maja br. Towarowa Giełda Energii SA, Krajowy Administrator Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji (KASHUE) i Bank Ochrony Środowiska podpisały porozumienie o współpracy przy systemie handlu emisjami.(