Projekt przepisów, zmieniających ustawę o finansowaniu świadczeń medycznych, uderzy w nowe lecznice, które liczyły, że wystartują w tegorocznym wyścigu o kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ). Jeden z zapisów nowego prawa pozwoli na przedłużenie dotychczasowych umów do końca 2015 r., co zamknie drogę do finansowania m.in. nowym placówkom onkologicznym.
Duże wydatki w radioterapii zapowiadały spółki: Radiology Therapeutic Center Poland (RTCP) z rumuńskiej grupy Amethyst, fundusz Enterprise Investors (EI) oraz holenderski Euromedic.
— Gdy rok temu inwestowaliśmy w katowickie Centrum Diagnostyki i Terapii Onkologicznej, wiedzieliśmy, że z końcem 2013 r. wygasną na Śląsku kontrakty na radioterapię i NFZ rozpisze konkursy. Całe przedsięwzięcie jest oparte na współpracy ze Śląskim Uniwersytetem Medycznym, który potrzebuje placówki radioterapii do kształcenia studentów i badań naukowych. Za inwestycją przemawiały również statystyki — z naszych analiz wynika, że potrzeby pacjentów nie są w pełni zaspokojone i nowe ośrodki są jak najbardziej potrzebne. Liczymy zatem, że NFZ rozpocznie dialog z podmiotami takimi jak nasz — mówi Michał Rusiecki, partner zarządzający w EI.
Regulator wie o inwestycji w Katowicach. Dwa lata temu, gdy wmurowywano kamień węgielny, resort zdrowia reprezentował Andrzej Włodarczyk, ówczesny sekretarz stanu. Inny podmiot — holenderski Euromedic — konsultował z mazowieckim NFZ inwestycję w ośrodek radioterapiiw Otwocku (wart ponad 90 mln zł). Wraz ze zmianą władz w oddziale płatnika zmieniło się jego nastawienie do nowego ośrodka, który w rezultacie nie dostał kontraktu. Grupa liczyła, że przeczeka 2013 r. i powalczy o kontrakt na kolejne lata. Również i te plany stanęły pod znakiem zapytania. Warto zaznaczyć, że brak nowych konkursów jest zagrożeniem nie tylko dla realizowanych inwestycji, ale również tych, które są planowane.
— Jeśli nie dostaniemy możliwości ubiegania się o kontrakt, będziemy musieli zastanowić się, czy kontynuować inwestycje — mówi Michał Rusiecki.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, EI planuje stworzyć nad Wisłą sieć 3-5 ośrodków radioterapii, co pochłonie od 180 do 300 mln zł. Powstaną one na terenie i przy współpracy dużych szpitali, m.in. wojewódzkich i klinicznych. — Rozmawiamy dzisiaj z trzema podmiotami — mówi Michał Rusiecki. W bardziej komfortowej sytuacji jest RTCP. Jego najnowsza inwestycja w ośrodek radioterapii na terenie krakowskiego szpitala specjalistycznego im. Ludwika Rydygiera została uwzględniona w marszałkowskim planie rozwoju małopolskiej służby zdrowia.
— Dzięki temu możemy być spokojni o finansowanie. Jednak nie da się ukryć, że rynek nie jest najłatwiejszy. Brakuje długofalowej strategii. Nie wiadomo, czego można się spodziewać — mówi Barbara Werchowiecka-Rusinek, prezes RTCP, który na inwestycje nad Wisłą planuje wydać nawet 0,5 mld zł. Zdaniem ekspertów, prywatne inwestycje powinny być wspierane. Powód? Publicznych pieniędzy na radioterapię nie będzie więcej, więc resort zdrowia i NFZ — zamiast wydawać je na inwestycje w sprzęt i infrastrukturę — powinien przeznaczyć je na leczenie.