Ostatni tydzień ery preunijnej obfituje w zdarzenia wręcz surrealistyczne. Poza konkurencją pozostaje oczywiście Europejski Szczyt Gospodarczy — nie same obrady w Victorii, lecz cała otoczka, pa-raliżująca życie stolicy. W komentarzu piątkowym żartem zaproponowałem wprowadzenie szczytowej prohibicji — i dosłownie po kilku godzinach słowo to stało się ciałem! Alkoholowa posucha obejmie jednak tylko dzielnicę Śródmieście. Tymczasem alterglobaliści będą w czwartek 29 kwietnia maszerowali m.in. graniczną aleją Jana Pawła II. Na chodniku lewym, śródmiejskim, nie uświadczą nawet piwa, ale za to w sklepach i lokalach położonych przy chodniku prawym, już w dzielnicy Wola, będą się mogli oficjalnie uwalić spirytusem. To surrealizm urbanistyczno-prawny.
W terminie dokładnie pokrywającym się ze szczytem Sejm odbędzie 74. posiedzenie i m.in. rozpatrzy aż cztery klubowe wnioski (LPR, PiS, Samoobrony i PO) o skrócenie kadencji. Konstytucja wy-maga dla podjęcia takiej uchwały co najmniej 307 głosów „za”. Klub SLD, liczący 158 posłów rzeczywistych i kilku posłów korespondentów, stawi się w komplecie i zagłosuje przeciw — a zatem wszystkie pozostałe kluby i koła (łącznie z rewitalizowaną UP) mogą z najczystszym partyjnym sumieniem głosować za samorozwiązaniem się Sejmu, doskonale wiedząc, że mandatów i tak nie stracą! To surrealizm parlamentarny.
Do zjawisk awangardowych należeć będzie również rozpatrzenie przez Sejm międzyklubowego wniosku o wyrażenie wotum nieufności ministrowi skarbu państwa Zbigniewowi Kaniewskiemu. Bardzo prawdopodobne, iż ten wierny łódzki towarzysz Leszka Millera okaże się pierwszym w dziejach III RP ministrem usuniętym w trybie wotum nieufności. W tym wypadku surrealistyczny jest termin — być może stanie się to 30 kwietnia, dosłownie na 48 godzin przed odejściem całego rządu.
I na deser surrealizm o posmaku artystycznym. O północy z 30 kwietnia na 1 maja kłębiąca się przed Pocztą Główną na ulicy Świętokrzyskiej kolejka podatników — tradycyjnie już wysyłających w ostatniej chwili roczne zeznania PIT — zostanie oświetlona sztucznymi ogniami, wystrzeliwanymi na pobliskim placu Józefa Piłsudskiego dla uczczenia wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Ten nocny obraz nie będzie jednak manifestacją całkowitej anarchicznej niezależności od utartych schematów...
Ale tak w ogóle, to w domu wszyscy są zdrowi i w sobotę wchodzimy do Unii!