Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej (OPEC) i Unia Europejska planują organizowanie dwa razy w roku wspólnych spotkań, które mają służyć zachowaniu stabilnych cen ropy naftowej na światowych rynkach paliw.
"Przedstawiciele kartelu i UE spotkają się po raz pierwszy w maju lub czerwcu" - poinformował we wtorek minister gospodarki Holandii Jan Brinkhorst podczas konferencji prasowej w Dżakarcie. Dodał, że odpowiedni poziom cen ropy OPEC to 30-35 USD za baryłkę, podczas gdy obecnie jest to ponad 41 USD.
W pierwszym posiedzeniu obu stron ma wziąć udział komisarz UE ds energii Andris Piebalgs, obecny sekretarz generalny kartelu Adnan Shihab-Eldin i minister energii Luksemburga Jeannot Krecke (ze względu na obecną prezydencję Luksemburga).
Wielu ekonomistów ocenia, że bardzo wysokie ceny ropy naftowej, które utrzymują się na światowych giełdach paliw, stanowią zagrożenie dla globalnego wzrostu gospodarczego. "Wygląda na to, że zarówno OPEC jak i Unia Europejska są nieco zakłopotane i zdziwione tak długim okresem utrzymywania się bardzo wysokich cen ropy" - ocenia Anthony Nunan z Mitsubishi Corp. w Tokio.
"Znaleźliśmy się na nowym gruncie i tak naprawdę nikt nie wie okładnie, jaki poziom cen ropy mógłby poważnie zaszkodzić światowej gospodarce" - dodaje.
25 października 2004 roku ropa w USA zdrożała do rekordowych 55,67 USD za baryłkę. We wtorek surowiec w USA kosztował w handlu elektronicznym 47,58 USD za baryłkę.
"Kiedy rośnie cena ropy, to kraje-odbiorcy ropy zwracają się do nas o współpracę. Kiedy spada cena ropy, to OPEC chce współpracy" - stwierdził we wtorek w Dżakarcie Purnomo Yusgiantoro, minister energii Indonezji i były szef OPEC. "Teraz obie strony czują, że współpraca jest już koniecznością" - dodał.
OPEC eksportował w 2003 roku 21 proc. swojej ropy do krajów zachodniej Europy, w tym 5,3 proc. do Włoch, 3,6 proc. do Francji i prawie 2 proc. do Niemiec.