Kraje eksportujące ropę naftową zdecydowały w czwartek, że OPEC zwiększy oficjalne limity wydobycia, jednak w praktyce dostawy paliwa zostaną zmniejszone o 7 proc. Ministrowie krajów członkowskich postanowili na trzygodzinnym spotkaniu w Wiedniu, że oficjalne limity wydobycia będą podniesione od 1 czerwca o 900 tys. baryłek do 25,4 miliona baryłek dziennie. Jednak w praktyce dostawy spadną o około 2 mln baryłek wobec poziomu z lutego i marca, gdy produkcja dzienna wynosiła około 27,4 mln baryłek. OPEC zwiększył wówczas wydobycie, by ustabilizować wahania cen, związane z wybuchem wojny w Iraku i strajkami najpierw w Wenezueli, a potem w Nigerii.
- Zdecydowaliśmy się na obniżenie wydobycia o 2 mln baryłek dziennie, począwszy od 1 czerwca – poinformował irański minister ropy, Bijan Namdar Zanganeh.
- Prawdopodobnie redukcja wydobycia będzie wkrótce jeszcze wyższa – powiedział saudyjski minister ds. ropy, Ali al-Naimi po spotkaniu kartelu. Obniżenie limitów może nastąpić już na następnym szczycie, który odbędzie się 11 czerwca w katarskim mieście Doha.
Ograniczając wydobycie, eksporterzy ropy chcą obronić się przed dalszym spadkiem cen paliw, które nasiliły się po sukcesach aliantów w Iraku. Po zakończeniu kampanii ceny ropy spadły do 25 dolarów za baryłkę z 34 dolarów w marcu. OPEC chce utrzymać cenę baryłki na poziomie od 22 do 28 dolarów. Eksporterzy obawiaja się zwłaszcza wznowienia produkcji ropy z pól irackich, które kontrolują wojska USA.
PK