OPEC zbiera się na swoje posiedzenie 1 czerwca. Jest mało prawdopodobne, aby kartel zdecydował podczas spotkania o zmianie kwot dostaw ropy naftowej - ocenili w poniedziałek ministrowie ropy Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) i Algierii.
Przedstawiciel resortu paliw ZEA, Mohamed al-Hamli, powiedział w wywiadzie dla agencji WAM, że OPEC chce przekonać giełdy paliw, iż będzie dostarczał takie ilości ropy, jakich potrzeba na rynku, aby zachować rozsądne ceny surowca.
Dodał, że wolne moce wydobywcze OPEC to obecnie ok. 2 mln baryłek ropy dziennie.
Al-Hamli ocenił, że cena ropy, która satysfakcjonowałaby zarówno jej producentów, jak i odbiorców, to 50-60 USD za baryłkę ropy OPEC.
Minister energii Algierii Chakib Khelil powiedział zaś algierskiej gazecie "El Moudjahid", że podczas posiedzenia OPEC w Caracas (1 czerwca) nie będzie zmiany kwot dostaw surowca.
"Będzie ono raczej poświęcone ocenie sytuacji na rynkach paliw" - powiedział.
W poniedziałek pojawiła się też jednak sugestia przedstawiciela Wenezueli, który w Caracas zapowiedział, że kraj ten zaproponuje obniżenie limitów dostaw ropy o 500 tys.-1 mln baryłek dziennie, bo rynki paliw są dobrze zaopatrzone w ten surowiec.
OPEC produkował w kwietniu 30,08 mln baryłek ropy dziennie, o 290 tys. baryłek dziennie więcej niż w marcu.(