Ale też cięcie stóp w SNB było bardzo głębokie o 100 pkt w ostatni czwartek i o 175 pkt od 8 października. Stopa LIBOR spadła od szczytu o ok. 180 pkt, zatem można sądzić, że chwilowo wyczerpuje się potencjał do obniżania rynkowej stopy LIBOR, a tym samym do spadku oprocentowania kredytów. Chyba, że SNB zdecyduje się na kolejne obniżki stóp (pole manewru nie jest duże). Z kolei z USA nadchodzą złe dane - sprzedaż domów na rynku wtórnym spadła o 3,1 proc. do 4,98 mln rocznie. Średnia cena sprzedaży wyniosła w październiku 183 300 USD (ok. 550 tys. PLN) i była o 11,3 proc. niższa niż przed rokiem.
SYTUACJA NA GPW
W poniedziałek po południu lepiej od WIG20 radziły
sobie tylko giełdy Turcji i Brazylii, przegoniliśmy nawet Węgry, gdzie bank
centralny obniżył stopy procentowe o 50 punktów. Indeks 20 największych spółek
zyskał ostatecznie aż 8,5 proc., czyli w ciągu jednej sesji odrobił straty z
ubiegłego tygodnia. W poniedziałek Ministerstwo Finansów sprzedało bony za 2,1
mld PLN i o ile popyt zgłaszany na papiery o rocznym terminie zapadalności wciąż
kilkukrotnie przewyższa dostępną ofertę, to wyraźnie widać, że maleje apetyt
inwestorów na papiery 13 tygodniowe. Na GPW duże emocje wywołała rekomendacja
UniCredit, który wycenił akcje Lotosu na 0 PLN, uznając ryzyko przejęcia spółki
przez rząd lub PKN Orlen za zbyt wysokie dla obecnych akcjonariuszy. Walory aż
10 spółek z WIG20 podrożały o ponad 10 proc. Niskie obroty idące w parze z
niespotykanie wysoką liczbą otwartych pozycji na rynku terminowym sugerują, że
duzi gracze przygotowują się na silne ruchy indeksów.
GIEŁDY W EUROPIE
Wzrosty indeksów w Paryżu czy Londynie o prawie 10
proc. można tłumaczyć tylko odreagowaniem wcześniejszych spadków, bo poranną
wiadomość o rządowej pomocy dla Citigroup trudno odczytywać jako pozytywną.
Amerykański rząd udzieli jednemu z największych finansowych gigantów na świecie
poręczenia o wartości ponad 300 mld USD i dodatkowe 20 mld USD w gotówce.
Wcześniej Citigroup otrzymał 25 mld USD z puli pomocowej sięgającej 700 mld USD,
ale po przecenie akcji w ubiegłym tygodniu o 60 proc., spółka dysponowała zbyt
małym kapitałem własnym, aby utrzymać portfel złych aktywów powiązanych z
rynkiem nieruchomości. W poniedziałek papiery Citi drożały o 60 proc. W strefie
euro i UE spadła produkcja przemysłowa, w USA rynek nieruchomości ustalił nowe
dno, a Wielka Brytania obniży podatek dochodowy aby złagodzić skutki
spowolnienia odczuwalne przez gospodarstwa domowe.
WALUTY
Jak korekta to na wszystkich rynkach. Euro podrożało dziś o 2
proc. do 1,284 USD, mimo słabszego od oczekiwań odczytu niemieckiego indeksu
Ifo, wzrostu deficytu na rachunku obrotów bieżących eurolandu czy głębszego niż
oczekiwano spadku zamówień w przemyśle w strefie euro. Również plan ratunkowy
dla CitiBank zdawałby się przemawiać na korzyść dolara, ale rynek po prostu
potrzebuje korekty. O jej fundamentalne uzasadnienie inwestorzy będą się martwić
później.
U nas notowania złotego też się korygują. Dolar spadł o 3,2 proc. do
2,997 PLN, euro do 3,844 PLN (o 0,9 proc.), a frank o 1,5 proc. do 2,493 PLN.
Ruch złotego - pomijając dolara - nie jest zbyt silny, można odnieść wrażenie,
że bardzo niepewny i nie musi być sygnałem do rozpoczęcia korekty wzrostowej
naszej waluty.
SUROWCE
Baryłka ropy naftowej kosztowała w ciągu dnia już 48,7 USD,
lecz inwestorzy poszukujący okazji powrócili na rynek surowców i obserwując
powrót optymizmu na giełdowe parkiety ok. godz. 17 czasu warszawskiego
wywindowali cenę o 5 proc do 54 USD. Mocno drożała również miedź i złoto, co
może pokazywać, że rozpoczęło się poszukiwanie alternatywnych inwestycji w dobra
zachowujące wartość w czasie, gdy papierowy pieniądz nie jest mile widziany. Z
pewnością do zakupów nie zachęciły ani kiepskie dane z amerykańskiego rynku
nieruchomości, ani koło ratunkowe dla Citigroup, ani spadek produkcji w
europejskich fabrykach. Rozdawnictwo publicznych pieniędzy sięga rekordowych
poziomów nie tylko w USA. W tym tygodniu w Wielka Brytania i UE mają ogłosić
założenia kolejnych programów pomocowych, a inwestorzy spodziewający się
dalszych cięć stóp procentowych na świecie widzą coraz mniej okazji do
bezpiecznego zarabiania pieniędzy, a ryzyko deflacji przywraca wysoki popyt na
złoto.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
Łukasz Wróbel - giełdy zagraniczne, surowce,
GPW;
Emil Szweda - wydarzenie dnia, waluty. Open Finance