Open Finance dostaje po łapach

opublikowano: 09-10-2017, 22:00

Sąd potwierdził ustalenia prezesa UOKiK, że Open Finance naciągał klientów na polisolokaty, i utrzymał karę wysokości 1,6 mln zł.

Orzeczenie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) w sprawie Open Finance (OP), firmy doradztwa finansowego, jest kolejnym przykładem nagannych praktyk wielu firm wprowadzających klientów w błąd co do korzyści płynących z wykupu tzw. polisolokat (grupowe ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi).

Zobacz więcej

Fot. Grzegorz Kawecki

Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) skarżyli się klienci Open Finance. Alarmowali, że firma nierzetelnie informowała ich o korzyściach płynących z przystąpienia do polisolokat, a zatajała prawdopodobieństwo poniesienia straty i prawdziwe koszty odstąpienia od umowy. „Pani… zapewniała mnie, że produkt ten jest bezpieczną i korzystną lokatą, oraz że ona też ją posiada i nawet założyła ją dla swojego syna”. „Pracownik… zataiła przede mną informacje o wysokiej opłacie likwidacyjnej, kosztach prowadzenia rachunku, które znacznie przewyższają…”. „Pani… oszukała mnie z premedytacją informując, że po 10 latach mogę rozwiązać umowę bez żadnych konsekwencji zyskując gwarantowaną sumę prawie 100 tys. zł, a w rzeczywistości jeszcze w 15 roku trwania umowy wysokość opłaty likwidacyjnej wynosi 5 proc.”. To tylko fragmenty niektórych skarg klientów. W trakcie postępowania spółka broniła się, twierdząc, że prawa nie łamała. W 2013 r. zupełnie zrezygnowała z oferowania polisolokat. Jednak prezes UOKiK doszedł do wniosku, że Open Finance naruszał zbiorowe interesy konsumentów, wprowadzając ich w błąd w zakresie ryzyka związanego z inwestowaniem w grupowe ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymfunduszem kapitałowym. To wprowadzanie w błąd miało polegać na „sztucznym” eksponowaniu korzyści i zysków, kosztem rzetelnych informacji o konsekwencjach braku zysków lub pojawieniem się strat. W efekcie prezes UOKiK w 2013 r. nałożył na firmę karę wysokości 1,6 mln zł. Spółka nie zgodziła się z tą decyzją i odwołała się do SOKiK. Jak się okazało, bez efektów. Sąd pierwszej instancji (SOKiK) przyznał rację prezesowi urzędu antymonopolowego. Orzeczenie nie jest prawomocne. Spółce przysługuje odwołanie do sądu apelacyjnego.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Open Finance dostaje po łapach