Opera dodała werwy Termisilowi

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 18-07-2011, 00:00

Po problemach z opcjami i kryzysie w zamówieniach wołomiński zakład wychodzi na prostą.

Inwestor huty szkła myśli o upublicznieniu

Po problemach z opcjami i kryzysie w zamówieniach wołomiński zakład wychodzi na prostą.

Było ciężko. Jeszcze w 2007 r. Termisil Huta Szkła Wołomin planowała debiut na GPW, ale kryzys finansowy pokrzyżował te zamiary. Krótko potem kryzys gospodarczy pogrążył jej wyniki. Dopiero w tym roku można mówić o powrocie do rentowności.

— W 2010 r. hutę Termisil przejęły fundusze z grupy Opera, które dały zastrzyk gotówki i wciąż aktywnie wspierają biznes — wyjaśnia Paweł Hordyński, członek zarządu huty.

— Inwestycja Opery obejmowała zakup akcji nowej emisji o wartości kilkunastu milionów złotych. Dodatkowo fundusze obejmowały obligacje emitowane przez spółkę — dodaje Jarosław Mazek z Opera TFI.

Pod względem wyników 2010 r. okazał się słaby. Przy 25 mln zł przychodów huta poniosła 18 mln zł straty netto. Rok wcześniej, czyli w 2009 r., miała 27 mln zł sprzedaży i 7 mln zł czystej straty.

— Wynik roku 2010 był związany z koniecznością przeszacowania niektórych aktywów, w tym m.in. walutowych kontraktów terminowych, przestojem jednego z pieców, głęboką restrukturyzacją firmy i przebudową działu sprzedaży — mówi Paweł Hordyński.

Nowy zarząd uważa, że część kontraktów terminowych należy uznać za "faktycznie niezawarte". Dlatego w toku jest sprawa w sądzie. Szanse wygrania procesu spółka ocenia jako wysokie, a to może się przełożyć na poprawę wyniku o 10 mln zł.

W pierwszym półroczu 2011 r. Termisil nie przynosił już strat (wychodzi na "zero"), a przychody wynoszą 27 mln zł.

— W całym roku zamierzamy osiągnąć 60 mln zł sprzedaży i 4-6 mln zł zysku netto —szacuje Paweł Hordyński.

A to wszystko jeszcze przy niepełnym wykorzystaniu mocy produkcyjnych.

— W ostatnich latach na inwestycje huta wydała ponad 100 mln zł, a na początku tego roku uruchomiliśmy drugi piec. Inwestycje obejmowały przede wszystkim technologię produkcji szkła żaroodpornego, przez co huta jest jednym z najnowocześniejszych zakładów tego typu w Europie — podkreśla Paweł Hordyński.

Termisil pracuje nad strategią marketingową.

— Obecnie sprzedajemy szklanki, filiżanki, dzbanki i naczynia żaroodporne pod marką Termisil. Odświeżony katalog produktów wprowadzi nowe grupy asortymentowe i nowe możliwości pozycjonowania cenowego — wyjaśnia Paweł Hordyński.

Prognozy zakładają, że huta będzie generować około 80-90 mln przychodów w 2012 r. oraz 100-115 mln przychodów w 2013 r. To pozwoliłoby wygenerować odpowiednio 10 i 20 mln zł zysku netto.

— Naszym planem jest wprowadzenie spółki na GPW, jednak termin nie jest sprecyzowany i zależy m.in. od koniunktury na rynku giełdowym — mówi Jarosław Mazek z Opera TFI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy