Operatorzy czekają na otwarcie granic

Marcin Bołtryk
22-04-2004, 00:00

Szansa — tego słowa przewoźnicy drogowi używają ostatnio najczęściej. Oczywiście dotyczy ono przystąpienia Polski do UE.

Pierwszym i najbardziej odczuwalnym w branży transportowo-spedycyjno-logistycznej (TSL) skutkiem naszego wstąpienia do UE będzie zniesienie barier celnych. Dzięki temu zostanie skrócony czas postoju na granicy i uproszczone procedury odpraw w urzędach celnych wewnątrz kraju.

Drogą tak, morzem nie

Zdaniem Juliusza Skurewicza, prezesa Hellmann Worldwide Logistic, wejście Polski do Unii Europejskiej będzie miało wpływ przede wszystkim na spedycję drogową.

— Drogą morską przewozi się głównie towary między portami położonymi na różnych kontynentach, w Europie wykorzystuje się raczej transport drogowy — twierdzi Juliusz Skurewicz.

Poza tym polskie porty już dawno straciły swoje znaczenie, bo są położone daleko od głównych szlaków żeglugi.

— Trudno więc mówić o wzroście znaczenia polskiej żeglugi po akcesji. Kierunki przewozu towarów na Bałtyku mogłyby się zmienić pod warunkiem, że kraje bałtyckie stałyby się potęgą gospodarczą. Tylko wówczas armatorom oceanicznym opłacałyby się bezpośrednie połączenia — przekonuje Juliusz Skurewicz.

Należy natomiast spodziewać się wzrostu ilości ładunków w transporcie drogowym.

— Właśnie dlatego uruchomiliśmy połączenia drobnicowe z Litwą, Łotwą, Estonią oraz linię łączącą Polskę z Węgrami — mówi Juliusz Skurewicz.

Przejęcie kurierskie

Po akcesji z pewnością wzrośnie zainteresowanie usługami firm kurierskich. Będzie to związane głównie ze wzmożonym ruchem i wymianą korespondencji między 25 krajami wspólnoty.

— Nie należy zapominać, że w krajach dzisiejszej Piętnastki nasycenie usługami kurierskimi, w przeliczeniu na jednego mieszkańca, jest kilka lub kilkanaście razy większe niż w Polsce. Oczekujemy, że rodzimy rynek będzie sukcesywnie dążył do wyrównywania tych poziomów — mówi Krzysztof Zdziarski, dyrektor generalny UPS Polska.

Nadawcy prawdopodobnie coraz częściej korzystać będą z transportu mniejszych ładunków, wysyłanych wprost do bezpośredniego odbiorcy, z pominięciem wykorzystywanych dziś pośredników — hurtowników w kraju docelowym, do których dotychczas wysyłano większe ładunki, ale rzadziej.

— W związku z tym część towarów, przekazywanych dziś firmom logistycznym, specjalizującym się w transporcie dużych ładunków, przemieści się do firm kurierskich, które będą koordynowały wymianę towarów między producentem w Polsce a bezpośrednim odbiorcą za granicą — dodaje Krzysztof Zdziarski.

Zagłębie logistyczne

Centralne położenie Polski w Europie może również oznaczać przemieszczanie lub lokowanie nowych centrów dystrybucyjnych firm europejskich właśnie w naszym kraju. To wszystko doprowadzić może do zwiększonego popytu na usługi firm kurierskich i logistycznych.

Należy liczyć się również z przemieszczeniem produkcji do nowych krajów członkowskich.

— Istniejące struktury z magazynami w poszczególnych krajach podlegać będą weryfikacji. Przy likwidacji różnych krajowych magazynów dojdzie do utworzenia centrów logistycznych lub magazynów regionalnych. Z nich następować będzie dystrybucja — przekonuje Stanisław Lukowicz, dyrektor naczelny Kuehne und Nagel.

Branża logistyczna musi więc stworzyć nowe połączenia transportowe, szczególnie między nowymi państwami członkowskimi.

Okiem praktyka

Wygra ten, kto ma lepszy serwis

Skoro zmianom ulegną tak istotne czynniki jak ceny przewozów, sposób ich kalkulacji, dostęp do obcych rynków, a w końcu procedury celne — to trudno sobie wyobrazić, że pozostanie to bez wpływu na rynek. Skrócą się czasy dostaw, a rola sprawnych systemów drobnicowych znacznie się zwiększy. Dziś jest czymś naturalnym, że terminal drobnicowy w południowej Belgii obsługuje część północnej Francji. Za kilka miesięcy może się okazać, że terminal we Wrocławiu będzie rozwozić drobnicę do północnych Czech. Ale ten kij — jak zwykle — ma dwa końce... Jeśli czeski spedytor zaoferuje lepszy serwis i ceny, to on będzie rozwozić drobnicę do Jeleniej Góry czy Wrocławia…

Krzysztof Trześniewski prezes Frans Maas Polska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Operatorzy czekają na otwarcie granic