WARSZAWA (Reuters) - W grudniu deficyt obrotów bieżących spadł do 519 milionów dolarów z 744 milionów dolarów w listopadzie, podał w piątek Narodowy Bank Polski (NBP). Dane okazały się lepsze od oczekiwań analityków.
Średnia prognoza rynkowa z ankiety Reutera na grudzień opiewała bowiem na 680 milionów dolarów.
Eksport wyniósł w ubiegłym miesiącu 3,312 miliarda dolarów wobec 3,007 miliarda dolarów w listopadzie. Natomiast import wzrósł do 4,255 miliarda dolarów z 4,085 miliarda dolarów w listopadzie.
NBP podał, że w grudniu ubiegłego roku wpływy z eksportu były o 30,4 procent wyższe niż w takim samym okresie 2001 roku. Import natomiast wzrósł o 24,1 procent.
"Dawno nie było już takiej wysokiej dynamiki wzrostu w eksporcie i imporcie. Po części miał na to wpływ kurs dolara. W pewnej mierze może to być również efekt Świąt Bożego Narodzenia. Jednak może to również świadczyć o odbiciu w inwestycjach co dobrze rokuje na przyszłość" - powiedział Jacek Wisniewski, szef działu analiz Pekao SA.
Dane te świadczą też o tym, że mimo niekorzystnej sytuacji w Niemczech, które są jednym z głównym odbiorców polskich towarów, eksport poradził sobie dobrze.
"Eksport rozwijał się w ostatnim okresie dobrze i wygląda na to, że nadal tak się dzieje. Polscy eksporterzy radzili sobie zupełnie dobrze mimo kłopotów gospodarczych Niemiec, co dobrze rokuje na przyszłość" - dodał Timothy Ash, analityk ds. rynków wschodzących w banku Bear Stearns w Londynie.
Pozytwne dane ponownie wzbudziły nadzieje, że być może polska gospodarka zaczyna odbijać się trwale od dna. W czwartek Główny Urząd Statystyczny (GUS) poinformował, że w 2002 roku tempo wzrostu Produktu Krajowego Brutto (PKB) wyniosło 1,3 procent.
Według ankietowanych przez reutera analityków w 2003 roku wzrost PKB może wynieść 2,4-3,3 procent. Rząd zakłada, że będzie to 3,5 procent.
"Nie wydaje mi się, że silny wzrost eksportu to już ogólny trend, który może być kontynuowany, ale dane pokazują, że ogólnie poprawia się sytuacja gospodarcza mimo silnego złotego, co może dać bankowi centralnemu powód do niewielkiej obniżki stóp procentowych w pierwszym kwartale" - powiedział Dirk Woelfer, ekonomista z MMS we Frankfurcie.
"Jeśli eksport będzie dalej rósł, rządowy scenariusz wzrostu gospodarczego (3,5 procent) staje się bardziej realny" - dodał.
Kurs złotego nie zareagował na publikację lepszych od oczekiwanych danych. O godzinie 16.27 dolara wyceniano na 3,8233 złotego, a euro na 4,1153 wobec odpowiednio 3,8230 i 4,1211 przed publikacją.
Rentowności obligacji także nie uległy większym zmianom i w przypadku benchmarkowych papierów pięcioletnich były na poziomie 5,69/5,67, a dwuletnich 5,64/5,61 procent.
((Autor: Paweł Florkiewicz; Redagowała: Barbara Woźniak; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))