OPIS1-Inflacja bez zmian, rynek czeka na obniżkę stóp

Reuters
opublikowano: 2002-01-15 18:13

(Depesza uzupełniona o wypowiedź prezesa NBP) WARSZAWA (Reuters) - Dane o inflacji w grudniu nadal pokazują, że pozostaje ona na najniższym poziomie od czasu transformacji gospodarczej, czyli na poziomie takim jak w listopadzie - 3,6 procent, podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny (GUS). Działo się to za sprawą słabej konsumpcji i silnego złotego. Analitycy spodziew

(Depesza uzupełniona o wypowiedź prezesa NBP)

WARSZAWA (Reuters) - Dane o inflacji w grudniu nadal pokazują, że pozostaje ona na najniższym poziomie od czasu transformacji gospodarczej, czyli na poziomie takim jak w listopadzie - 3,6 procent, podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny (GUS).

Działo się to za sprawą słabej konsumpcji i silnego złotego.

Analitycy spodziewali się bardzo podobnych danych, które są znacznie poniżej celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego (NBP) na 2001 rok - 6-8 procent. Dane te jednak zwiększyły ich przewidywania co do spodziewanej redukcji stóp procentowych.

Jednak jak skomentował w komunikacie Leszek Balcerowicz, szef NBP grudniowy spadek inflacji może być częściowo efektem czynników przejściowych.

"(...) do tak niskiego poziomu w części przyczyniły się czynniki, które mogą być przejściowe, a w tym szczególnie spadek cen ropy naftowej na rynkach światowych i stosunkowo niski wzrost cen żywności" - oświadczył w komentarzu do grudniowych danych Balcerowicz.

Ceny towarów i usług w grudniu 2001 roku wzrosły o 0,2 procent, wobec 0,1 procent w listopadzie.

Analitycy ankietowani przez Reutera spodziewali się, że w grudniu inflacja liczona rok do roku wyniesie 3,7 procent, a ministerstwo finansów prognozowało ją na poziomie 3,6-3,7 procent.

Wpływ na taki poziom inflacji mają przede wszystkich dwa czynniki, uważają analitycy.

"Dane są zgodne z oczekiwaniami. Do późnego lata wzrost cen będzie mniej więcej stabilny, około czterech procent, głównie za sprawą silnego złotego i słabego popytu" - powiedział Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku.

Taki poziom inflacji zwiększa równocześnie spekulacje rynku, że na najbliższym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej (RPP), dojdzie do redukcji stóp procentowych.

Złoty wzrósł o 0,3 procent do euro, ale nie zmienił się do dolara. O godzinie 16.27 dolara wyceniano na 4,0630 złotego, a euro na 3,6167 złotego. Rentowności obligacji również się nie zmieniły, ale tuż przed publikacją danych lekko spadły.

Jednak o godzinie 18.01 dolara wyceniano na 4,0763 złotego, a euro na 3,6150 złotego.

Bank centralny wyznaczył sobie na koniec tego roku cel inflacyjny na poziomie pięciu procent z tolerancją jednego procentu w jedną i drugą stronę.

NBP spodziewa się większych wahań inflacji w ciąu najbliższych miesięcy, gdyż spadające stopy procentowe pobudzą słabą konsumpcję, jednak polityka fiskalna i perspektywy ogólne nadal budzą wiele niepewności.

"Cel inflacyjny na 2002 rok nadal jest możliwy, ale nie można wykluczyć okresowych wzrostów wskaźnika, które mogą pojawić się w ciągu roku" - podał bank w raporcie na temat inflacji w trzecim kwartale 2001 roku.

Na koniec 2000 roku wskaźnik ten wyniósł 8,5 procent.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))