(Depesza uzupełniona o wypowiedź prezesa Orbisu, analityka, tło i reakcję rynku)
Kuba Kurasz
WARSZAWA (Reuters) - Zgromadzenie akcjonariuszy Orbisu wybrało nową radę nadzorczą spółki, do której wszedł przedstawiciel instytucji finansowych. Będzie on miał prawo uczestniczenia w pracach zarządu, co praktycznie kończy konflikt Accoru z inwestorami mniejszościowymi.
Francuska sieć hoteli Accor ma ponad 25 procent akcji Orbisu.
W skład siedmioosobowej rady nadzorczej weszli: Michael Harvey, przedstawiciel inwestorów finansowych, dwóch przedstawicieli Accora, jeden przedstawiciel Deutsche Banku, jeden przedstawiciel GTC, przedstawiciel grupy PZU i resortu skarbu oraz przedstawiciel Michała Sołowowa.
Harvey, który ma pomagać zarządowi i pełnić funkcję doradczą pracował między innymi w Salomon Brothers i Merrill Lynch, a od 1996 roku w Robert Fleming.
Jak powiedział Reuterowi Maciej Grelowski, prezes Orbisu, podobne pełmocnictwa otrzymał również przedstawiciel grupy PZU i skarbu państwa.
Konflikt między inwestorami finansowymi, a Accorem dotyczył zasad ich wpływu na zarządzanie spółką.
"Wybór przedstawiciela umożliwi inwestorom mniejszościowym sprawowanie kontroli przede wszystkim w momencie kiedy będzie dokonywana fuzja pomiędzy Orbisem i polskim oddziałem Accoru. Chodzić może między innymi o parytet wymiany akcji" - powiedział Michał Marczak, analityk z DI BRE Banku.
"Dobrze się stało, że pan Harvey jako przedstawiciel akcjonariuszy mniejszościowych znalazł się w radzie. Liczymy na to, że tylko sprawy merytoryczne będą przez niego brane pod uwagę w jego misji kontrolnej (...) - powiedział Grelowski.
"Ma szanse poszerzyć swoją wiedzę (...) o rynek hotelowy" - dodał.
Prasa spekulowała, że jeśli pomiędzy grupą Accor a instytucjami finansowymi nie dojdzie do porozumienia, to francuski koncern będzie skłonny wyjść z inwestycji w Orbisie.
"Konflikt między inwestorami finansowymi a Accorem w zasadzie nie istnieje. Sprawa dotyczyła jedynie racjonalnego podziału miejsc w radzie nadzorczej" - powiedział Reuterowi pragnący zachować anonimowość przedstawiciel jednego z funduszy inwestycyjnych.
Podobnego zdania jest przedsiębiorca Michał Sołowow, który zarejestrował na WZA ponad pięć procent akcji Orbisu.
"Wszyscy działamy we wspólnym interesie - Accor, ja i instytucje finansowe. Zależy nam na jak najszybszym przeprowadzeniu fuzji Orbisu z Accor Polska" - powiedział Reuterowi.
Na walnym reprezentowane było 68 procent ogółu akcji.
Z tego Accor miał wraz ze sprzymierzonym ze sobą Deutsche Bankiem około 35 procent, skarb państwa sześć procent, grupa PZU pięć procent, zagraniczni inwestorzy instytucjonalni 8,2 procent, a krajowi finansowi w tym fundusze emerytalne 9,3 procent.
Grelowski powiedział również, że dzisiejsze wydarzenia w spółce powinny być ważne również dla pozycji francuskiego inwestora.
"Inwestor francuski Accor będzie musiał wyciągnąć z tego wnioski i zająć właściwą pozycję. Dla mnie jest teraz przełomowe, czy Accor zdecyduje się zainwestować i zwiększyć swoje zaangażowanie (...) czy pozostanie na tym samym poziomie, czyli bycie kibicem wobec tego co co się dzieje" - dodał.
W czerwcu tego roku Accor podawał, że planuje fuzję swojego oddziału w Polsce z Orbisem. Fuzja ta miałaby się zakończyć się latem 2002 roku. Równocześnie jednak Accor, który ma 20 procent akcji polskiej spółki zadeklarował, że nie będzie chciał zwiększyć udziału powyżej 50 procent.
Przy połączeniu Accor ma wnieść do Orbisu 13 hoteli, z czego sześć już działających, a siedem obecnie w budowie.
Christian Karaoglanian z Accoru powiedział wówczas, że Accor nie zamierza przejąć kontroli nad Orbisem, a fuzja będzie częściowo finansowana gotówką, a częściowo emisją akcji dla Accoru.
Przedstawiciele Accoru odmówili komentarza na temat wydarzeń związanych z wtorkowym walnym zgromadzeniem akcjonariuszy.
O godzinie 15.50 akcje Orbisu wyceniano na 15,6 złotego, czyli o jeden procent mniej niż w poniedziałek. WIG tracił jednocześnie 0,1 procent, spadając do 12.020,8 punktu.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))