(Depesza uzupełniona o tło i komentarze rynkowe)
WARSZAWA (Reuters) - WIG20, główny indeks warszawskiej giełdy przełamał barierę 1000 punktów i do godziny 14.40 spadł o 5,3 procent do poziomu 990,9 punktu. Według maklerów zniżki były wywołane głównie przez przeceny na rynkach europejskich.
"Spadki są związane z tym co się dzieje w Europie. Tam zniżki sięgają 6-7 procent. U nas został przełamany poziom 1000 punktów i dalej będzie spadać" - powiedział Paweł Wojtaszek, sprzedawca derywatywów z Erste Securities.
Obecnie indeks WIG20 traci w skali tygodnia 15,4 procent i znajduje się na najniższym poziomie w tym roku, o 3,6 procent poniżej rocznego miniumum, które wskaźnik ten osiągnął w ubiegłym miesiącu.
EUROPĘ OGARNĘŁA PANICZNA WYPRZEDAŻ
Na giełdach europejskich większość indeksów obecnie znajduje się na najniższych poziomach od trzech lat. Do godziny 15.18 Eurotop 300 obniżył się o 6,57 procent, a Euro Stoxx 50 stracił 7,23 procent.
Na giełdzie we Frankfurcie strata głównego indeksu DAX wynosi 6,11 procent, w Paryżu CAC-40 spadł o 6,82 procent, a londyński FTSE 100 zniżkował o 6,85 procent.
"W krótkiej perspektywie wszystko przyćmiewa strach. Zanim akcje zostaną uznane za tanie, w cenę musi jeszcze zostać wliczony ten Armageddon, który nas spotkał" - powiedział Nigel Cobby z Deutsche Banku.
Optymizmem nie napawa też sytuacja w Stanach Zjednoczonych. Według analityków piątkowe sesje na giełdach w Nowym Jorku mogą rozpocząć się od spadków.
Ich zdaniem inwestorzy znów będą opróżniać swoje portfele, ponieważ dzień wcześniej prezydent George W. Bush ostrzegł, że USA czeka długa wojna przeciwko terroryzmowi.
Według Pawła Bugusza, zarządzającego w TFI DWS, to co się dzieje na giełdach europejskich, w tym także na warszawskim parkiecie nie można nazwać innaczej niż "paniczna wyprzedaż". "Wygląda na razie na to, że nikt nie jest skory do kupna. Panika - tak to można nazwać. Należy mieć jedynie nadzieję, że spełnia się książkowe teorie, że tak spektakularne zachowania rynków zazwyczaj są sygnałami końca trendu spadkowego" - powiedział Bogusz.
Dodał także, że optymizmem inwestorów również nie napawają dzisiejsze dane o wzroście Produktu Krajowego Brutto w drugim kwartale, znacznie mniejszym niż oczekiwano, jednak to co dziś jest najbardziej determinuje inwestorów do zniżki w Europie.
Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał w piątek, że PKB wzrósł w drugim kwartale o 0,9 procent rok do roku, wobec 2,3 procent w pierwszym kwartale. Analitycy spodziewali się, że wzrost ten wyniesie 1,4 procent.
OPRÓCZ ŚWIECIA TRACĄ WSZYSTKIE SPÓŁKI Z WIG20
Wśród największych spółek, których akcje spadły najbardziej znalazła się KGHM, którego akcje straciły 13,1 procent spadając do 10,65 złotego. Akcje PKN Orlen spadły o 5,4 procent do 15,8 złotego, a kurs akcji TPSA obniżył się o 5,7 procent do 10,7 złotego.
Akcje Elektrimu spadły natomiast o 7,9 procent do 17,5 złotego, a kurs Netii stracił 11,8 procent osiągając rekordowo niski poziom 4,5 złotego.
Spośród spółek wchodzących w skład WIG20 jedynie akcje Frantschach Świecie oparły się wyprzedaży. Papiery tej spółki notowane były na tym samym poziomie co w czwartek, to znaczy 20,4 złotego.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))