(Depesza uzupełniona o komentarz przedstawiciela Rady Polityki Pieniężnej w paragrafach VII-VIII)
WARSZAWA (Reuters) - Po zakończeniu rozmów w sprawie wejścia do Unii Europejskiej złoty może okazać się podatny na spekulacyjne ataki, uważa minister finansów, Marek Belka.
Belka jest też zdania, że przed wejściem do ERM złoty powinien zostać zdewaluowany. ERM to mechanizm stabilizujący waluty w okresie poprzedzającym ich wejście do Unii Monetarnej.
"Sądzimy, że ten okres między zamknięciem negocjacji akcesyjnych i samym wejściem do ERM będzie najtrudniejszy dla Polski i stabilności kursu wymiany" - powiedział Belka brukselskim dziennikarzom, którzy przyjechali do Warszawy.
"Może nastąpić przygotowawcza dewaluacja złotego. Nie byłoby to pozbawione sensu" - stwierdził Belka.
Polska spodziewa się, że zakończy rozmowy akcesyjne w tym roku. Do Unii Europejskiej chciałaby wejść w 2004 roku, a w dwa lata później przyjąć euro.
Podkreślając, że przedstawia własne poglądy a nie rządu Belka powiedział: "Z uwagą wsłuchujemy się w wypowiedzi zachodnich ekonomistów i ekspertów mówiących o tym, że byłoby mądrze zdewaluować waluty krajów będących nowymi członkami Unii, by dać więcej tlenu ich gospodarkom."
"Trzeba się zdecydować, czy powinniśmy mieć płynny kurs złotego. Ja uważam, że powinniśmy go nadal mieć. A kiedy ktoś mówi o tym, że dolara powinno się wyceniać na 4,25 złotego, to nie zgadza się to z zasadą płynnego kursu" - powiedział Cezary Józefiak, członek Rady Polityki Pieniężnej
Józefiak w swym komentarzu odniósł się do wcześniejszych wypowiedzi Belki, który taki właśnie poziom dolara do złotego wymieniał jako odpowiedni.
((Gareth Jones, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))