WARSZAWA (Reuters) - Złoty odbił się z najniższego od pół roku poziomu do dolara i euro po wcześniejszej panicznej wyprzedaży w środę. Inwestorzy ciepło przyjęli szczegóły rządowych planów zwiększenia deficytu, które mieszczą się we wcześniej publikowanych propozycjach ministerstwa finansów.
Złoty stracił gwałtownie na wartości w trakcie przedpołudniowej części środowej sesji częściowo także z powodu obaw, że mniejszościowy rząd nie zgodzi się na znaczące cięcia w wydatkach budżetowych, co spowodowałoby wywindowanie deficyt budżetowego powyżej wcześneij zakładanych poziomów.
Jednak minister gospodarki Janusz Steinhoff powiedział na konferencji prasowej, że rząd prawdopodobnie zwiększy deficyt budżetowy o około 8,6 miliarda złotych, czyli tak jak wcześniej proponowało ministerstwo finansów. Zmniejszyło to wcześniejsze obawy o znaczniejsze zwiększenie deficytu.
Steinhoff powiedział też, że rząd dyskutuje nad redukcją wydatków w tegorocznym budżecie w wysokości około 7,5 miliarda złotych.
Złoty zareagował pozytywnie na te informacje i umocnił się o około dwa procent zarówno do dolara jak i do euro.
O godzinie 14.49 za dolara płacono 4,432 złotego, wobec najniższego w środę poziomu 4,54, a za euro 3,8380 złotego.
"Złoty odbił się dzięki informacji, że poziom deficytu budżetowego będzie prawdopodobnie taki jak spodziewał się rynek, a nie większy jak się niektórzy obawiali" - powiedział Paweł Wólczyński, dealer z SG Banku, dodając, że wahania waluty są szczególnie gwałtowne z powodu niewielkiej płynności rynku.
W ciagu ostatniego tygodnia złoty spadł o około 12 procent do dolara i o 14 procent do euro, tracąc na wartości z powodu niepewności co do ostatecznego kształtu tegorocznego budżetu oraz wycofywania się inwestorów z rynków wschodzących w obawach o to, że Argentyna nie będzie w stanie spłacić swojego zadłużenia.
Rząd ma wznowić posiedzenie nad nowelizacją budżetu o godzinie 17.00 i przedyskutować ostateczny poziom obniżki wydatków budżetowych i poziom zwiększenia deficytu. Niedobór w tegorocznym budżecie ministerstwo finansów szacuje na 16,5 miliarda złotych.
Dariusz Rosati, członek Rady Polityki Pieniężnej powiedział, że rządowe plany nowelizacji tegorocznego budżetu, polegające na zwiększeniu deficytu i obniżeniu wydatków nie spowodują konieczności zaostrzenia polityki monetarnej.
Rządowe plany nie zagrażają też celowi RPP, który zakłada, że na koniec tego roku inflacja w ujeciu rok do roku wyniesie 6-8 procent wobec 8,5 procent na koniec 2000 roku, powiedział Rosati.
Poranne silne spadki złotego w środę były związane z wtorkowymi wypowiedziami doradcy ministra finansow, który powiedział iż niektórzy ministrowie są przeciwni obniżkom wydatków, a szukają rozwiązań pozwalających na zwiększenie deficytu o wartość większą od 8,6 miliarda złotych.
Rząd musi zwiększyć tegoroczny deficyt budżetowy, który wed3ug ustawy budżetowej ma wynieść 20,5 miliarda złotych, czyli 2,6 procent PKB, oraz obniżyć wydatki, aby pokryć niedobór w budżecie szacowany na 16,5 miliarda złotych. Niedobór wynika głównie z wolniejszego wzrostu gospodarczego i mniejszych wpływów z podatków.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))