(Depesza uzupełniona o informacje z konferencji prasowej, reakcję rynku)
Kuba Kurasz
WARSZAWA (Reuters) - Strata grupy BRE Banku po pierwszym kwartale 2002 roku, która wyniosła 6,4 miliona złotych, wywołana była między innymi koniecznością utworzenia wysokich rezerw na należności kredytowe, mniejszymi marżami oraz wysokimi kosztami działania spółek grupy.
BRE poinformował jednak, że zdoła osiągnąć w 2002 roku prognozowane 371 milionów złotych zysku dla grupy i 408 milionów złotych jednostkowego zysku netto. Sam bank zarobił w okresie styczeń-marzec 26,2 miliona złotych wobec 83,8 milionów złotych w pierwszym kwartale 2001 roku.
"Główny wpływ na wynik skonsolidowany miała częściowo planowana strata Banku Częstochowa" - powiedział w środę dziennikarzom Wojciech Kostrzewa, prezes BRE Banku.
Dodał, że straty w tym okresie poniosły także takie spółki grupy jak fundusz emerytalny Skarbiec-Emerytura i BRE Leasing. Natomiast po raz pierwszy zysk kwartalny zanotowało TFI Skarbiec.
Bank podał, że w drugiej połowie roku przewiduje realizację zaplanowanych wcześniej transakcji kapitałowych.
"Wydarzenia ostatnich dni mogą utwierdzić nas w przekonaniu, że znaczna część prognozy powstała z (spodziewanych) zysków kapitałowych (...) jest realistyczna" - dodał Kostrzewa.
W drugiej połowie 2002 roku BRE spodziewa się zysków z inwestycji w mBank oraz z grupy medialnej ITI, ktorej akcje we wtorek do obrotu publicznego dopuściła Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. BRE ma około 15 proceent akcji ITI.
Strata po pierwszym kwartale zaskoczyła rynek. Ankietowani przez Reutera analitycy spodziewali się, że grupa BRE wypracuje zysk na poziomie 56 milionów złotych.
Dlatego też informacja o wynikach spowodowała spadek kursu akcji. W poranych notowaniach akcje zniżkowały ponad dwa procent, ale o godzinie 13.48 taniały one o 0,4 procent do 124 złotego za sztukę.
OKOŁO 30 MLN ZŁ REZERW NA ELEKTRIM
Na stratę wpłynęła także przecena posiadanych przez bank papierów wartościowych. BRE podał, że w przypadku Elektrimu wyniosła ona 30,5 miliona złotych, Szeptela 24,5 miliona złotych, a Optimusa prawie 18,8 miliona złotych.
Prezes BRE odmówił komentarza na temat ewentualnej ceny, jaką konsorcjum, które tworzy w wspólnie z holenderska spółką Eastbridge, jest skłonne przeznaczyć na zakup 49-procentowego pakietu udziałów w Elektrimie Telekomunikacja, należących do Elektrimu.
ET kontroluje operatora Ery GSM, Polską Telefonię Cyfrową.
Prasa spekulowała, że jest to kwota zbliżona do 400 milionów euro.
BRE, który ma około 18 procent Elektrimu oraz Eastbridge otrzymali wyłączność na negocjacje dotyczące kupna pakietu ET.
Łączna wartość kwot odpisanych przez grupę na koniec pierwszego kwartału w związku z rezerwami celowymi na kredyty, gwarancjami i aktualizacją wartości aktywów finansowych wyniosła 118,451 miliona złotych, z czego 98,017 miliona złotych dokonał sam bank.
BRE podał także w komentarzu do wyników kwartalnych, że jednym z głównych czynników, które obniżyły wyniki finansowe były także mniejsze marże osiągane na aktywach pracujących, jak też relatywnie wysoki koszt pieniądza pozyskiwanego na rynku międzybankowym jak i depozytów.
Na koniec marca marże na aktywach złotowych spadły do 3,44 procent z 3,77 procent na koniec grudnia 2001, a na aktywach dewizowych do odpowiednio 2,42 procent z 3,24 procent.
"W rezultacie wzrost wolumenu portfela kredytowego i papierów dłużnych nie przynosi proporcjonalnie wyższego wyniku odsetkowego" - podano w komentarzu. Po pierwszym kwartale 2002 roku wynik z tytułu odsetek wyniósł 93,7 miliona złotych.
Ponadto BRE utworzył wysokie rezerwy na należności kredytowe. Dotyczy do kredytów dla El-Net-u i Stoczni Szczecińskiej.
BRE poinformował też, że w pierwszym kwartale 2002 roku koszty działania spółek grupy były relatywnie wysokie, co spowodowało, że koszty grupy są wyższe o 42,4 procent niż koszty samego BRE.
((Współpraca Paweł Florkiewicz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))