OPIS2-W ofercie publicznej 5-10 proc. akcji PZU

WÓLCZANKA Spółka Akcyjna
opublikowano: 2001-12-05 16:35

(Depesza uzupełniona o komentarz analityka i wypowiedź osoby zbliżonej do negocjacji)

WARSZAWA (Reuters) - Minister skarbu państwa, Wiesław Kaczmarek, powiedział w środę, że przyszłoroczna oferta publiczna Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń SA (PZU) może objąć 5-10 procent akcji przedsiębiorstwa.

Analitycy są jednak zdania, że jeśli skarb państwa nie rozwiąże konfliktu z Eureko, cena w ofercie publicznej może okazać się niesatysfakcjonująca.

"Rozsądek nakazuje, żeby w ofercie publicznej było 5-10 procent PZU. A jeżeli uznamy, że ta firma wymaga dokapitalizowania, to jest to drugi ruch" - powiedział na konferencji prasowej Kaczmarek.

Nowy minister skarbu potwierdził tym samym swe wcześniejsze plany sprzedaży pakietu akcji PZU w 2002 roku.

Największym akcjonariuszem polskiej spółki ubezpieczeniowej jest konsorcjum Eureko i BIG Banku Gdańskiego.

W 1999 roku konsorcjum kupiło od skarbu państwa za trzy miliardy złotych 30-procentowy pakiet akcji PZU. Poprzedni rząd w październiku zgodził się warunkowo sprzedać po 153 złote za akcję pakiet kolejnych 21 procent akcji spółki.

Dzięki temu udział konsorcjum miał wzrosnąć do 51 procent. Ponadto na mocy umowy, Eureko miałoby prawo do kupna pakietu 15 procent akcji PZU, które należą do pracowników spółki.

Jednak, aby umowa mogła zostać sfinalizowana, Eureko musi uzyskać w tym roku zgodę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji na kupno nieruchomości spółki. Resort ten poinformował, że uzyskanie takich zgód zabiera normalnie 6-8 miesięcy.

Jednak nowy minister skarbu Wiesław Kaczmarek nie chce przedłużyć terminu, w którym Eureko musi zdobyć potrzebne zgody administracyjne.

Faktycznie więc Eureko kupić akcji PZU nie może, chyba, że Kaczmarek podpisze prospekt emisyjny spółki, otwierając tym samym drogę do jej upublicznienia, twierdzi osoba zbliżona do negocjacji.

Jeśli zagraniczny inwestor chce kupić w Polsce spółkę państwową, do której należą nieruchomości musi mieć zgodę resortu spraw wewnętrznych na zakup nieruchomości. Zgoda nie jest potrzebna jednak gdy kupuje spółkę publiczną.

"Jeśli minister podpisze prospekt, Eureko dostanie zielone światło i faktycznie przejmie kontrolę nad PZU" - powiedziała pragnąca zachować anonimowość osoba zbliżona do negocjacji.

Dodała, że nawet jeśli termin końca roku upłynie, obie strony transakcji "mogą, ale nie muszą" unieważnić umowę.

Z tego co Kaczmarek mówił do tej pory wynika, że nie zamierza się on spieszyć z podpisywaniem prospektu - chce bowiem zaczekać na wyniki audytu, który ma ustalić czy poprzedni zarząd PZU nie dopuścił się defraudacji.

Przedstawiciele Eureko byli nieuchwytni, by udzielić komentarza.

Oferta publiczna PZU była planowana na 2001 rok, jednak konsekwencje ataków na Stany Zjedonoczone okazały się tak poważne, że trzeba było ofertę przełożyć.

Znaczna część z zakładanych przez Kaczmarka przyszłorocznych wpływów z prywatyzacji sięgających 6,8 miliarda złotych ma pochodzić z planowanej sprzedaży PZU.

Teraz sukces oferty publicznej PZU będzie w dużej mierze uzależniony od tego co stanie się z pakietem akcji zaoferowanych Eureko, sądzą analitycy.

"Jeśli skarb państwa nie dojdzie do porozumienia z inwestorem, cena będzie znacząco niższa od tej, którą możnaby uzyskać" - powiedziała Ewa Radkowska, zarządzająca z ING BSK Asset Management.

((Wojciech Moskwa, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))