(Depesza uzupełniona o wypowiedzi przedstawicieli banku z konferencji prasowej, maklera, reakcję rynku i tło)
Paweł Kozłowski
WARSZAWA (Reuters) - Trzecia pod względem wielkości grupa bankowa w Polsce podała w środę znacznie gorszy niż przewidywali analitycy zysk netto za trzeci kwartał. Kolejny kwartał z rzędu negatywny wpływ na poziom zysku banku miały przede wszystkim rezerwy na złe kredyty oraz koszty restrukturyzacyjne.
Prezes banku Józef Wancer powiedział na konferencji prasowej, że BPH-PBK spodziewa się w czwartym kwartale lepszych wyników ze względu na spodziewaną wyższą dochodowość działalności bankowej oraz wpływy z transakcji sprzedażu akcji Polcardu, należących do banku.
Wancer powtórzył, że skala rezerw netto powinna być w całym roku znacznie niższa, mimo trudnych dziewięciu miesiący.
Zysk netto grupy BPH-PBK w trzecim kwartale wyniósł 13,3 miliona złotych wobec 20,8 milionów złotych w analogicznym okresie ubiegłego roku. Jest to znacznie mniej niż spodziewali się analitycy, którzy prognozowali zysk rzędu 40 milionów złotych.
Prezes banku Józef Wancer wyniki za trzeci kwartał tłumaczy utrzymującą się nadal nienajlepszą kondycją klientów banku.
Za sprawą gorszych niż oczekiwano wyników, akcje banku spadły na otwarciu. O godzinie 14.25 akcje banku wyceniano na 234,0 złotego, czyli o 2,5 procent poniżej wtorkowego zamknięcia.
W tym czasie WIG 20, w którym papiery BPH-PBK "ważą" w 9,1 procent spadł o 0,4 procent do 1.137,8 punktu.
We wtorek akcje banku kosztowały 240 złotych, czyli o 1,5 procent więcej niż w ubiegły piątek. Akcje potaniały w ciągu ostatnich pięciu sesji o 7,7 procent.
Wynik netto grupy BPH PBK jest niższy nawet od najniższego szacunku analityków ankietowanych przez Reutera. Najwyższa prognoza opiewała bowiem na 63 miliony złotych zysku, a najniższa na 22 miliony złotych.
"Sytuacja makroekonomiczna jest ciągle bardzo trudna zarówno dla naszych klientów korporacyjnych jak i indywidualnych. Widzimy sygnały poprawy sytuacji ale są to pierwsze impulsy. Na poważną zmianę w koniunkturze prawdopodobnie będziemy musieli poczekać do drugiej połowy przyszłego roku" - powiedział Wancer.
Prezes banku dodał jednak, że pomimo utrzymującej się słabej kondycji w przymyśle, zysk z działalności bankowej nadal rósł w trzecim kwartale dzięki wyższym dochodom z opłat i prowizji oraz zyskom z operacji finansowej.
Jednakże udział kredytów nieregularnych BPH-PBK w trzecim kwartale wzrósł do 23,4 procent wobec 23 procent w drugim kwartale.
"Wyniki są słabe, znacznie gorsze niż oczekiwania. Dużo wyższe są koszty i wyższe odpisy na rezerwy" - powiedział Artur Szeski, analityk w CDM Pekao SA.
Natomiast Paweł Borys, analityk w TFI DWS Polska uważa, że niska skala spadku kursu banku na środowej sesji, wynika głównie z oczekiwań inwestorów na przyszły rok.
"Rynek wierzy, że w przyszłym roku będzie lepiej, czemu mają sprzyjać korzyści z fuzji i dlatego dzisiejszy spadek nie jest aż tak silny" - powiedział Borys.
REZERWY
Bank podał, że różnica wartości rezerw i aktualizacji wyniosła w trzecim kwartale 212,1 miliona złotych, a po trzech kwartałach była ona na poziomie 531, miliona złotych.
"Głównym powodem wzrostu rezerw celowych były problemy związane z kredytami dla dużych jednostek gospodarczych, zwłaszcza przemysłu stoczniowego, motoryzacyjnego i budownictwa" - podał bank w komentarzu do wyników kwartalnych.
W opinii analityków bank w minionym kwartale skala nowych rezerw miała wynosić 179 milionów złotych. W pierwszym półroczu rezerwy sięgnęły 320 milionów złotych.
W pierwszym półroczu bank utworzył rezerwy na połowę pożyczki w wysokości 260 milionów złotych udzielonej Stoczni Szczecińskiej. Zaś w trzecim kwartale miała zostać utworzona rezerwa na dodatkowe 80 milionów złotych.
"W czwartm kwartale ubiegłego roku musieliśmy utworzyć dodatkowe rezerwy, które nie zdarzą się tym razem" - powiedział Wancer.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))