Brytyjczycy są zainteresowani toruńską przędzalnią. Jej produkty kupują od lat, teraz chcą kupić cały zakład.
Na ogłoszony przez Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) przetarg na sprzedaż toruńskiego Merinotexu zgłosił się brytyjski Bulmer & Lumb. Zna polską firmę nie od dziś i jest nią poważnie zainteresowany.
— Współpracujemy z polskimi przędzalniami od 13 lat i mamy pewność, że jakość produkcji i doświadczenie pracowników spełniają nasze wymagania. Kupno Merinotexu to szansa na zapewnienie stałych dostaw z dobrej przędzalni — wyjaśnia David Lister, dyrektor ds. sprzedaży Bulmer & Lumb.
Brytyjczycy chcą kupić całą wystawioną na sprzedaż pulę akcji.
— Interesuje nas 85 proc. — mówi David Lister.
Pozostałe 15 proc. dostaną w momencie prywatyzacji pracownicy.
Bulmer & Lumb nie podaje ceny, jaką jest skłonny zainwestować. Zakup Merinotexu to jednak tylko początek wydatków.
— W Merinoteksie od lat nie dokonywano inwestycji, poza sprzętem, który firma kupiła w zeszłym roku przy naszej pomocy. Na początek chcemy uruchomić linię produkcyjną, która obecnie działa w Wielkiej Brytanii. W dalszych latach konieczne będą następne wydatki — tłumaczy David Lister.
Następny ruch należy teraz do resortu skarbu, który jest 100- -proc. właścicielem przędzalni.
— Decyzja o sprzedaży czeka na akceptację ministra — mówi Piotr Rostkowski z MSP.




